Reklama

Pożegnaliśmy ks. Henryka Grubicha

Ksiądz na miarę czasów
     Pożegnaliśmy ks. Henryka Grubicha
     Przed tygodniem pożegnaliśmy ks. Henryka Grubicha, byłego proboszcza parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Łopiennie. W swej parafii miał dwa kościoły w Łopiennie i Laskowie, w których odprawiał msze św. i o które się troszczył prowadząc liczne remonty

Ksiądz Henryk Grubich przy tablicy, którą ufundowali mu parafianie fot. Sylwia Wysocka

     Ks. Henryk Grubich jako wikariusz pracował w parafiach: w Kowalewie, Rogowie, Sadkach, Solcu Kujawskim. Proboszczem był w parafiach w Dąbrowie w latach 1973-1975, Grzybowie w latach 1975-1985, a do Łopienna został skierowany w 1985 i pełnił tu posługę kapłańską przez 24 lata do 2009 r., kiedy walcząc z chorobą przeszedł na emeryturę.
     Jako proboszcz znany był z oddania i wielkiego serca. Otwarty, dobry, poświęcający się drugiemu człowiekowi i jego problemom. Nie szczędził czasu i rad dla potrzebujących. Potrafił nawiązać doskonały kontakt, niezależnie od wieku rozmówcy. Rozumiał zarówno starców, jak i młodzież. Był wzorem księdza, który mimo różnicy potrafił do niej dotrzeć. Dla młodych był często nie tylko spowiednikiem, ale i powiernikiem największych problemów. Potrafił usiąść z młodym człowiekiem, wysłuchać, doradzić. Młodzież garnęła się do niego, chętnie pomagała w pracach przy kościele, w organizacji uroczystości. Zawsze mógł liczyć na wsparcie i pomoc parafian, którzy wdzięczni byli mu za wszystko, co robi dla swej parafii i wiernych.
     Angażował się we wszystko, co działo się w parafii. Urlop spędzał czyniąc posługę w zastępstwie w innych kościołach, a każdą zarobioną złotówkę wkładał w podległe mu świątynie. By zdobyć pieniądze na remont kościoła wyjechał do pracy w Niemczech. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Z ruin kościoła, zniszczonego czasem i rozgrabionego z cegieł, wraz z mieszkańcami stworzył piękną świątynię w Laskowie. Mimo trudności pozyskał nie tylko znaczne fundusze, ale i materiał, a co najważniejsze serce, wsparcie i inicjatywę ze strony wiernych. Dziś w kościele w Laskowie wisi tablica dziękczynna ufundowana w podzięce za wkład i pracę proboszcza. Parafianie wspominają, że kiedy trzeba było naprawić dach, wymienić żarówki, ustawiał drabiny, podwijał rękawy, brał potrzebne narzędzia i naprawiał. To właśnie świadectwo, że potrafi wytrwale i ciężko pracować, nie boi się fizycznych wyzwań sprawiło, że ludzie oprócz dobrego kapłana spostrzegli w nim również twardego człowieka, odpowiedzialnego zarządcę i gospodarza. Stanęli u jego boku i współdziałali w wielu inicjatywach, które wydawały się nierealne do wykonania.
     Z każdym zamienił słowo, pocieszał i wspierał. Współpracował z wszystkimi instytucjami działającymi na terenie probostwa: szkołami w Łopiennie i Laskowie, Urzędem Gminy w Mieleszynie i Urzędem Miejskim w Janowcu. Z sołtysami z okolicznych wsi, Klubem Seniora. Silnie związany był z druhami OSP z Łopienna, Laskowa, Gącza, Ośna i innymi sąsiednimi jednostkami.
     Żył skromnie i taki też był w swojej posłudze. 23 maja 2009 roku obchodził złoty jubileusz posługi kapłańskiej. Przepiękna, wzruszająca uroczystość, w której uczestniczyli zacni, zaproszeni goście, parafianie z obecnej i byłych parafii. Miesiąc później 22 czerwca ks. Henryk Grubich przeszedł na zasłużoną emeryturę. Otrzymał wiele podziękowań za posługę w tej parafii. Podczas tej uroczystości został mianowany radcą duchownym.
     15 kwietnia zmarł. Zgodnie z jego wolą msza żałobna odbyła się w kościele w Łopiennie, 19 kwietnia. W środę 20 kwietnia w Wyrzysku odbyła się msza św. sprawowana pod przewodnictwem ks. bp. Bogdana Wojtusia. Ks. Henryk Grubich pochowany został w rodzinnym grobowcu na cmentarzu w Wyrzysku.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1002 (17/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości