W niedzielę 28 czerwca – w najbardziej upalny w tym roku dzień w Żninie, gdy temperatura w mieście dochodziła do 40 stopni w skali Celsjusza, wielu Żninian wyległo na plażę nad Jeziorem Czaplem. Plaża jednak przedstawiała odstraszający widok: cały brzeg usłany był odchodami ptaków, których było tak wiele, że trudno było zbliżyć się do wody, a rozłożenie koca czy ręcznika było prawie niemożliwe.
Podobna sytuacja miała miejsce w sobotę. Zarówno mieszkańcy Żnina, jak i osoby wypoczywające na kempingu wymieniali się negatywnymi wrażeniami, podkreślając obrzydliwość okolicy. W sobotę na plaży leżała góra piasku, która w niedzielę była częściowo rozgrabiona. Zadano nam pytanie: czy kupy zostały nim nakryte, czy też wcześniej zostały wyzbierane?

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu Jerzy Śniadecki potwierdza, że w piątek został przywieziony na plażę piasek. Uspokaja, że ptasie odchody nie zostały tym piaskiem przykryte.
- Plaża jest sprzątana codziennie przez PUK. Sprzątanie się kończy, gęsi wracają. Nie boją się ludzi, mają wszystko w nosie – opisuje sytuację Jerzy Śniadecki. Dodaje, że po oficjalnym uruchomieniu plaży, co będzie miało miejsce 1 lipca, o czystość będzie dbał nie tylko PUK, ale w czasie rzeczywistym – także pracownicy MOS.
Dominik Księski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze