Reklama

Radny Popławski niezadowolony z odpowiedzi

Sprawa wziętej w ręce trawki
      Radny Popławski niezadowolony z odpowiedzi
      Radny Barcina, który złożył pod koniec lutego skargę na komendanta powiatowego policji do komendanta wojewódzkiego, otrzymał odpowiedź, która go nie zadowoliła. Teraz będzie skarżył się Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

      Przypomnijmy, że pod koniec lutego na sesji Rady Miejskiej Barcina prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy w Barcinie i miejski radny Henryk Popławski przekazał komendantowi powiatowemu policji, młodszemu inspektorowi Piotrowi Stachowiakowi kopertę ze środkiem odurzającym w postaci marihuany. Później badania laboratoryjne potwierdziły, że jest to tzw. maryśka, trawka - jak nazywał ten środek, przekazując go komendantowi, radny. Komendant zatrzymał radnego i zabrał z sesji na komisariat w celu złożenia wyjaśnień. Prokurator nie postawił radnemu zarzutu posiadania, bo Henryk Popławski miał dobre intencje przekazując policjantom trawkę znalezioną na klatce schodowej jednego z bloków. Policja uważała, że nie powinien jej brać do ręki, tylko zaraz po zauważeniu wzywać funkcjonariuszy.
      Niedługo po tamtej sesji Henryk Popławski napisał skargę na komendanta Piotra Stachowiaka, zarzucając mu przekroczenie uprawnień i niestosowne zachowanie podczas sesji. Czuł się bowiem tamtym zatrzymaniem do wyjaśnień i przerwaniem obrad upokorzony. Skargę wysłał do komendanta wojewódzkiego policji, do wiadomości komendanta głównego i ministra spraw wewnętrznych.

      Ministerstwo odpowiedziało w terminie dwóch tygodni, że sprawą zajmie się komendant wojewódzki. Tymczasem komendant wojewódzki przesłał odpowiedź Henrykowi Popławskiemu ponad miesiąc od wysłania skargi. To zdaniem radnego jest przekroczenie dwutygodniowego terminu, który zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego powinien być zachowany. To również będzie jednym z punktów w kolejnej skardze, którą zamierza wysłać radny, tym razem do Rzecznika Praw Obywatelskich. Otóż radny Barcina nie jest zadowolony nie tylko z przekroczenia terminu odpowiedzi przesłanej przez komendanta wojewódzkiego, ale także z jej treści. - Komendant wojewódzki nie wyciągnął żadnych konsekwencji wobec komendanta powiatowego w Żninie, ani też nie podjął żadnych wniosków, a jedynie opisał całą sytuację, która zaszła na sesji. To mnie nie zadowala i dlatego piszę teraz skargę do rzecznika - oznajmił Henryk Popławski.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 1001 (16/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości