Reklama

Rulon podpisów za skwerkiem

Szymon Rosołowski i Paweł Sikora rozwinęli przed żnińskimi radnymi kilkumetrową listę, na której są 172 podpisy mieszkańców ulic: Orzeszkowej, Konopnickiej, Żeglarskiej i Moniuszki w Żninie. Wszyscy oni chcą, aby w planie zagospodarowania przestrzennego dla dwóch działek określić przeznaczenie: teren zieleni uporządkowanej.

       fot. Karol Gapiński

Żnin, osiedle, podpisy, plan zagospodarowania przestrzennego, sesja, Rada Miejska
     Rulon podpisów za skwerkiem
    W planie obrad jutrzejszej sesji Rady Miejskiej Żnina jest głosowanie w sprawie uchwalenie planu miejscowego dla ul. Orzeszkowej, który nie zakłada tam budowy skwerku z ławeczkami. Przedstawiciele mieszkańców tego osiedla przynieśli do ratusza listę z podpisami 172 osób, ażeby takiego planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego nie uchwalać. Burmistrz zapowiedział, że jego zdaniem nie ma uzasadnienia dla zieleni urządzonej w tamtej części miasta, ale mimo to pozwoli na dalszą dyskusję.

     Przypomnijmy, że na początku tegorocznych wakacji odbyło się w Urzędzie Miejskim w Żninie spotkanie konsultacyjne w związku z przygotowywanym miejscowym planem zagospodarowania. Pojawiła się architekt Joanna Grocholewska reprezentującą firmę Rapalska-Kaczmarek Grocholewska Architekci s.c., która przygotowała projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu położonego przy ul. Orzeszkowej w Żninie. Joanna Grocholewska przedstawiła ustalenia projektu planu miejscowego. Jest to teren wskazany w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Żnin pod rozwój zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej za wyjątkiem terenów przy nieczynnej, przeznaczonej do likwidacji linii kolejowej; przeznaczony pod zieleń, sport i rekreację.
     Na etapie sporządzania planu miejscowego pojawił się problem związany z negatywnym stanowiskiem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Bydgoszczy, która zażądała pasa terenu pod poszerzenie drogi krajowej nr 5 oraz wyłączenia skrzyżowania drogi krajowej (ul. Mickiewicza) z drogą dojazdową oznaczoną symbolem 1KD-D. W związku z tym zdecydowano o podziale całej procedury opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na dwa etapy. Skrzyżowanie ul. Mickiewicza z ul. M. Konopnickiej wejdzie do etapu II. Plan miejscowy zakładał zachowanie istniejącej zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i realizację nowej na terenie 1MN oraz na wolnych terenach 5 MN i 2MN.
     Latem mieszkańcy ul. Orzeszkowej i sąsiadujących z nią ul. Konopnickiej, Moniuszki i Żeglarskiej kontynuowali zbieranie podpisów na liście z protestem przeciwko przeznaczaniu w planie zagospodarowania czterech gminnych działek pod zabudowę jednorodzinną. Chcieli, ażeby plan obejmował 2 działki pod zabudowę jednorodzinną, a 2 pozostałe pod zieleń. Chodziło o działki 206/15 i 206/16. Na spotkaniu konsultacyjnym, które odbyło się ponad 4 miesiące temu, było kilkunastu mieszkańców, ale mieli oni poparcie znacznie większej ich liczby. Dotyczyło to wszystkich mieszkańców ul. Orzeszkowej i większej ilości mieszkańców pozostałych trzech ulic.
     Teren wspomnianych dwóch działek powinien być według większości miejscem spotkań mieszkańców osiedla. Wnioskowali oni, aby umieścić tam ławeczki dla dorosłych, dziecięcy plac zabaw oraz zorganizować w tym miejscu boisko dla dzieci i młodzieży. W chwili obecnej osiedle nie ma takiego terenu i odczuwalny jest jego brak.
     Jednak teraz okazało się, że burmistrz Leszek Jakubowski nie widzi takiej potrzeby. Obydwie działki postulowane przez mieszkańców jako teren pod skwerek, według projektu uchwały na jutrzejszą sesję Rady Miejskiej Żnina mają być zapisane w planie miejscowym jako działki pod zabudowę jednorodzinną. Dlatego na poniedziałkowym zebraniu komisji Rady Miejskiej pojawili się Szymon Rosołowski i Paweł Sikora, którzy reprezentują większość mieszkańców osiedla. Przynieśli oni listę z podpisami 172 mieszkańców, którzy podtrzymują swe oczekiwanie co do tego, że dwie wspomniane działki nie zostaną przeznaczone na sprzedaż pod domki jednorodzinne, a za to stworzony zostanie tam skwerek z ławeczkami. Przedstawiając racje mieszkańców swego osiedla Paweł Sikora i Szymon Rosołowski rozwinęli w środku koła prezydialnego w auli Urzędu kilkumetrowy rulon papieru, na którym znajdowały się podpisy osób sprzeciwiających się przyjęciu przez radnych planu zagospodarowania terenu ul. Orzeszkowej nieuwzględniającego potrzeby usytuowania tam skwerku.
     - Zgodnie ze studium teren wzdłuż nasypu kolejowego miał stanowić teren zieleni. Niestety w pasie zieleni powstały i powstają budynki mieszkaniowe. Spowodowało to znaczne zmniejszenie terenów zieleni na naszym osiedlu. Dlatego też mieszkańcy osiedla wnoszą, aby deficyt zieleni zrekompensować poprzez wyznaczenie terenu zieleni urządzonej, który stanowiłby naturalny bufor dla hałasu pochodzącego ze strony drogi krajowej. W tej części Żnina brak miejsc odpoczynku dla mieszkańców osiedla za torami. Teren zieleni urządzonej służyłby nie tylko mieszkańcom tego rejonu miasta. Stanowiłby miejsce odpoczynku podczas spacerów do centrum miasta dla mieszkańców ulic Niedziałkowskiego, Słonecznej i innych w tej części miasta. Niemal 100% mieszkańców osiedla jest za tą propozycją. Rozumiejąc interes ekonomiczny gminy wnosimy o przeznaczenie na zieleń urządzoną jedynie dwóch z czterech działek. Jeśli powstanie wnioskowany teren zieleni urządzonej, to wartość pozostałych dwóch działek wzrośnie, zyskają na atrakcyjności, ponieważ będą położone obok terenów zieleni. Jest to teren obecnie niezagospodarowany, należący do gminy Żnin i dlatego nie trzeba nic płacić, by powstało miejsce, o które proszą mieszkańcy. Mając na uwadze także interes gminy polegający na korzyściach finansowych ze sprzedaży działek zwracam się o wydzielenie z projektowanego terenu działek 206/15 i 206/16 na teren zieleni urządzonej - tłumaczył burmistrzowi i radnym na posiedzeniu komisji Paweł Sikora. Ponadto przypomniał on, że na spotkaniu, które miało miejsce na początku lata, Sławomir Chrośniak, urzędnik ratusza, który był gospodarzem tamtego spotkania, zgodził się z jego argumentacją. Wypowiadając się we własnym imieniu Sławomir Chrośniak uważał to rozwiązanie za prawidłowe i służące polepszeniu komfortu życia mieszkańców, jednakże zaznaczał, że ostateczna decyzja w tej sprawie należeć będzie do burmistrza Żnina lub przy dalszym procedowaniu planu do radnych Rady Miejskiej Żninie. Dlatego teraz Paweł Sikora i Sławomir Rosołowski przyszli na posiedzenie komisji, by przedstawić swe argumenty radnym.
     Burmistrz Żnina stwierdził, że osobiście nie widzi uzasadnienia dla stwarzania na tym osiedlu zieleni urządzonej. Włodarz zaznaczył, że zna potrzeby tego osiedla, jak mało kto, bo tam się niegdyś wychowywał i długo mieszkał. W dzieciństwie wraz z rówieśnikami mógł korzystać z przestrzeni w pobliżu Dużego Jeziora. To naturalny teren zielony, który dzisiaj być może wymagałby uporządkowania, ale na pewno nie poszerzania o kolejne działki. Włodarz miasta dodał również, że niekoniecznie dodatkowy teren zieleni urządzonej spowodowałby wzrost wartości działek mieszkaniowych w sąsiedztwie. - W parkach, na skwerkach przebywają zwłaszcza wieczorami i nocą różni ludzie. Niekoniecznie tacy, których miło widzieć pod oknem. Biorąc pod uwagę, że w sąsiedztwie jest tam sklep, gdzie można kupić alkohol, to jestem zdania, że mieszkańcy później mieliby hałasy za oknem. Poza tym, po to jest tam zabudowa jednorodzinna, by każdy miał swą zieleń na własnej działce - tłumaczył burmistrz. Ponadto włodarz podniósł argument ekonomiczny. Według niego urządzanie kolejnych terenów zielonych wymaga stałych nakładów finansowych ze strony gminy na utrzymanie porządku na tych terenach. Budżetu gminy na to nie stać. Już teraz wydatki na utrzymanie zieleni wynoszą około 600.000 zł w budżecie. Ostatnio znacznie wzrosły, bo okazało się, że ze względu na przepisy bezpieczeństwa pewne zlecenia muszą realizować wyspecjalizowane firmy na zamówienie. Nie da się tego wykonać siłami pracowników z sektora robót publicznych, bo raz skończyło się to wypadkiem i teraz burmistrz woli dmuchać na zimne. Powiększenie terenów zieleni urządzonej mogłoby zwiększyć wydatki gminy na jej utrzymanie nawet do miliona złotych. Biorąc pod uwagę te argumenty burmistrz jest przeciwny stwarzaniu na osiedlu przy ul. Orzeszkowej terenu zieleni urządzonej.
     Paweł Sikora jednak wskazał na rozwinięty rulon z podpisami mieszkańców i powiedział: - Prosimy, ażeby ten głos społeczny wziąć pod uwagę przy piątkowym głosowaniu. Nieuwzględnienie tak wyraźnego czynnika społecznego będzie w naszym odczuciu równoznaczne z dyktaturą.
     Takiemu stawianiu sprawy burmistrz stanowczo się sprzeciwił. Jednak po sugestiach radnego Adama Kowalewskiego i radnego Bolesława Cieniawy, aby zdjąć projekt uchwały w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ul. Orzeszkowej z porządku obrad jutrzejszej sesji, włodarz skinął głową, że tak może się stać. Radnym chodziło, ażeby nad sprawą jeszcze się pochylić i zbadać ją dogłębnie. Paweł Sikora wyraził satysfakcję z takiego obrotu sprawy. Powiedział, że dalsze konsultacje są wskazane, a radni nie będą musieli podejmować w piątek decyzji mając na uwadze, że większość zainteresowanych tematem mieszkańców ma inny pogląd na tę sprawę, niż jest zapisane w obecnym projekcie uchwały.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1135 (46/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama