Gmina Rogowo
Popielnica z prochami w dawnej żwirowni
W starej żwirowni w Gostomce odkopane zostały drobne kości, uszkodzone naczynie i biżuteria z brązu.
Odkryty grób podkloszowy w Gostomce fot. Mirosław Spochacz Na terenie po byłej żwirowni w Gostomce rosną akacje. Na własne potrzeby żwir w tym miejscu kopią jeszcze od czasu do czasu właściciele tego terenu - Agnieszka i Paweł Płucienniczakowie z Gostomki.
1 maja po żwir do piaskownicy podjechał kuzyn właścicieli gruntu. - Wrócił i pyta, czy tam było jakieś cmentarzysko, bo ma wrażenie, że natrafił na dawny grób - opowiada Agnieszka Płucienniczak. Dodaje, że wcześniej znajdowali już tam kamienie, które odrzucali na bok, nie sądząc, że mogą być częścią grobu. Właścicielka z mieszkańcami wsi udała się do starej żwirowni i okazało się, że w osuwisku są drobne kości, uszkodzone naczynie i biżuteria z brązu.
Dyrektor biskupińskiego muzeum Wiesław Zajączkowski powiadomiony o znalezisku skierował przebywającego w Biskupinie archeologa wraz z pracownikiem muzeum. Późnym popołudniem znaleziska zabrali historyk z muzeum Marek Lewandowski wraz z poznańskim archeologiem Piotrem Dmochowskim. - Obawialiśmy się deszczu, działaliśmy więc natychmiastowo, by zabezpieczyć znalezisko, którym okazał się przypuszczalnie grób podkloszowy z końca kultury łużyckiej, wstępnie datowany na 400-500 lat po Biskupinie - mówi Wiesław Zajączkowski. W tego typu grobach, w naczyniu zwanym popielnicą składane są prochy zmarłego. Popielnica zabezpieczana jest obsadą kamienną.
W Gostomce popielnica była przepołowiona. W grobie udało się zabezpieczyć elementy biżuterii z brązu i drobne kości, pozostałe po spaleniu zwłok. Wszystkie znaleziska zostały zabezpieczone i przewiezione do Biskupina.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1004 (19/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze