Reklama

Próba zniesienia inkasa

Rada Miejska w Kcyni
     Próba zniesienia inkasa
     Brak możliwości zapewnienia bezpieczeństwa sołtysom w czasie poboru i transportu pieniędzy - to argumenty burmistrza Kcyni za zniesieniem inkasa. Sołtysi mówią, że pobierając opłaty we wsi pomagają osobom starszym i chorym, które nie muszą wybierać się do miasta. Podjęcie uchwały znoszącej inkaso wypadło z programu ostatniej sesji. Ma wrócić na następnej.

Sołtys Dorota Tecław tłumaczyła, że zbieranie podatku to też kontakt ze społeczeństwem. Przyznała, że pobory podatku w jej sołectwie są tak niskie, że nie otrzymała żadnych pieniędzy z tego tytułu, jednak oprócz zysku widzi potrzebę pomocy rencistom i emerytom.
          fot. Sylwia Wysocka Rocznie za inkaso sołtysi w gminie Kcynia otrzymywali brutto (należy potrącić 18% podatek) od 0 zł w jednym sołectwie i dalej 3,48 zł rocznie, do 475,26 zł za inkasowanie podatku w swych sołectwach. Rocznie kwota brutto w budżecie gminy za inkaso stanowiła 4.988,68 zł. Natomiast roczny ekwiwalent sołecki wypłacany sołtysom w zależności od powierzchni sołectwa i liczby mieszkańców wynosi 108.515,10 zł netto. Przy czym roczny dochód z tytułu ekwiwalentu sołeckiego waha się w sołectwach od 1.658,85 zł do 4.452,33 zł.

     Pod obrady radnych Rady Miejskiej w Kcyni trafiła uchwała, która zdejmuje z sołtysów obowiązek poboru podatku. W uzasadnieniu projektu wskazano możliwość dokonywania wpłat podatków lokalnych na poczcie, w bankach i punkcie kasowym Urzędu.
     Projekt uchwały spotkał się ze sprzeciwem sołtysów i części radnych. Anna Borkowska przypomniała burmistrzowi stwierdzenie z jego expose: sołtysi mają być traktowani podmiotowo, a nie przedmiotowo. - Uważam, że ta uchwała, proponowane zmiany powinny być przedyskutowane na spotkaniu z sołtysami - mówiła.
     Burmistrz Piotr Hemmerling zapewnił, że ta uchwala jest dowodem na upodmiotowienie sołtysów. Dodał, że kiedyś możliwości wpłaty poza sołtysem nie było, teraz jest Internet, są banki, poczta i wiele możliwości, w tym też dalsze płacenie u sołtysa dla tych, dla których dojazd stanowi trudność. Zniesienie inkasa nie jest formą zmniejszenia kontaktu z mieszkańcami. - My uchwałą w sprawie inkasa obligujemy sołtysów do pobierania podatku, ale nie jesteśmy w stanie zapewnić im bezpieczeństwa, jeśli chodzi o przewożenie środków pobieranych, i to jest istotna przyczyna - tłumaczył burmistrz.
     Ryszard Hanioszyn wnosił o dopuszczenie do głosu sołtysów, chociażby z tego względu, że zostaną oni pozbawieni dochodu z tego tytułu. Dochodu, który przynajmniej w części rekompensuje nakłady finansowe, czas i pracę sołtysa.
     Sołtys Danuta Rudzka zwróciła uwagę na to, że tereny wiejskie zamieszkuje wiele osób chorych, starszych, które od lat przyzwyczajone są do tego, że opłaty lokalne regulują u sołtysa, a wyjazd do miasta i wizyta w banku jest dla nich często dużym wyzwaniem. - Ja jestem sołtysem od 12 lat. Mieszkańcy płacą u mnie podatek, mają do mnie zaufanie. Nikt mnie nie napadł i taki argument do mnie nie przemawia - mówiła Danuta Rudzka.
     Burmistrz Piotr Hemmerling przyznał, że cieszy go, że mieszkańcy mają zaufanie do sołtysa oraz to, że nikt do tej pory jej nie napadł:
     - Jest jednak taka możliwość i chcemy jej uniknąć Na początku będzie to z pewnością niedogodność, jednak inkaso staje się przeżytkiem zaniechanym w wielu gminach - tłumaczył burmistrz. Dodał też, że nie zabrania sołtysom zbierania podatku, będą to mogli robić, tak jak to czynili do tej pory.

Iwona Romińska-Jędrzejczak, sekretarz w Urzędzie Miasta i Gminy Nakło powiedziała, że w tej gminie nie było przymiarek do likwidacji funkcji inkasa. W uchwalanym budżecie i uchwałach okołobudżetowych uwzględniano środki dla inkasentów. Podobnie jest w gminie Szubin i Janowiec. Sekretarz gminy w Janowcu Danuta Rutkowska powiedziała, że kwestia likwidacji inkasa nie była podejmowana. (s)

     Sołtys Dorota Tecław stwierdziła, że nie mając stosownych druków - dowodów wpłaty, niezręcznie będzie sołtysom pobierać opłaty. Podważyła też zdanie wiceprzewodniczącego Edmunda Krolla o coraz powszechniejszym płaceniu przez Internet i powiedziała, że wielu sędziwych czy schorowanych ludzi komputera nawet nie widziało, a co tu mówić o płaceniu za pośrednictwem Internetu.
     Burmistrz mówił, że sołtys sprawując funkcję społeczną otrzymuje ekwiwalent za udział w sesjach i kwartalnie wypłacane środki. - Zakładałem to w kampanii i doprowadzę do tego, żeby sołtys otrzymywał zgodnie ze swoim wkładem i zaangażowaniem stosowny ekwiwalent -  mówił.
     Radna Mariola Zawistowska-Tafelska przyznała, że miała wątpliwości co do tej uchwały, jednak postawiła na bezpieczeństwo sołtysów i ich rodzin, dlatego opowiada się za likwidacją inkasa. Edmund Kroll dodał: - Nie widzę problemu, żeby jadąc do Kcyni  zapłacić podatek tym, którzy się o to zwrócą. Zostając sołtysem, trzeba być sołtysem z powołania. Jesteśmy przed wyborami i mamy czystą sytuację - mówił Edmund Kroll.
     Ostatecznie przyjęty został wniosek radnej Anny Borkowskiej i uchwała została wycofana z obrad sesji do rozważenia jej na spotkaniu z sołtysami. Uchwała powróci pod obrady na najbliższej sesji.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 991 (6/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości