Reklama

Sebastian Sz. w areszcie śledczym

W trakcie przygotowywania aktu oskarżenia przeciwko niemu, ojciec nieżyjącej 2-letniej Wiktorii będzie tymczasowo aresztowany. Na razie przez 3 miesiące.

   27 stycznia sąd rozpatrzył wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie pozytywnie. Jak przekazał nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński oficer prasowy w KPP w Żninie, Sebastian Sz. został aresztowany na 3 miesiące (to najwyższy, przewidziany prawem środek zapobiegawczy na czas śledztwa, ale później może on być przez wymiar sprawiedliwości przedłużany). Przypomnijmy, że Sebastian Sz. wcześniej odbywał już wyrok więzienia za maltretowanie swego starszego syna w 2002 r. Chłopiec wówczas nie miał nawet 1 roku życia.
   Mieszkaniec Żnina, 28-letni Sebastian Sz., któremu postawiony został zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym 2-letniej córeczki Wiktorii od wtorku (25 stycznia) przebywał w areszcie policyjnym w żnińskiej Komendzie Powiatowej Policji. Tutaj też oraz w żnińskiej placówce zamiejscowej Prokuratury Rejonowej w Szubinie przez 2 dni trwały czynności śledcze. Zeznania rodziny, w której śmierć poniosło dziecko i innych świadków, a także wyniki sekcji zwłok Wiktorii, przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej, pozwoliły prokuraturze postawić Sebastianowi Sz. zarzut uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym. Dziewczynka zmarła wskutek doznanych obrażeń, co do których wykluczono, że powstały samoistnie, jak próbował przekonywać śledczych ojciec dziewczynki. Grozi mu teraz - z artykułu 156 paragraf 3 kodeksu karnego - kara do 12 lat pozbawienia wolności. Jednak prokuratura nie wyklucza zmiany kwalifikacji czynu na zabójstwo, gdyby dalsze ustalenia śledczych wykazały, że Sebastian Sz. mógł bić córeczkę ze świadomością zabicia. Sebastian Sz. nie przyznał się do stawianego mu zarzutu.
   26 stycznia prokuratura skierowała też do Sądu Rejonowego w Żninie wniosek o tymczasowe, trzymiesięczne aresztowanie Sebastiana Sz. Jak pokazały wydarzenia podczas transportu podejrzanego z siedziby prokuratury do celi w areszcie policyjnym, dla Sebastiana Sz. pobyt na wolności w tej chwili mógłby się skończyć źle. Kilkudziesięciu mieszkańców, którzy zgromadzili się na ulicy, gdy policja transportowała aresztanta do celi, chciało Sebastianowi Sz. wymierzać własną sprawiedliwość.
   O tragedii, która spotkała dwuletnią Wiktorię i o tym, co działo się 26 stycznia w prokuraturze i przed jej siedzibą piszemy w papierowych Pałukach nr 4/2011 z 27 stycznia.

Karol Gapiński, 27 I 2011

Reklama

 

 

Inne teksty na ten temat:

Łzy Sebastiana Sz.

11 lat więzienia dla Sebastiana Sz.

Nie choroba genetyczna, lecz pobicie

Wiktoria została pobita

Opinia gotowa, ale bez podpisu

Sprawa wysoce medyczna

Biegła z Poznania: dziewczynka mogła chorować

Ojciec Wiktorii na wolności

Nadal brak opinii w sprawie śmierci Wiktorii

Dziecko mogła zarazić matka

Zeznawali lekarze

Jelito samo nie pęka

Dłuższa przerwa

Kolejni biegli pytani o opinię

Związek między dolegliwościami matki i dziecka

Zeznawali lekarze, nie ma wyroku

Reklama

Obrona wzywa na świadka doktora Z.

Oskarżony czuje się zagrożony

Ojciec Wiktorii nie przyznaje się do winy

Skaza krwotoczna wykluczona

Sebastian Sz. nie przyznaje się

Matce Wiktorii postawiono zarzut

Zarzuty tylko wobec Sebastiana Sz.

Wiktoria zmarła w wyniku pobicia

Prokurator generalny sprawdza

Wiktoria a świat dorosłych

Oskarżony o śmiertelne pobicie córeczki

Wyrok utrzymany

 

 

Podobne teksty:

Tragedia dziecka

(Ad)Opcja rodziny zastępczej

Babcia czeka na decyzję sądu

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości