Ostateczna decyzja w sprawie szkół
Szkoły niepubliczne w Bożejewicach i Brzyskorzystwi?
Do którego dyrektora trafił gramofon ze szkoły w Redczycach wie radny Dariusz Kaźmierczak, a wiedzą tą kłuł w oczy radnych na ostatniej sesji, na której zapadła decyzja o likwidacji sześciu szkół podstawowych w gminie Żnin. Aktywny był też radny Krzysztof Wierzchosławski, choć powtarzał to, co powiedział już wcześniej.
Także na tej sesji obecni byli rodzice, którzy z uwagą śledzili debatę W czwartek Rada Miejska zdecydowała o zamknięciu z dniem 31 sierpnia sześciu Szkól Podstawowych na terenie gminy Żnin: w Jadownikach, Cerekwicy, Bożejewicach, Brzyskorzystwi, Gorzycach i Szkoły Podstawowej nr 3 w Żninie. W przypadku trójki radni właściwie nie dyskutowali. Jedynie radny Krzysztof Wierzchosławski, niezwykle aktywny tego dnia, wypowiedział słowa uznania dla Stowarzyszenia My Ruch Społeczny, które chce prowadzić szkołę społeczną na bazie SP nr 3, chwaląc nauczycieli, że nie założyli drugiego stowarzyszenia - konkurencyjnego do My. Krzysztof Wierzchosławski krytycznie odniósł się do całokształtu reformy oświaty, poddał ją krytyce i stwierdził, że została przeprowadzona źle: - Reforma została przeprowadzona w niewłaściwy sposób, bez udziału społeczeństwa i za jego plecami. Mieszkańcom nie udało się stworzyć stowarzyszeń, które mogłyby prowadzić szkoły. Doprowadzono do poróżnienia mieszkańców - mówił Krzysztof Wierzchosławski, a Dariusz Kaźmierczak mu wtórował, twierdząc, że wieś potraktowano jak ciemnogród.
Tuż przed sesją rodzice uczniów ze szkoły w Brzyskorzystwi złożyli na ręce burmistrza pismo, w którym prosili o przesuniecie likwidacji szkoły na 31 sierpnia 2009 roku. Argumentowali to tym, iż założyli Stowarzyszenie Przyjaciół Szkoły w Brzyskorzystwi i dopiero złożyli wniosek o rejestrację stowarzyszenia w Krajowym Rejestrze Sądowym. Przedstawiciel rodziców Maciej Kurek dodał, że przesunięcie likwidacji jest konieczne, ponieważ stowarzyszenie nie zdąży do 31 maja wystąpić do kuratorium z wnioskiem o prowadzenie szkoły niepublicznej, gdyż do tego czasu nie będzie zarejestrowane.
- Skąd się bierze data 31 maja? Z naszej wiedzy wynika, że szkołę można przejąć w każdym terminie. Stowarzyszenie może się zdeklarować, dziś lub jutro złożyć dokumenty, a my jesteśmy gotowi oddać szkołę w każdej chwili - powiedział Leszek Jakubowski.
- Usłyszeliśmy w kuratorium, że do tego dnia, czyli do 31 maja, stowarzyszenia muszą złożyć odpowiednie dokumenty, aby dostać zgodę kuratora na prowadzenie szkoły - wyjaśnił Maciej Kurek. Radny Krzysztof Wierzchosławski stwierdził, że jest to kolejny przypadek braku dialogu władzy ze społeczeństwem, które zmuszane jest do tworzenia stowarzyszenia za pięć dwunasta.
Ostro ripostował w tym wypadku radny Piotr Horka: - Które jest to podejście do reformy oświaty? Wszyscy radni są za reformą i widzą jej konieczność. Wysłuchujemy uwag radnego Wierzchosławskiego, że źle jest przygotowana. To słyszeliśmy już na komisjach. Ta reforma ma szansę powodzenia i ja jestem za tym, aby przeszła.
Krzysztof Wierzchosławski miał również wątpliwości dotyczące likwidacji szkoły w Cerekwicy. Pytał burmistrza, w jaki sposób doszło do sytuacji, w której tylko część Rady Rodziców podpisała pismo wyrażające deklarację włączenia do obwodu szkoły w Słębowie. Zdaniem radnego Dariusza Kaźmierczaka z obwodu szkoły w Cerekwicy do Słębowa może dojeżdżać zaledwie piątka uczniów. Dopytywał o zapewnienie dojazdu uczniom do tych placówek, w których będą chcieli się uczyć. Radnego zastanawiał również zapis w uchwale dotyczący przekazania całego majątku do Szkoły Podstawowej w Słębowie.
- Czy kuchnia z Kaczkowa musi być na majątku szkoły w Słębowie? Nie zgodzę się na to. Jeśli miałaby powstać w Kaczkowie zielona szkoła, to ta kuchnia jest argumentem za jej utworzeniem. Co się z nią stanie? Kto będzie likwidatorem tej szkoły? Żeby nie było tak, jak w przypadku innych szkół. Gramofon znalazł się u jednego dyrektora, kanapa u drugiego, a krzesła u trzeciego. Tak zlikwidowano Redczyce - powiedział Dariusz Kaźmierczak.
Burmistrz powiedział, że majątek musi być przypisany jakiemuś podmiotowi, a o przyszłości szkoły będzie chciał porozmawiać z mieszkańcami. Wyjaśniając temat dowozów, Leszek Jakubowski odpowiedział, że co prawda dojazd zapewniony jest uczniom z obwodu szkoły, ale jeśli rodzice zdecydują się na wybór szkoły w Żninie, to dojazd także będzie zapewniony.
Radny Dariusz Kaźmierczak złożył najpierw wniosek o zmianę zapisów w uchwale o likwidacji szkoły w Cerekwicy. Nie chciał, aby mienie szkoły zostało przekazane na rzecz placówki w Słębowie i chciał umieścić w uchwale czas dojazdu do szkoły.
Podczas dyskusji nad likwidacją szkoły w Gorzycach Krzysztof Wierzchosławski przedstawił swoje wątpliwości, o których szerzej pisaliśmy w poprzednim wydaniu Pałuk. - Chociaż życzę stowarzyszeniu wszystkiego dobrego, to uważam, że klimat na prowadzenie szkoły jest niesprzyjający - powiedział. Prezes Stowarzyszenia Edukacyjnego Nasza Szkoła Maria Błońska zapewniła, że organizacja jest przygotowana na prowadzenia szkoły, zadeklarowała, że poziom zostanie utrzymany, a oferta rozszerzona.
Swój sprzeciw wobec likwidacji szkoły w Jadownikach i przenoszeniu uczniów do szkoły w Januszkowie wyraziła w imieniu rodziców Jolanta Kosicka z Jadownik. - Podniesienie ręki za likwidacją naszej szkoły chluby i chwały wam nie przyniesie - powiedziała. Jednak żnińscy rajcy nie dyskutowali nad tym tematem.
Oto, jak przedstawiają się wyniki głosowania nad likwidacją szkół w gminie Żnin: Szkoła Podstawowa nr 3: 16 radnych za likwidacją, 2 przeciw; szkoła w Bożejewicach: 14 radnych za likwidacją, czterech przeciw; szkoła w Brzyskorzystwi: 14 radnych za likwidacją, 4 przeciw; szkoła w Cerekwicy: 17 radnych za likwidacją, a 1 przeciw; szkoła w Gorzycach: 15 radnych za likwidacją, 2 przeciw; szkoła w Jadownikach: 15 radnych za likwidacją, 1 przeciwny i 2 wstrzymujących się.
Dariusz Kaźmierczak zakomunikował, że zaskarży uchwałę o likwidacji szkoły w Cerekwicy, bo nie został przegłosowany wniosek formalny.
Od pierwszego września w gminie Żnin będą więc trzy publiczne szkoły podstawowe, jeden zespół szkół i dwa gimnazja. Obok nich będą funkcjonować dwie placówki społeczne: w Gorzycach - niepubliczna szkoła podstawowa i w budynkach SP nr 3 - Zespół Szkół Społecznych. Od 1 września budynek w Kaczkowie zostanie zamknięty, a uczniowie będą dowożeni do Słębowa. W budynku w Cerekwicy, jako filii SP w Słębowie, uczyć się będą dzieci z zerówek i klas 1-3. Podobne filie będą w Brzyskorzystwi i w Bożejewicach.
Zainteresowana prowadzeniem szkoły w Bożejewicach jest spółka Albert, która w Żninie prowadzi Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych w budynku ZSP nr 1 przy ul. Szkolnej. W piątek ma dojść do spotkania burmistrza Żnina i zastępcy Aleksandry Nowakowskiej z prezesem spółki. Potwierdził to w rozmowie z Pałukami prezes spółki Edukacja Dorosłych Albert w Bydgoszczy Marek Jędrak. Dodał, że więcej na ten temat będzie mógł powiedzieć po rozmowie z burmistrzem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze