Żnin, nagana, Eugeniusz Skonieczny, PUP
Prace interwencyjne dla firmy członka Zarządu Powiatu
Starosta Zbigniew Jaszczuk ukarał naganą kierownika Powiatowego Urzędu Pracy Eugeniusza Skoniecznego, gdyż działał nieracjonalnie w 2001 r. Eugeniusz Skonieczny wyjaśnia, że nie naruszył żadnych przepisów.
OD TEGO SIĘ ZACZĘŁO
Sprawa zaczęła się w maju ub.r. Wtedy to ówczesny członek Zarządu Powiatu Mirosław Grochowalski rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej. Zatrudnił w tym celu na pół roku w ramach prac interwencyjnych 10 osób bezrobotnych. Otrzymał ponadto refundację 250 zł na osobę miesięcznie w ramach prac interwencyjnych.
- Mirosław Grochowalski otrzymał najniższą refundację w Powiatowym Urzędzie Pracy. Ustawa w ramach prac interwencyjnych dopuszcza refundację do 476 zł (kwota zasiłku dla bezrobotnego – przy. am) – wyjaśnia kierownik Powiatowego Urzędu Pracy Eugeniusz Skonieczny.
NAGANA
Starosta Zbigniew Jaszczuk w uzasadnieniu do nagany wręczonej Eugeniuszowi Skoniecznemu napisał: Nieracjonalne wydawanie środków.
- Nie chciałbym tego komentować. Nie zostały naruszone żadne przepisy – twierdzi kierownik PUP.
Eugeniusz Skonieczny dodaje, że w ubiegłym roku PUP zrefundował około 70 miejsc pracy. Zdaniem kierownika, pozostałych 70 miejsc pracy nie udało się zrefundować, a wpływ na to miały mniejsze pieniądze przyznane przez Krajowy Urząd Pracy.
- Nie wszyscy, którzy składali wnioski o refundację spełniali warunki. Zakłady, które nie gwarantowały stałego zatrudnienia oraz te, które w ciągu ostatniego półrocza przed złożeniem wniosku przeprowadziły zwolnienia grupowe, nie otrzymały refundacji. A pan Grochowalski otrzymał, ponieważ gwarantował po półroczu zatrudnienie osób na stałe. I tak w istocie się stało – wyjaśnia Eugeniusz Skonieczny.
UCZCIWIE PODZIELIĆ BIEDĘ
Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział, że o sprawie dowiedział się dopiero w styczniu bieżącego roku. Wtedy podjął natychmiastowe działania i ukarał naganą kierownika Eugeniusza Skoniecznego.
- Otrzymał naganę za nieracjonalną działalność w skali rozdziału miejsc na prace interwencyjne w 2001 r. – powiedział starosta.
Zbigniew Jaszczuk dodał, że kierownik PUP pozałatwiał wszystkie wnioski w maju, a w połowie roku, gdy było duże zapotrzebowanie na prace interwencyjne, około 90 osobom odmówiono refundacji z powodu braku pieniędzy.
- W maju pozałatwiali, a potem około 90 osób odmownie załatwili. Jeśli ktoś chciał coś na kierowniku wymusić, to powinien chwycić za telefon i mi o tym powiedzie. Kierownik wiedział, że jest mało pieniędzy. Nie miałbym więc do niego pretensji, gdyby wysłał do Mirosława Grochowalskiego 2 lub 3 osoby i uczciwie tą biedę podzielił. A tak tych, którzy szybko przybiegli załatwił pozytywnie, a pozostałym odmówił. Kierownik powinien przede wszystkim wspierać firmy, których rentowność jest niska. Tymi refundacjami w ramach prac interwencyjnych mógłby takim firmom trochę pomóc. Kierownik nie powinien tez tłumaczyć się, że Mirosław Grochowalski otrzymał najniższą refundację w wysokości 250 zł, gdyż wszystkie podmioty tyle otrzymują – twierdzi starosta.
KOMISJA REWIZYJNA ZBADA
Niebawem kontrole w PUP rozpocznie komisja rewizyjna Rady Powiatu.
Przewodniczący komisji rewizyjnej Zdzisław Małecki powiedział, że będzie to rutynowa kontrola, wcześniej zaplanowana.
- Kontrola ma na celu zbadanie, jak dysponuje się pieniędzmi przydzielonymi w ramach prac interwencyjnych oraz jakie koszty się w związku z tym ponosi. Jeżeli będą przypadki, że dany zakład zatrudniał bezrobotnych i otrzymywał refundację, a potem nie przedłużał umowy, to poinformujemy o tym radnych. Niewykluczone, że wyniki kontroli przedstawimy w lutym na sesji – powiedział Zdzisław Małecki.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 527 (6/2002)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze