KIlka lat temu firmy żądały mniej więcej miliona złotych za wykonanie w miejscowości Wełna praktycznie nowej kładki.
Przez gminę Janowiec Wielkopolski biegnie kilka szlaków turystycznych. W okolicach starej kładki na rzece Wełna, w liczącej 60 mieszkańców miejscowości o identycznej jak rzeka nazwie przebiega mniej więcej 15 kilometrowy szlak zwany Nad Wełną. Prowadzi w kierunku wsi Skórka i Rzym. Drugi nosi imię Hipolita Cegielskiego i przebiega w pobliżu. Zaczyna się 9 kilometrów za Janowcem, na przystanku autobusowym w Zrazimiu, w pobliżu kościoła, a po 42 kilometrach kończy bieg w Trzemesznie. Jest jeszcze 75 kilometrowy niebieski, rowerowy Pałucki Szlak Czterech Gmin. Ten przebiega przez sąsiednie gminy Rogowo, Żnin, Gąsawa. Łączy między innymi muzea w Biskupinie, Wenecji oraz Żninie. Jest również turystyczny kajakowy szlak.
Podczas czerwcowego posiedzenia działającej przy radzie miejskiej komisji gminnej toczyła się dyskusja o celowości odbudowy tejże kładki. – W momencie kiedy wypada z obiegu dwa piesze szlaki bardzo tracą na atrakcyjności. Siodło jakie tworzy dolina Wełny w tym miejscu jest fajnym punktem widokowym. Jeżeli kładki nie będzie to nie dojdziemy do rzeki i będziemy musieli się cofnąć. Można przebieg szklaków puścić asfaltem przez Zrazim, most drogowy i rzekę Wełnę. Wtedy ucierpi na tym bezpieczeństwo turystów i znikną walory krajobrazowe. Teraz stan kładki nieważne, od której strony płynąc, jest smutną wizytówką naszej okolicy, Jeżeli zniknie z krajobrazu, to nasza oferta dla turystów zostanie mocno zubożona – tłumaczy Adam Lubawy, prezes miejscowego, terenowego koła Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego.
- Kładka jest dla mieszkańców tejże miejscowości takim dojściem do przystanku. Po prostu schodzą z górki i są na miejscu. Nie mając jej trzeba obchodzić dookoła, co wiąże się z pokonaniem dodatkowych trzech kilometrów. Jest potrzebna dzieciakom w drodze do szkoły i mieszkańcom bez samochodów, gdyż tacy są – tłumaczy radna Elżbieta Kosicka.
Teresa Rusiewicz trochę inaczej podchodzi do tego tematu. – Ludzie nie mają porządnych dróg, a my dyskutujemy, aby komuś skrócić drogę o trzy kilometry. Dzieci jeżdżą do szkoły, a nie ma rowerowych ścieżek. Usiądźmy i pomyślmy, co dla nas jest ważniejsze – ocenia radna. Inni widzą celowym wykonanie kładki tylko w przypadku pozyskania pieniędzy ze źródeł zewnętrznych
Obecnie na kładkę w miejscowości Wełna wchodzić nie można z powodu zakazu. Oczywiście jest on powszechnie ignorowany. Wieść niesie, że wykonanie nowej to koszt rzędu 132.000 zł. To jednak bardzo myląca informacja. - To jedynie koszt materiału i robocizna bez konkretnego projektu budowlanego, geologicznych badań do niego potrzebnych i zalegalizowania. Nie policzono również kosztów rozbiórki, której bez uzgodnienia z Wodami Polskimi przeprowadzić nie można. Sam operat finansowy według wyceny z 2021 roku przekraczał 100.000 zł, więc obecnie trzeba dodać mniej więcej drugie tyle. Teraz nie wiadomo nawet kto jest właścicielem działki. Kładka łączy brzegi rzeki, która jest własnością państwową zatem wszystko musi być uzgadniane z Wodami Polskimi [nie ma jej w ewidencji gminnej – przyp. red.], co z kolei prowadzi do kolejnych opłat za zajęcie tego pasa. Poza tym istnieje ryzyko, że rzeka tak wymeandruje, że odetnie kładkę z drugiej strony – mówi wiceburmistrz Michał Werkowski. Chodzi o tworzenie przez nią wijących się zakoli. Uregulowanie biegu rzeki jest niemożliwe, ponieważ musi sama sobie znaleźć koryto. Uruchomienia tego przejścia przez rzekę nie widzi jako priorytet również burmistrz Leszek Grzeczka.
Janowieccy samorządowcy od pięciu lat myślą o tym, co z kładką na Wełnie uczynić. Poprosili o przeprowadzenie operatu wodnoprawnego i dokumentacji technicznej jej remontu. Firma z Płońska w 2021 roku wyceniła koszt na maksimum 700.000 zł plus dokumentacja mniej więcej 70.000. Zaproponowała wykonanie nowych podpór, zastosowanie pali ze stalowych rur i wykonanie pomostu np. z żelbetowej płyty. Gnieźnieńskie biuro Kier we wrześniu 2021 roku zaoferowało wykonanie kładki o długości około 50 metrów za mniej więcej 720.000 zł. W projekcie powinny znaleźć się chodniki od strony miejscowości Wełna oraz Zrazimia. Ich wykonanie to kolejne 350.000 zł. W jednym i drugim przypadku powodem tak wysokich cen była daleko posunięta degradacja i konieczność rozebrania obiektu. Dalsze korzystanie z kładki zagrażało przecież ludzkiemu zdrowiu, a nawet życiu.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze