Kcynia, Robert Fidura, historia
Spotkanie z heraldykiem
W sali Urzędu Miejskiego w Kcyni odbyło się drugie spotkanie z cyklu Ciekawości świata.
Pomysłodawczynią i organizatorką przedsięwzięcia jest Justyna Makarewicz z miejscowego ratusza. Spotkanie opóźniło się z powodu trudności z dojazdem wykładowcy Roberta Fidury. W oczekiwanie na niego zaprezentowano zdjęcia zgromadzone w galerii strony Dźwiękowego Archiwum. - Zdjęcia były wyświetlane na ekranie i wspólnymi siłami, posiłkując się wiedzą i informacjami od najstarszych uczestników spotkania, udało nam się ustalić, kto się na tych fotografiach znajduje, przypomnieliśmy sobie wiele nazwisk nauczycieli kcyńskich szkół, przedstawicieli władz miasta. Najbardziej aktywnymi uczestnikami spotkania byli Grażyna Gruszczyńska, Stanisław Pilarski i Roman Tadych, których rozległa wiedza i pamięć do nazwisk budziła podziw - mówi Justyna Makarewicz.
Na podstawie pozyskanych informacji uzupełnione zostaną opisy pod zdjęciami znajdującymi się w galerii. Zaprezentowano też najnowsze zdobycze galerii, które odnalazły się w domu mieszkańca Kcyni Tomasza Niespodzianego. Zdjęcia wraz z historią zostaną niebawem zamieszczone w Dźwiękowym Archiwum.
Heraldyk Robert Fidura opowiadał o genezie powstawania pierwszych herbów, która była bardzo prozaiczna. - Rycerze, stając naprzeciwko siebie, musieli ocenić, jak traktować tego, kto znajdował się z drugiej strony. Z odległości 200 kroków spoglądali na siebie, i na to, co znajdowało się na tarczy - znak graficzny, który przekazywał określone treści i pozwalał ocenić przeciwnika. Czy mam go atakować, czy lepiej tego zaniechać - objaśniał heraldyk.
Herby były także umieszczane jako uwiarygodnienie dokonywanej transakcji. Właściciel miasta kazał w tłoku miejskiej pieczęci umieścić znak, którym się posługiwał dla określenia swoich dóbr. W przypadku Kcyni orzeł w herbie pojawia się już od początku dziejów miasta. Pieczęć kcyńska pochodząca z XV wieku zawiera już znak orła. - Biały orzeł na czerwonym tle - co warte podkreślenia, barwa czerwona to barwa królewska, w heraldyce najwyższa co do znaczenia. Król odziany w czerwoną szatę szedł na koronację - podkreślał Rober Fidura.
Odpowiadał także na pytania zgromadzonych, niektóre z nich były bardzo szczegółowe. Jak np. co oznacza szlachectwo osobiste, jaka jest geneza poszczególnych herbów szlacheckich, jakie znaczenie mają kolory tła zastosowane w herbach miast.
Sylwia Wysocka, 28 XI 2013
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze