Ciąg dalszy sprawy "Spomaszu"
Są poszkodowani wierzyciele
Na początku września przed żnińskim sądem ponownie staną prezesi "Spomaszu". Po kilkumiesięcznym dochodzeniu prokuratura znalazła wierzycieli firmy, którzy czują się pokrzywdzeni, tym samym prawa o przeniesienie majątku może być kontynuowana.
Na początku stycznia odbyła się rozprawa prezesów dwóch żnińskich zakładów o nazwie "Spomasz". Leszka F., który jest szefem "Spomaszu" SA oraz Jana B., kierującego firmą "Spomasz - maszyny spożywcze" sp. z o.o. Prokuratura postawiła im zarzut, który bazował na artykule 301 par.1 kk. Stwierdza on, że jeżeli dłużnik kilku wierzycieli udaremnia lub ogranicza zaspokojenie ich roszczeń poprzez utworzenie, w oparciu o przepisy prawa, nowej jednostki gospodarczej i przenosi do niej majątek ze starej spółki, to podlega karze pozbawiania wolności. W przypadku "Spomaszu" chodziło o przenoszenie majątku ze "Spomaszu" SA do "Spomaszu" sp. z o.o.
Przychylając się do wniosku obrony oskarżonych sąd uznał przedstawione dowody za niewystarczające. Zabrakło przede wszystkim ustalenia kto spośród wierzycieli jest pokrzywdzony. Dlatego przewodnicząca składu orzekającego Dorota Biernikowicz skierowała sprawę ponownie do prokuratury z poleceniem, aby ustalił czy są wierzyciele, którzy czują się pokrzywdzeni.
Po kilkumiesięcznym postępowaniu prokuratura 31 maja 2004 roku ponownie skierowała sprawę Leszka F. i Jana B. do sądu. Jak nas poinformował prokurator Stanisław Kupsik prokuratura ustaliła dziesięciu pokrzywdzonych wierzycieli. Powołała również biegłego z zakresu księgowości i rachunkowości, uzyskując opinię w zakresie istniejących w spółce "Spomasz" SA sytuacji. Termin rozprawy sąd wyznaczył na 1 września br.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 649 (30/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze