Wydaje się, że komiksy oraz mangi są stworzone dla dzieci ze względu na dużą ilość obrazków. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że to idealna pozycja również dla starszego czytelnika, który oczekuje akcji czy głębszych emocji. W Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Żninie znajduje się wiele ciekawych ilustrowanych lektur. - Czytanie komiksów z rana o wiele lepiej działa na pobudzenie niż czytanie książek - mówi Aleksander Paradowski, który uwielbia komiksy. Natomiast Kinga Osinska chętnie sięga po mangi. Oboje opowiedzieli o fascynującym świecie, w którym dominują obrazki.
Angelika Uścińska: - Skąd zamiłowanie do komiksów?
Aleksander Paradowski:. - Zamiłowanie do komiksów pojawiło się u mnie, gdy jeszcze byłem dzieckiem. Gdy byłem w podstawówce, rodzice kupowali mi komiksy z Przygodami Kaczora Donalda, a potem pojawiły się komiksy z superbohaterami. Głównie były to postacie z Marvela oraz z uniwersum DC, czyli Batman, Superman. Czytanie tego było dla mnie ogromną frajdą. Jednak z czasem te komiksy przestały mnie interesować i szukałem czegoś nowego. Nastąpiła przerwa w czytaniu opowieści graficznych. Gdy byłem starszym czytelnikiem, wydawnictwo Egmont, które teraz jest największym wydawnictwem w Polsce, zaczęło wydawać na nowo komiksy w hurtowych ilościach. Przekrój gatunkowy tych komiksów był ogromny i skierowany dla dojrzałego odbiorcy. Były to treści okraszone przemocą, wulgaryzmami czy erotyką. Jako dziecko, a potem nastolatek nie rozumiałem ich za bardzo. Po latach, już jako dojrzała osoba z chęcią sięgnąłem po takie tytuły jak: Kaznodzieja, Transmetropolitan czy bardzo popularna seria komiksowa Neila Gaimana - Sandman. Komiksy o bohaterach z nadludzką siłą mogą dzielić się na takie dla dzieci oraz dla dorosłych. Dlatego mamy opowieści o Batmanie, które są bardzo wulgarne i brutalne. Poza tym, mają dobrze rozbudowane tło psychologiczne. Tak właśnie wróciła miłość do komiksów.
![]() |
| Przykład rysunków w komiksie fot. Angelika Uścińska |
- Dlaczego warto czytać czy może oglądać komiksy?
A. P. - Można robić to i to. Ja na przykład bardzo lubię czytać komiksy z samego rana, do kawy, ponieważ jest to naukowo stwierdzone, że one pobudzają obydwie półkule mózgowe. Wówczas człowiek skupia się i na treści, i na rysunku i jeszcze musi wszystko połączyć w spójną całość. Wtedy, jeżeli dwie półkole działają od rana, to wtedy człowiek jest taki żywszy w ciągu dnia.
- Czy komiksy mają gatunki?
A. P. - Tak, jak najbardziej. Na polskim rynku wydawniczym pojawia się wiele komiksów o różnej tematyce. Działa wiele Wydawnictw, które specjalizują się nawet w danym gatunku. Oczywiście najbardziej popularne są przygody postaci z Marvela i DC Comics. Są też mniejsze wydawnictwa, aczkolwiek to nie oznacza, że są gorsze, i one specjalizują się w wydawaniu komiksów poświęconych na przykład historiom typowo science-fiction czy kryminałom. Jest też wydawnictwo Kultura Gniewu, które wydaje komiksy, które potrafią u czytelnika podczas lektury wywołać dyskomfort. Są to najczęściej dramaty, zawierające bardzo smutne historie. Wydawnictwo ma oczywiście w swojej ofercie także komiksy czysto rozrywkowe, ale jednak dominują te pozycje, które zmuszą do refleksji i poruszają niewygodne tematy.
![]() |
| Istnieje wiele gatunków komiksów, więc każdy w bibliotece znajdzie coś dla siebie fot. Angelika Uścińska |
- Jakie tytuły komiksów można polecić ze żnińskiej biblioteki?
A. P. - Jest tego naprawdę sporo. W naszej książnicy mamy szeroki wachlarz tematyczny i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Z tych trudniejszych, które bez wątpienia warto mieć na uwadze, to Sabrina. I nie jest to komiks na podstawie aktualnie popularnego serialu, a historia bardzo kameralna i pozostawiająca po sobie ślad. Był to pierwszy komiks nominowany do Nagrody Bookera, czyli literackiej nagrody, gdzie zazwyczaj pojawiają się książki. Sabrina to komiks, który porusza temat depresji. Pokazuje w jak sposób walczyć z depresją, i to jaki wpływ na chorą osobę ma otoczenie. Trudny temat porusza także komiks biograficzny poświęcony twórczości pisarskiej Hansa Fallady pt. Pijak. Przedstawia problemy związane z nałogiem alkoholowym. Trzeba przyznać, że treść jest bardzo mocna i dosadna. Na uwagę zasługuje również styl rysowania, ponieważ obrazki został przedstawione surrealistycznie, przez co uzupełnianie się treści z rysunkami ma podwójną siłę rażenia. Na uznanie zasługują takie tytuły jak Dziennik Anny Frank, czyli komiks, który został oparty na podstawie historii Anny Frank z okresu II wojny światowej. Niesamowitym tytułem jest powieść graficzna Maus. Jest to historia autobiograficzna, w której ojciec opowiada swojemu synowi o pobycie w obozie koncentracyjnym. Pomimo ciężaru emocjonalnego, historia ta bogata jest także w humor (najczęściej czarny). W ostatnim czasie Wydawnictwo Jaguar zaczęło wydawać w formie powieści graficznych znane, kultowe dzieła literackie: Zabić drozda, Opowieść podręcznej, orwellowskie dzieła Folwark Zwierzęcy czy Rok 1984. Osoby, które z jakiś powodów nie chcą sięgnąć po książkę, a chciałyby poznać daną historię, mogą skorzystać z innego rozwiązania, czyli poprzez lekturę powieści graficznej właśnie. To oczywiste, że komiksy są okrojone, ale jednak główny wątek fabularny i całe tło jest dobrze przedstawione. Poza tym zawierają piękne rysunki, dzięki czemu mogą trafić do szerszego grona odbiorców. Na przykład do uczniów, którzy nie przepadają za czytaniem lektur.
![]() |
| W ostatnim czasie komiksy i powieści graficzne są ekranizowane fot. Angelika Uścińska |
- Jak popularne stają się komiksy?
A. P. - Ostatnio są coraz bardziej popularne, a z roku na rok można zaobserwować tendencję wzrostową. Powstaje coraz więcej wydawnictw, wydaje się coraz więcej nowych tytułów, czyli sprzedaż musi być dobra. Nie ma też co ukrywać, że dużą rolę odgrywa tutaj powstawanie seriali czy filmów, które oparte są na komiksowych historiach. Między innymi na Netflixie w ostatnim czasie zrealizowano serial na podstawie powieści graficznej Jeffa Lemire"a pt. Łasuch. Kto już słyszał o serialu, a nie wiedział, że historia bazuje na powieści graficznej, to polecamy serdecznie zapoznać się z literackim pierwowzorem. Łasuch jest dostępny w naszej bibliotece. Zainteresowani mogą przekonać się czym różni się to co oferuje serial, a to jak wygląda oryginał. Trzeba przyznać, że różnice są ogromne. Jeżeli chodzi o inne seriale na podstawie komiksów, teraz coraz głośniej zrobiło się o produkcji Sandman. Pierwszy sezon będzie miał premierę na Netflixie w przyszłym roku. Myślę, że warto zapoznać się z tym jak ta historia została przedstawiona w oryginale, zanim obejrzy się serial. Ogromną popularnością cieszy się serial Invincible, który można obejrzeć na Amazon Prime. HBO oferuje serial Strażnicy, który jest czystą wariacją na temat kultowego komiksu, o tym samym tytule. Nie można także tutaj wspomnieć o produkcjach Marvela czy DC Comics. Zarówno branża filmowa, jak i komiksowa napędzają się wzajemnie.
- Kto tworzy komiksy?
A. P. - Historię w komiksach oraz powieściach graficznych pisze scenarzysta. To dzięki niemu poznajemy historię, ale musimy mieć na uwadze, że sama historia musi być uzupełniona ilustracjami. Zazwyczaj są to inne osoby, które specjalizują się w dziedzinie rysunku. Można zauważyć, że scenarzysta z rysownikiem musi nadawać na tych samych falach. Musi być pomiędzy nimi chemia, aby powstało coś niezwykłego. Jeżeli rysownik ma inną wizję opowiedzenia historii, która różni się od tej scenarzysty, to wtedy cała historia zaczyna się rozmywać.
![]() |
| Geralt z Rivii jest niezwykle popularny, więc nic dziwnego, że o jego przygodach powstają komiksy fot. Angelika Uścińska |
- Co można powiedzieć na temat najbardziej popularnych komiksach o superbohaterach?
A. P. - W ostatnim czasie pojawiają się bardzo popularne filmy to i komiksy. Na naszym polskim rynku wychodzi tego bardzo dużo. Są to serie dłuższe czy krótsze. Dotyczące one postaci takich jak Kapitan Ameryka, Iron Man czy Batman. Fani Marvela czy DC nie mają co narzekać na przygody ze swoimi ulubieńcami. Przy okazji w naszej bibliotece posiadamy książki, które poświęcone są przygodom postaciom z Marvela czy DC, ale też książki popularno-naukowe, czyli literatura faktu, z której możemy się dowiedzieć, jak tworzył i pisał Stan Lee - legenda komiksu. Do tego warto przeczytać książkę Mordobicie o rywalizacji Marvela i DC, z której możemy się choćby dowiedzieć jak jedno wydawnictwo plagiatowało pomysły od drugiego.
- W jaki sposób szuka pan komiksów, które potem pan kupuje?
A. P. - Informacji na temat komiksów szukam w internecie. Bazuje na opinii osób, które znają się na tym, a czytanie tego medium to ich pasja. Zdarza mi się, że ryzykuję podczas zakupu. To działa na tej zasadzie, że wydawnictwo zapowiada jakiś tytuł. Może on posiadać mało ciekawy opis, ale tworzą go twórcy, których już znam, więc mniej więcej wiem, czego mogę się po nich spodziewać. Wtedy ryzykuję i kupuję. Komiks może okazać się dobry albo wręcz przeciwnie. Podobnie bywa z książkami czy filmami. Zdarzają się prawdziwe perełki, a czasem zawierają bardzo nudne historie. Trzeba po prostu troszkę poszperać na Facebooku, specjalnych grupach czy forach, gdzie osoby, które długo siedzą w tym w tym temacie, mogą polecić (albo i nie) dany tytuł. Trzeba też pamiętać, że jednym będzie smakować pomidorowa, a drugim ogórkowa. Z komiksami jest podobnie.
![]() |
| Wiele historii, emocji i wspaniałych bohaterów. To właśnie oferują komiksy! fot. Angelika Uścińska |
- Jak zacząć czytać komiksy?
A. P. - Po prostu zacząć czytać. Zdaję sobie sprawę, że tych serii jest bardzo dużo i człowiek może nie wiedzieć od czego i jak zacząć. Weźmiemy przykład Marvela, który cały czas startuje z nowymi seriami wydawniczymi. W 2015 roku zapoczątkował serię Marvel Now. Potem było Marvel Now 2.0. A w czerwcu wystartowało Marvel Fresh. To zupełnie nowe historie i nowe przygody. Można je czytać bez większej znajomości wcześniejszych komiksów. Po części to prawda, ponieważ to są całkowicie nowe opowieści, ale za niektórymi postaciami ciągnie się konkretna, dłuższa historia. (np. wiemy, że Petera Parkera ugryzł pająk, a nie komar i dlatego stał się Spider-Manem). Niby w nowych startach wszystko jest wyjaśnione, ale podstawowa wiedza dużo ułatwia. Tutaj z pomocą przychodzą tak zwane one-shoty, czyli pojedyncze historie, które poruszają się w sposób kanoniczny po świecie danego uniwersum, albo wybiegają poza to co zna czytelnik. Wtedy tworzą się totalnie szalone, indywidualne historie. Warto tutaj wspomnieć o historii Superman. Czerwony syn, który opowiada o tym jak Superman ląduje w Związku Radzieckim i tam jest wychowywany. Można też czytać oczywiście komiksy (których jest całe multum) spoza uniwersum DC czy Marvela. Są różne serie kryminalne, obyczajowe czy też fantasy. Są tytuły, na które składa się wiele tomów, są też takie jednotomowe. Wystarczy po prostu mieć chęci i zacząć czytać. A potem już samo idzie.
- Których twórców komiksów warto znać?
A. P. - Wydaje mi się, że jak miałbym wszystkich twórców wymienić, to by tutaj nie starczyło miejsca. Zarówno utalentowanych scenarzystów, jak i rysowników jest bardzo wielu. Postaram się wymienić kilku, których dzieła warto mieć na uwadze. Na pewno wypada tutaj wspomnieć o polskim rysowniku, który zyskał ogromną sławę nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Głównie pracuje z francuskimi scenarzystami. Mowa o Grzegorzu Rosińskim, który naprawdę ma przeogromny talent twórczy. Potrafi operować różnymi stylami. Cieszy to się, że Wydawnictwo Egmont teraz robi wznowienia kultowych dzieł Grzegorza Rosińskiego. Wyszła Zemsta Hrabiego Skarbki, Skarga utraconych Ziem czy Szninkiel. Każdy z tych tytułów jest wyjątkowy i każdy został namalowany inaczej, co świadczy o absolutnie fantastycznym talencie Autora. Jeżeli chodzi o scenarzystów, to na pewno mistrz kryminału noir - Ed Brubaker. W duecie z rysownikiem potrafi tworzyć genialne opowieści z tego gatunku. Franka Miller, Mike Mignola czy Alana Moore to kultowe nazwiska, których dzieła po dziś dzień stanowią wzorzec tego jak rysować czy jak pisać opowieści graficzne. To artyści, którzy mają swój unikatowy styl, wizję na opowieść. Choć wiadomo, jednym będzie smakować pomidorowa, a innym ogórkowa.
![]() |
| Marvel i DC na pewno będą kojarzyć się z komiksami, ale warto poszerzyć swoją wiedzę i sięgnąć po inne pozycje fot. Angelika Uścińska |
- Jakie tytuły komiksów są panu bliskie?
A. P. - Największą słabość mam do serii Neila Gaimana - Sandman, czy Briana K. Vaughana - Y - ostatni z mężczyzn. Ten drugi tytuł to idealna seria dla dorosłego czytelnika, która kupiła mnie od początku do samego końca. Byłem totalnie zachwycony tą całą, pięciotomową historią. Bardzo podobała mi się seria Kaznodzieja. Tutaj jest już jazda bez trzymanki! Pod przykrywką przemocy, bluźnierstwa i wulgaryzmów scenarzysta i rysownik potrafili przekazać takie wartości jak miłość i przyjaźń. Nie spodziewałem się tego kompletnie, ale przy końcówce serii, uroniłem łezkę. Słabość mam też do komiksu Batman. Zabójczy żart, niedościgniony wzór ukazania relacji Batman/Joker. Przynajmniej raz w roku wracam do tej krótkiej opowieści i cały czas zachwyca. Mógłbym jeszcze wymienić przynajmniej kilka takich tytułów, ale te przychodzą mi do głowy od razu i one odgrywają znaczącą role. Polecam je wszystkie.
- Dlaczego zaczęła pani czytać mangi?
Kinga Osinska - Chyba dla każdego, kto tak jak ja wychowywał się w latach 90. ogromnym hitem było wtedy anime Czarodziejka z Księżyca. Oglądane było głównie przez dziewczyny, a każda z nas musiała mieć swoją ulubioną Czarodziejkę. Moją była Czarodziejka z Jowisza. Chłopcy w tamtym czasie raczej chętniej oglądali serię Dragon Ball. Po samą mangę sięgnęłam jednak sporo czasu później, gdy w kanałach telewizji młodzieżowych puszczane było anime Naruto. Zaraz po odkryciu tego anime sięgnęłam po pierwowzór, a później po kolejne tytuły: Death Note, Hellsing, Fullmetal Alchemist, Bleach. Po mangi sięgałam i nadal sięgam głównie z powodu, gdyż stanowią świetny przerywnik pomiędzy czytaniem książek czy oglądaniem filmów i seriali.
![]() |
| Manga Czarodziejka z księżyca fot. Angelika Uścińska |
- Jaka jest historia powstania mang?
K. O. - Wielu badaczy kultury doszukuje się początków mangi w sztuce japońskiej nawet we wczesnym średniowieczu. Słowo manga pojawia się jednak w źródłach dopiero pod koniec wieku XVIII, a pierwsze dzieła charakterystyczne dla tego stylu w wieku XIX. Jednak z początku mangą były na przykład karykaturalne rysunki, statyczne obrazy czy scenki rodzajowe tworzone za pomocą drzeworytu. Samo słowo manga składa się ze zbitki dwóch sylab: man oznaczające improwizowane, natomiast ga obrazy. Powszechnie manga tłumaczymy jednak jako komiks bądź rysunek. Manga przez lata kształtowała swój styl, również pod wpływem komiksów amerykańskich i animacji Disneya. Manga, którą znamy w obecnej formie pojawiła się po II wojnie światowej. Jednymi z pierwszych mang są na przykład Astro Boy czy Kimba Biały Lew, w których śmiało możemy doszukiwać się podobieństwa do takich postaci jak Myszki Miki czy Kaczor Donald. Oprócz tego ciekawy jest sam proces wydawania mangi. W Japonii mangi są towarem powszechnie dostępnym dla każdego obywatela. Rozdziały lub odcinki danego tytułu są najpierw wydawane w magazynach lub czasopismach. Takie magazyny stanowią zbiór rozdziałów różnych tytułów. W zależności od tego czy dana historia przyjmie się na rynku bądź zbierze się wystarczająca ilość rozdziałów, wtedy jest wydawana w formie, którą znamy u nas, w formie tomików. Gdy manga nie zyska fanów, to po prostu przestaje być drukowana. W Polsce głównymi wydawcami mangi są: J.P.Fantastica, Waneko oraz Hanami. Mangi, które stają się bardzo popularne, zostają przeniesione na ekran w formie animacji, którą nazywamy anime. Same magazyny drukowane są na bardzo niskiej jakości papierze. Dopiero zbiorcze tomiki wydawane są z większą uwagą. Manga jest z reguły czarno-biała. Powodem jest nie tylko wizja artysty, ale też utrzymanie szybkiego tempa wydawania kolejnych tomów serii oraz obniżenie kosztów. Zdarza się, że niektóre mangi posiadają ogromną ilość tomów. Rekordzistą jest tytuł KochiKame, który ma już ponad 200 tomów i nadal jest wydawany. Wśród tytułów o dużej ilości tomów, bo ten ma ich aż 98 piracka jest historia One Piece. Ten tytuł bije rekordy sprzedaży i króluje na listach najbardziej poczytnych mang od wielu lat. Oprócz procesu transformacji mangi z tradycyjnych rysunków do obecnej formy na przestrzeni lat wykształciło się wiele jej gatunków.
![]() |
| To przykłady niektórych tytułów mang, które zyskały wielu czytelników fot. Angelika Uscińska |
- Jakie są gatunki mangi?
K. O. - Istnieją gatunki, które są charakterystyczne tylko mangi . Jest to na przykład shōjo - manga głównie dla dziewczyn, shōnen - czyli przeznaczona raczej dla chłopców, seinen - czyli dla młodych, ale już dorosłych mężczyzn raz josei, czyli skierowany dla młodych kobiet. Wspomniana już przeze mnie Czarodziejka z księżyca będzie zaliczana więc do mangi shōjo, podczas gdy Dragon Ball do shōnen. Swoje nazewnictwo zyskują również liczne gatunki i odmiany mang dla czytelników dojrzalszych. Oprócz tego istnieją również rodzaje mang z gatunków, które znamy z innych gałęzi kultury. Powstają mangi kryminalne, thrillery, dramaty, historyczne, komedie, akcji, przygodowe, fantasy, romanse, horrory, czy obyczajowe - w mandze częściej nazywane okruchami życia. Wśród mang historycznych są na przykład Saga Winlandzka, oparta na historii wikingów, Vagabond przedstawiająca losy samurajów, czy Aż do nieba. Tej bohaterem jest Józef Poniatowski, a opowiada o rozbiorach Polski. Jest to jeden z niewielu tytułów mangi japońskiej, gdzie możemy znaleźć polskie akcenty. Chociaż w mandze Axis Powers Hetalia, w której postaciami są poszczególne państwa i w których to perypetie, w tym także wydarzenia historyczne śledzimy występuje także postać Polski. Ciekawostką jest także fakt, że Aż do nieba to pierwsza manga wydana w Polsce. Najsłynniejszym tytułem z gatunku thrillerów jest Monster, a wśród mang kryminalnych mamy takie tytuły jak Old Boy, Death Note czy zainspirowany losami detektywa z książek Artura Conana Doyle’a Sherlock. Osoby, które uwielbiają dreszczyk emocji, mogą sięgnąć po mangi z gatunku horroru. Ciekawymi pozycjami z tego gatunku są mangi Tanabe Gou, na przykład Kolor z innego Wszechświata, W górach szaleństwa, powstałe na podstawie twórczości H.P. Lovecrafta. W mangach poruszana jest także poważniejsza tematyka, co widać w Dobranoc, Punpunie. W tej mandze przedstawione są losy małego chłopca, który funkcjonuje w świecie pełnym przemocy i upokorzeń, płynących ze strony rodziny oraz rówieśników. Równie mroczną historią, opowiadającą o dzieciach, ale w bardziej w tonie fantasy jest The Promised Neverland. W ostatnim czasie ogromną popularnością cieszy się Atak tytanów. Dość trudno zakwalifikować tę mangę do jednego gatunku, ponieważ mamy tu zarówno elementy akcji, horroru jak i dramatu.
- Co charakteryzuje mangi?
K. O. - Swoją budową bardzo przypominają komiks, ponieważ składają się z prostokątnych paneli tworzących historię. Zdarza się, że osoba, która weźmie do ręki mangę nie wie, jak ją czytać. A czyta się ją od tyłu, ale także od strony prawej do lewej. Kolejną rzeczą jest sposób rysunku. Jak już wspomniałam, większość ilustracji jest biało-czarna. Pojawiają się jednak pojedyncze strony, wstawki oraz okładki, które mają na przykład zobrazować nam wygląd zewnętrzny danej postaci czy kolorystykę świata przedstawionego. Gdy w komiksach mamy zarówno scenarzystę i ilustratora, to w mangach jej autor tworzy całą fabułę jak i rysuje do niej obrazki. Manga nie tylko w tym różni się od komiksu zachodniego. Różni się także sposobem rysunku, rodzajem humoru oraz sposobem przekazania historii. Jeśli chodzi o obyczajowość, tutaj także twórcy mang mają inne podejście do ludzkich sfer życia. Często zauważamy to w ekranizacjach, jakich podejmuje się rynek zachodzi, a które często nie spotykają się z pozytywnym odbiorem. Nie jest jednak tak, że manga obecnie nie czerpie zupełnie inspiracji z zachodu. Na przykład istnieje manga My hero academia - Akademia bohaterów, która czerpie garściami z zachodnich komiksów o superbohaterach, a najbardziej z serii X-men. Tytuł ten jest także uniwersalny dla czytelnika w każdym wieku.
![]() |
| Trzeba pamiętać, że mangi najczęściej czyta się od końca fot. Angelika Uścińska |
opis: Trzeba pamiętać, że mangi najczęściej czyta się od końca fot. Angelika Uścińska
- Jakie serie mang pani uwielbia?
K. O. - Moim ulubionym gatunkiem, zarówno literackim jak i filmowym jest science fiction. Nie inaczej jest więc z mangą. I tak, wśród moich faworytów znajduje się Ghost in the shell, „Akira”, „Alita”, Neon Genesis Evangelion. Kolejną mangą, która chwyciła mnie za serce jest Eden: It"s an Endless World. Ta rozpoczęta pod koniec lat 90. cyberpunkowa historia porusza tematy, które nadal są aktualne, takie jak: nietolerancja, walka klas, przeludnienie, rasizm. Oprócz tego fabuła toczy się wokół wybuchu epidemii, którą partię polityczne chcą wykorzystać dla własnych celów. Wyjątkiem wśród moich faworytów jest na pewno manga Claymore, która należy do gatunku fantastyki. Gdybyśmy mieli porównać ją do czegokolwiek, to śmiało moglibyśmy porównać ją do Wiedźmina. Mamy tutaj świat wypełniony demonami, których przed ludźmi chronią specjalnie stworzeni zabójcy - jednak mogą być to tylko kobiety, nazywane srebrnookimi wiedźmami. Niestety, manga ta jak na razie nie doczekała się swojego wydania w języku polskim. Moim ostatnim mangowym odkryciem, które od razu stało się jedną z moich ulubionych rzeczy jest Dorohedoro. W tej przedziwnej, post-apokalipotycznej historii głównymi bohaterami są Nikaido oraz jej znajomy Kajman, którego przemienili czarownicy. Nasza dwójka znajomych wyrusza do świata czarowników, by odwrócić zaklęcie oraz zemścić się.
- Czym jest kreska w mandze?
K. O. - To jest specyficzny dla danego autora sposób rysowania. Gdy weźmiemy do ręki mangi różnych autorów możemy mieć wrażenie, że wszystko wygląda bardzo podobnie. Jednak to nieprawda. Kreska niektórych autorów stanowi swojego rodzaju znak firmowy, dzięki której są rozpoznawalni. Tak jest na przykład z Junjim Ito, który stworzył kojarzony tylko z nim rodzaj rysunku. Autor ten słynie z horrorów, a w swoim stylu ma zwyczaj poddawać eksperymentom sposoby ukazywania postaci ludzkich w mandze. Można też zauważyć, że niektóre gatunki mangi czasem różnią się od siebie sposobem przedstawiana świata - w bardziej poważniejszych kreska jest bardziej surowa, stonowana, natomiast w seriach bardziej humorystycznych rysunek jest lżejszy.
![]() |
| Mangi poruszają również poważne tematy takie jak: cierpienie, śmierć czy smutek fot. Angelika UścińskaE |
- Jak najlepiej zacząć czytać mangę?
K. O. - Myślę, że warto sięgnąć po tytuły z gatunku, po które najczęściej sięgamy w filmach lub książkach. Warto szukać w obrębie swojego ulubionego gatunku, czyli osoby podczytujące kryminały, powinny sięgnąć po mangę o tej tematyce. Przy wybieraniu danego tytułu warto zwrócić uwagę na liczne rankingi mang, ponieważ uważam, że są dobrym odzwierciedleniem ich jakości. Wybierając mangę umieszczoną w takim rankingu na wysokim miejscu, mamy pewność, że jest dobra historia. Na początek można sięgnąć po serie już zakończone, jednak nic nie szkodzi by sięgnąć po mangi wielotomowe, wciąż ukazujące się na rynku. Ponieważ mangi podzielone są na rozdziały, tak jak przy czytaniu książki, możemy porzucić tytuł, który nas nie porwał po danym rozdziale na rzecz innego. Warto oczywiście poruszać się po forach czy grupach dyskusyjnych związanych z mangą, gdzie zawsze otrzymamy rekomendacje dla naszych wymagań. Nie można również zrażać się do stereotypu dotyczącego osób, które czytają mangi.
- Jaki to stereotyp?
K. O. - Otaku to pozytywne w naszych kręgach kulturowych określenie osoby, która się fascynuje kulturą japońską. W Japonii natomiast wyrażenie to oznacza niemal obsesję na tym punkcie. U nas także powstało przeciwstawne, negatywne określenie fanatycznego czytelnika azjatyckich komiksów i wielbiciela kultury Japonii - weeaboo. Termin ten powstał niedawno i tak jak wszystko ostatnimi czasy, powstał w Internecie. Tak samo jak ukazywanie nerdów lub geeków również i to pojęcie nasycone jest nutką złośliwości. Myślę, że nie ma co się zrażać. Mangi mogą stanowić dla nas taką zwykłą, prostą rozrywkę pomiędzy czytaniem czegoś bardziej ambitnego. Jednak z drugiej strony mogą nieść dużo takich pozytywnych wartości jak przyjaźń, miłość czy lojalność.
![]() |
| Kolekcja mang w żnińskiej bibliotece cały czas się powiększa fot. Angelika Uścińska |
- Czy istnieją charakterystyczni twórcy mang, o których warto wspomnieć?
K. O. - Na przykład Masashi Kishimoto, autor mangi Naruto. Jego seria stanowi fenomen i zrzeszyła tylu fanów, że nawet po oficjalnym zakończeniu serii głównej powstają serie poboczne. Na przykład tomy dodatkowe, opowiadające historię bohaterów znanych nam z serii głównej, czy seria Boruto opowiadająca o losach dzieci postaci z Naruto. Można nie być fanem serii, ale nie można odmówić autorowi tego, że jego dzieło zyskało ogromny fenomen. Na pewno warto też zwrócić uwagę na twórcę mangi Miecz zabójcy demonów - Koyoharu Gotōge. Jest to zakończona już seria, której jako jedynej udało się na chwilę zdetronizować z list sprzedaży mang One Piece. Bohaterami mangi mogą być jednak nie tylko ludzie, a także zwierzęta. Na przykład w Ginga: Nagareboshi Gin Yoshihiro Takahashiego bohaterami są psy. Wśród klasyków mangi mamy również mroczną historię dark fanstasy, Berserka Kentarō Miury. Niestety, autor tej serii niedawno zmarł, jednak przekazał dalszą fabułę i zakończenie swoim uczniom. Ciekawą pozycją jest również Wild 7, Mikiyi Mochizukiego. Opowiada ona o Japonii w czasach po II wojnie światowej, w której rośnie przestępczość i terroryzm. Z tego powodu z ramienia policji powstaje motocyklowa jednostka antyterrorystyczna.
Angelika Uścińska, 16 VII 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze