Gąsawa, kościół pw. św. Mikołaja, prezbiterium, malowidło, UMK
Polichromie w prezbiterium
W trzecim sezonie prac odkrywkowych w kościele pod wezwaniem św. Mikołaja w Gąsawie, zostały odsłonięte malowidła znajdujące się na ścianach w prezbiterium kościoła.
Po raz trzeci studenci Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, pod kierunkiem Dariusza Markowskiego i Sławomira Kamińskiego, pracowali w ramach praktyk studenckich przy odkrywaniu kolejnych malowideł na ścianach gąsawskiego kościoła. W tym sezonie prac zostały odkryte malowidła w prezbiterium kościoła, przy których pracowali studenci II i III roku oraz studentka z Niemiec i Kazachstanu.
Na początku prac zostały częściowo zdemontowane ołtarze i szczelnie oddzielono prezbiterium od reszty kościoła. Następnie został skuty tynk i ukazały się fantastyczne bardzo dobrze zachowane polichromie, które wstępnie oczyszczono i dokonano podklejenia odspojeń.
W górnej części odkrytych malowideł widoczna jest data 1705 rok, a w dolnej 1706 i oznacza to prawdopodobnie, że kościół był malowany w dwóch etapach. U góry znajduje się pas kartuszy z inskrypcjami. Na ścianie za ołtarzem głównym została odsłonięta dekoracyjna kotara okalająca okna. W partiach dolnych, odkrytych polichromii, znajdują się przedstawienia figuralne, pojedyncze postacie świętych oraz sceny z życia Chrystusa.
Studenci prace wykonali w ramach praktyk, a ich wyżywienie i zakwaterowanie zostały pokryte z funduszy Społecznego Komitetu Remontu Kościoła. W ubiegłym roku koszty materiałowe, jakie ponieśli studenci zostały pokryte w części przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, natomiast nie wiadomo jak będzie w tym roku.
Praktycznie w gąsawskim kościele nie ma już na ścianach tynków, pozostał problem malowidła na suficie w prezbiterium. Obecnie jest oczekiwana decyzja, co do losów obrazu na tynku - wizerunku Chrystusa. Czy ma być całkowicie skuty czy też zdjęty i umieszczony w innym miejscu czy też pozostawiony. Konserwatorzy podchodzą do tego problemu z rezerwą, gdyż podjęta decyzja, przez odpowiednie służby ochrony zabytków czyli Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, będą nieodwracalne i winny być spójne z przyszłą aranżacją wnętrza kościoła. Ewentualne prace oczywiście związane są z dodatkowymi kosztami.
Biorąc pod uwagę bogaty wystrój prezbiterium można się spodziewać, że pod tynkowym wizerunkiem Chrystusa może znajdować się cenne przedstawienie centralne na drewnianym suficie.
W obecnym stadium konserwacji gąsawskiego kościoła najważniejszym i najpilniejszym staje się podjęcie zdecydowanych decyzji, co do dalszych jednolitych i spójnych prac. Oznacza to, że należy opracować szczegółowy plan dalszych prac konserwatorskich wraz z terminami i kolejnością ich wykonania. Wielką niewiadomą stają się również badania archeologiczne, które winny być przeprowadzone w miejscach, gdzie można spodziewać się krypt. Badania te mogą przynieść rewelacyjne rezultaty.
Wśród dalszych prac wymienia się między innymi: gazowanie, czyli wytrucie wszelkich robaków i grzybów, zabezpieczenie wyposażenia kościoła, podjęcie decyzji co do sufitu w prezbiterium, ewentualne przesunięcie chóru i przywrócenie oryginalnych otworów okiennych, ewentualne usunięcie lisic i ustabilizowanie konstrukcji kościoła, przeprowadzenie badań archeologicznych pod posadzką w prezbiterium.
W katastrofalnym stanie znajdują się ołtarze. Zdaniem toruńskich konserwatorów ich stan wymaga natychmiastowej ingerencji, gdyż struktura drewna, zniszczona przez robaki przypomina gąbkę. Praktycznie ołtarze te trzymają się dzięki farbie.
W tym tygodniu prawdopodobnie ma dojść do spotkania naukowców, urzędników z odpowiednich służb konserwatorskich, lokalnych władz i proboszcza gąsawskiej parafii, podczas którego winny zapaść oczekiwane przez wszystkich decyzje.
Jacek Mielcarzewicz
Pałuki nr 543 (29/2002)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze