Blok socjalny w Barcinie
Spuszczanie wody z sufitów
W sierpniu wykonawca bloku socjalnego zobowiązał się na trwałe wyeliminować zacieki na sufitach w mieszkaniach. Jesienią nie było w tej sprawie zgłoszeń od lokatorów, jednak w ostatnią sobotę zadzwoniła do nas zdenerwowana mieszkanka bloku, bo w jej salonie znów zaczęła kapać z sufitu woda.
W mieszkaniu Danuty Pomagier w suficie jest wywiercona dziura, przez którą zostały spuszczone trzy wiadra gromadzącej się w stropie wody Nieco ponad 2 lata temu oddany został do użytku blok socjalny przy ul. Dworcowej w Barcinie. Inwestorem była rzecz jasna gmina, a wykonawcą firma Eventus z Inowrocławia. Gmina finansowała budowę ze środków własnych i zdobyła też dofinansowanie spoza budżetu.
Od końca lata 2008 r. blok był już zasiedlany przez lokatorów, którym udało się podpisać z gminą Barcin trzyletnie umowy na wynajem mieszkań. - Ja mieszkam tutaj od października 2008 r. - mówi Wioletta Światowa, lokatorka z drugiego piętra bloku socjalnego. - I jeszcze tamtej jesieni zaczęło przeciekać. Woda kapała podczas deszczowych dni z sufitu w łazience, później w korytarzu, wreszcie w pokoju. Tutaj, gdzie teraz na podłodze stoi miska, znowu przecieka. Kilka razy interweniowałam w „Wodbarze”, bo oni są administratorem bloku, żeby coś zrobili. Rozmawiałam również bezpośrednio z pracownikami tej firmy developerskiej, która wykonywała blok socjalny. Oni cały czas byli tutaj na budowie, bo zaraz zaczęli budować przylegające do naszego bloku kolejne klatki z mieszkaniami do sprzedaży na wolnym rynku. Zdaje się, że ci ludzie nie wiedzieli, co jest przyczyną przeciekania.
Przewiercili dziurę w suficie w łazience, spuścili zgromadzoną tam wodę. Innym razem poprawiali coś przy kratkach wentylacyjnych, bo sądzili, że to tam gromadzi się woda. To jednak nie dawało skutków. A ja wciąż chodzę, chodzę, również do gminy, żeby coś z tym zrobili. Kiedy w deszczowe dni przychodzę z pracy, to mam często pełno wody w pokoju. Już 2 razy musieliśmy robić na nasz koszt malowanie wnętrz. Denerwuje mnie też fakt, że kiedy zgłaszałam jakiś czas temu usterki, to komisja z gminy czy z „Wodbaru” przychodziła dopiero po kilku dniach, gdy sufit wysechł, bo przestawało padać. Wtedy na zdjęciach, które robili nie było dobrze widać skali tego przeciekania.
W podobnej sytuacji, co Wioletta Światowa, jest jej sąsiadka z drugiego piętra Danuta Pomagier. U niej również spuszczano wodę z sufitu przez wywiercone w nim otwory. Zebrano u niej podczas jednej z interwencji 3 wiadra wody. To nie jedyne mieszkania, w których dochodzi do przecieków.
Do Wodbaru rzeczywiście od listopada 2008 r. aż do sierpnia 2010 r. docierały zgłoszenia mieszkańców w tej sprawie. - Kilkakrotnie w tym czasie wysyłaliśmy wskutek tych zgłoszeń pisma do firmy „Eventus”, ażeby wyeliminowali usterki. Zresztą wysyłaliśmy pisma do wykonawcy bloku w sprawie usunięcia innego typu usterek, jak zepsute drzwi do klatki schodowej, zepsuty domofon czy zepsute skrzydło okienne. Każde pisemne zgłoszenie do firmy „Eventus” było też pisemnie sygnalizowane przez nas Urzędowi Miejskiemu w Barcinie. To też istotne, że interwencjom nadawano bieg formalny, gdyż po zgłoszeniu jednej z nich w okresie gwarancyjnym, ten okres zaczyna się od nowa. Poza tym naszym obowiązkiem było informowanie o tych interwencjach gminę, bo to ona jest właścicielem bloku. Po ostatnich, sierpniowych zgłoszeniach przeciekających sufitów zostało zwołane spotkanie wykonawcy bloku, urzędników ratusza w Barcinie, inspektora nadzoru budowlanego, który pełnił tę funkcję podczas budowy bloku i naszego pracownika. Pan Kalinski, szef firmy wykonawczej zobowiązał się do trwałego usunięcia powtarzających się usterek. Jesienią wydawało mi się, że faktycznie sobie z tym poradzili, bo zgłoszenia od mieszkańców przestały przychodzić. Jednak, kiedy pan nam powiedział, że znów podczas lekkiej odwilży w poprzednich dniach zaczęło przeciekać na nowo, wysłałem tam pracowników.
Rzeczywiście stwierdzono, że są przecieki w 3 mieszkaniach. Nie wiadomo, co jest przyczyną, my jesteśmy tylko administratorami. Jednak nasz pracownik - dekarz, twierdzi, że to może być wskutek wadliwego wykonania, np. zakładki dachowej czy innego elementu. Nie jest to raczej przyczyna związana z konstrukcją ściany czy balkonów. Zresztą kiedyś spotkałem się z panem Kalinskim i w luźnej rozmowie opowiedział mi, że w segmentach komercyjnych przy bloku socjalnym już wykonał inaczej dachy - mówi Stefan Firszt, dyrektor Wodbaru.
Burmistrz Michał Pęziak powiedział nam, że faktycznie zorganizował latem spotkanie z wykonawcą: - Naprawy dokonywane przez wykonawcę nie spowodowały właściwych efektów. W dniu 29 czerwca 2010 r. wystąpiłem z interwencją do P.P.U.H. „Eventus”. Efektem tego odbyło się spotkanie w dniu 3 sierpnia 2010 r. z udziałem przedstawicieli P.P.U.H. „Eventus”, P.P.U.
”Wodbar”, Urzędu Miejskiego oraz inspektora nadzoru, odpowiedzialnego za kontrolę budowy bloku socjalnego. Na spotkaniu tym przedstawiciel wykonawcy złożył deklarację usunięcia usterek w terminie do 31 sierpnia 2010 r. Dnia 7 września 2010 r. Urząd Miejski w Barcinie otrzymał od P.P.U.H. ”Eventus” informację, że przecieki oraz inne usterki zostały usunięte. Do dnia 15 grudnia 2010 żadnych informacji o usterkach i wadach od zarządcy oraz mieszkańców nie otrzymałem (pismo z Wodbaru w sprawie interwencji podjętej po rozmowie z reporterem wpłynęło do ratusza wczoraj - przypis kg).
W dniu dzisiejszym wdrożyłem postępowanie reklamacyjne na podstawie umowy z wykonawcą. Zgodnie z umową wykonawca udzielił 36 miesięcznej gwarancji licząc od dnia 23.09.2008 r. W ramach gwarancji zgodnie z art. 15 umowy wykonawca zobowiązany jest do usunięcia ujawnionych wad w terminie 7 dni od daty zgłoszenia przez zamawiającego wady lub w innym technicznie możliwym, uzgodnionym przez strony terminie. Umowa na wykonanie budynku opiewała na 3.079.373,13 zł, dofinansowanie budżetu państwa z funduszu dopłat w wysokości 610.546,16 zł - przekazał nam burmistrz Barcina wczoraj po południu.
Z Arkadiuszem Kalinskim, właścicielem Eventusa i jego szefem, nie udało nam się skontaktować, ponieważ przebywa za granicą.
Karol Gapiński
Pałuki nr 983 (50/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze