Reklama

Straszak na właścicieli psów

Dzięki uporządkowanemu i wolnemu od psich odchodów parkowi na rynku w Gąsawie Aldona Łakomska
i jej roczny wnuczek Mikołaj mogą się bezpiecznie bawić.

         fot. Arkadiusz Majszak

Gąsawa, mieszkańcy, pies, straszak, sołtys
     Straszak na właścicieli psów
     Interwencje sołtys Gąsawy Teresy Kawczyńskiej odniosły pozytywny skutek. Swoje zrobiły również komunikaty wójta Gąsawy kierowane pod adresem właścicieli psów. Na chodnikach w Gąsawie i w parku śladu po psich ekskrementach nie ma.

     11 kwietnia mieszkańcy Gąsawy w ramach czynu społecznego porządkowali centrum zamieszkiwanej przez siebie miejscowości. Podczas akcji posprzątany został rynek i znajdujący się na nim park. Po przeprowadzeniu akcji sołtys Gąsawy Teresa Kawczyńska kilka razy apelowała do właścicieli psów, by sprzątali po swoich czworonożnych przyjaciołach. Problem jednak się nawarstwiał.
     - To jest niemożliwe, co się robi. Wychodzi się rano z domu i są kupy. Jeśli państwo widzicie, że czyjś pies załatwia się na chodniku, to zwróćcie na to uwagę. Ja zwróciłam jednemu panu uwagę, że ma ładnego psa, ale dodałam, że kupa też jest jego i ten pan posprzątał - mówiła sołtys na ostatnim zebraniu wiejskim.
     W ślad za apelami pani sołtys na terenie Gąsawy pojawiły się komunikaty wójta Błażeja Łabędzkiego. W komunikacie z myślą przewodnią Posprzątaj po swoim pupilu czytamy: Wójt gminy Gąsawa przypomina właścicielom psów o obowiązku sprzątania po swoich pupilach w miejscach użyteczności publicznej (chodniki, parkingi, tereny zielone). Za niedostosowanie się do tego obowiązku grozi mandat w wysokości 500 zł.
     Czy komunikaty i apele odniosły zamierzony skutek? Podczas naszej wizyty w Gąsawie w miniony poniedziałek próżno szukać psich odchodów i wałęsających się psów w obrębie centrum. Poprawę estetyki nie zmąconą psimi ekskrementami dostrzegają również mieszkańcy Gąsawy. Grzegorz Kurek pracuje w Zakładzie Robót Publicznych. Do jego zadań należy między innymi koszenie i pielęgnacja trawy w parkach, na parkingach i na poboczach. Nasz rozmówca przyznaje, że w ostatnim czasie kosząc trawę na rynku w Gąsawie nie widział w ogóle psich odchodów.
     Mieszkający na rynku Józef Winiecki, członek Rady Sołeckiej w Gąsawie mówi, iż również nie widział w ostatnich dniach właścicieli spacerujących z psami po parku.
     - Wcześniej natomiast widziałem tylko jeden przypadek, że właściciel psa zgarnął kupkę i wrzucił ją do pojemnika - dodaje Józef Winiecki.
     Aldona Łakomska z Gogółkowa opiekuje się w Gąsawie swoim rocznym wnuczkiem Mikołajem Łakomskim. Gdy jest ładna pogoda, wychodzi z nim na spacery do parku. Cieszy się, że w parku jest tak czysto, że spokojnie może się w nim pobawić z wnuczkiem.
     - Jestem zadowolona, że trawa jest skoszona, że nie ma starych zwisających gałęzi, że tryska fontanna i że jest czysto. Bezpiecznie można po parku chodzić i się bawić. Co ważne, nie ma psich kupek i psy nie biegają - zwraca uwagę Aldona Łakomska.
     Wójt Błażej Łabędzki wyjaśnia, iż zamysłem komunikatów, które pojawiły się na terenie Gąsawy, nie było drastyczne karanie właścicieli psów, lecz skłonienie ich do wspólnego zadbania o estetykę.
     - Te psy się załatwiały na chodnikach i w parku w centrum Gąsawy, ale i na obiektach sportowych. Jedni po sobie sprzątali, inni nie. Wiele osób też nie życzy sobie, żeby psy wchodziły na stadion. Trzeba będzie pomyśleć o regulaminie stadionu - mówi wójt.
     Wójt cieszy się z poprawy estetyki w Gąsawie, oraz że udało się uzyskać efekt bez karania kogokolwiek.
     - Był problem z psami na rynku i w centrum. Teraz chyba jest czyściej - przyznaje wójt.
     Sołtys Teresa Kawczyńska również dostrzegła, że od strony estetyki w Gąsawie się poprawiło. Cieszy się, że apele poparte komunikatami podziałały na wyobraźnię mieszkańców.
     - Nieraz trafi się jeszcze psia kupka na chodniku, ale jest już tego mniej. Nasi mieszkańcy chodzą z pupilkami w kierunku polnych dróg i tam się pieski załatwiają. Myślę, że tam nie będzie z tym większego problemu. Gorzej, kiedy leży to na chodniku czy w parku. W porównaniu z tym co było, to jest czysto. Chyba właściciele psów wzięli sobie to do serca, bo jest teraz lepiej i dla nich, i dla pozostałych mieszkańców - kończy pani sołtys.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1214 (20/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości