Farmaceuci w ratuszu
W sprawie nocnych dyżurów
Dla mieszkańców Barcina dyżury nocne tutejszych aptek byłyby dużym ułatwieniem. Dla farmaceutów - przeciwnie. Wiązałyby się również ze zwiększonymi kosztami. Wczoraj w Urzędzie Miejskim w Barcinie właściciele aptek mieli się spotkać, aby określić się, czy podejmą się dyżurowania nocą.
Od lewej mieszkanki Barcina: Franciszka Różańska i Zofia Zetler oraz mieszkanka Piechcina Zofia Kusz są zdecydowanie za tym, aby w Barcinie apteki pełniły dyżury nocne i przynajmniej jedna otwarta była w niedziele. Wczoraj w sprawie ewentualnych dyżurów nocnych aptek miało dojść do spotkania ich właścicieli w Urzędzie Miejskim, gdzie zaprosił ich burmistrz. O wprowadzeniu nocnych dyżurów w aptekach w Barcinie mówiło się już przed kilkoma laty. Podjęcie się pełnienia takich dyżurów jest to jednak duże zobowiązanie dla apteki i raczej nie ma przełożenia na korzyści finansowe, biorąc pod uwagę, że miasto jest małe, a nocą przychodnie nieczynne. Zatem recepty, które trzeba realizować nagle, podczas nocy są wystawiane przez lekarzy w Barcinie rzadko. Czynią to lekarze pogotowia. Nie mniej jednak, nie tylko klienci z receptami potrzebują nocami leków dostępnych tylko w aptekach. Zdarza się przecież, że niektórym potrzebne jest lekarstwo wprawdzie dostępne bez recepty, ale akurat nie na całodobowej stacji, czy w sklepie nocnym, a tylko w aptekach. Dotychczas jednak nigdy nie udało się wprowadzić w aptekach barcińskich nocnych dyżurów.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej sprawę poruszył w swojej interpelacji radny Rafał Rydlewski. Przedstawił on burmistrzowi Michałowi Pęziakowi propozycję, ażeby zorganizować spotkanie z właścicielami aptek, na którym można się zastanowić, jakie są szanse na wprowadzenie nocnych dyżurów w Barcinie. Radny mówił, iż obecnie w Barcinie są już 4 apteki, zatem niewiele mniej niż w Żninie, więc dyżury są wskazane. Zwłaszcza, że nie wszyscy mają możliwość nocą jechania do Żnina, czy Inowrocławia, aby kupić koniecznie potrzebne od zaraz lekarstwa.
W rzeczywistości jednak w Barcinie są 3 apteki, a nie 4, jak obliczał radny Rafał Rydlewski. W przychodni zdrowia na ul. Mogileńskiej znajduje się wyłącznie punkt apteczny. Taka placówka nie jest tożsama z apteką. Nie ma uprawnień do pełnienia nocnych dyżurów. Dodajmy w tym miejscu, że jeśli apteka podejmuje się nocnych dyżurów, to ma obowiązek, aby pełnił go wtedy pracownik z tytułem magistrata farmacji. Nie może to być technik farmaceuta.
W Barcinie są zatem obecnie 3 apteki: Chirofarm na placu 1 Maja, Euro-Pharma na ul. 4 Stycznia oraz Apteka Zenona Łuczaka przy ul. Polnej. Ich przedstawiciele spotkać się mieli w sprawie nocnych dyżurów z burmistrzem wczoraj po południu, gdyż ten wystosował w ślad za interpelacją radnego zaproszenie dla farmaceutów do ratusza.
- Apteka otwarta nocą jest w Barcinie potrzebna. Prawie każdy ma gdzieś w rodzinie przypadek, że którejś nocy musieli jechać po lekarstwa do Żnina. Tak samo powinna być otwarta apteka w niedzielę, ale pan Zenon Łuczak dopiero teraz niedawno otwiera swoją aptekę w niedzielę. Przedtem może 2 razy była w niedziele otwarta apteka na ul. 4 Stycznia, ale już zaprzestali otwierać ją w niedzielę. Niestety, tutaj myślą tylko o budowaniu tych marketów, a o zdrowiu zapominają. Chcieliby wszędzie otwierać wyłącznie taką działalność, żeby zyski przynosiła, a nie dlatego, że ludziom to potrzebne. Tak samo zrobili z tymi lekarzami - specjalistami w Barcinie, z którymi w tym roku nie podpisano kontraktów - narzekały nasze rozmówczynie w przychodni w Barcinie, gdzie oprócz usług lekarskich znajduje się też punkt apteczny.
W przypadku usług farmaceutycznych rynek nie do końca jest wolny. Ustawa nakazuje regulowanie harmonogramu pracy aptek. Poprzednio robili to starostowie. Od ub.r. regulowane to jest przez Rady Powiatów, które podejmują stosowne uchwały. Obecnie na terenie powiatu żnińskiego dyżury nocne aptek pełnione są tylko w Żninie.
Zenon Łuczak, właściciel apteki na ul. Polnej w Barcinie powiedział nam, że ponieważ w Żninie powstała też kolejna apteka w Galerii Pałuckiej, to zapewne niedługo Rada Powiatu znów będzie podejmowała uchwałę, bądź aneks do uchwały istniejącej, która dotyczy harmonogramu pracy aptek. Dlatego też być może rozmowy między barcińskimi farmaceutami w sprawie nocnych dyżurów pełnionych w ich aptekach warto prowadzić teraz. Tak, ażeby przy okazji uchwalania harmonogramu w związku z otwarciem nowej apteki w Żninie, określić też harmonogram dla aptek w Barcinie przy uwzględnieniu ewentualnych nocnych dyżurów. Oczywiście pod warunkiem, gdyby chcieli to robić farmaceuci w Barcinie.
Józefa Błajet, przewodnicząca Rady Powiatu Żnińskiego, powiedziała nam, że jeśli właściciele aptek barcińskich dojdą do wniosku, że chcą pełnić dyżury nocne, to Rada Powiatu nie będzie zapewne robić problemu. Starostwo musi wtedy przygotować projekt uchwały uwzględniający ustalenia farmaceutów. Jednak, co podkreśla przewodnicząca, apteki do pełnienia dyżurów nocnych muszą być przygotowane. - Jest oczywiste, że nocą apteka nie będzie otwarta w taki sposób, jak za dnia. Musi być jakieś okienko tak, ażeby pełniący tam dyżur farmaceuta był bezpieczny. Żeby żadni złodzieje, czy bandyci w kominiarkach tam się nie dostali. Jak sądzę, taka apteka nocą, to tak naprawdę w większości dyżurów będzie bezskuteczne czekanie na choćby jednego klienta. Farmaceuta i apteka muszą być w tym czasie bezpieczni. ja osobiście nie widzę sensu dyżurowania nocą w mniejszych miastach, czy miejscowościach, gdzie nie ma pogotowia, bądź przychodni otwartej nocą, jak np. na ul. Żytniej w Żninie. Nocą to raczej ktoś w nagłej potrzebie, po wizycie nocnej u lekarza będzie chciał przyjść do apteki, a nie mieszkaniec, któremu potrzebna - dajmy na to - prezerwatywa, czy proszek na głowę. To może sobie kupić w normalnym sklepie nocnym - uważa Józefa Błajet.
Przewodnicząca Rady Powiatu w Żninie dodaje, że w tych aptekach, gdzie właściciel mieszka niedaleko, nawet w tym samym budynku zdarza się przecież, że klientowi nie odmówi, gdy ten zadzwoni po oficjalnych godzinach otwarcia. Zenon Łuczak podkreśla, że nawet jeśli farmaceuta ma taką możliwość, jak np. on, że apteka, którą prowadzi znajduje się w tym samym budynku, w którym mieszka, to jednak dyżury nocne jest to zobowiązanie, które nakłada, że w w daną noc farmaceuta musi być bezwzględnie w gotowości do obsłużenia klienta.
Józefa Błajet zwraca też uwagę, że jakkolwiek podejmować może Rada Powiatu uchwałę o dyżurach nocnych aptek, czy o ich otwarciu w niedziele, to i tak nie ma możliwości później egzekwowania w praktyce. Jeśli bowiem farmaceuta później i tak nie będzie pełnił dyżurów, to radni powiatowi nic mu zrobić nie mogą.
W tej chwili nawet nie można oszacować, jak duże jest w praktyce zapotrzebowanie klientów w Barcinie na nocne korzystanie z aptek. Chodzi o statystykę. Otóż teraz potencjalni klienci z Barcina nawet nie szukają apteki otwartej nocą w tym mieście, bo wiedzą, że takiej nie ma. Dlatego też miejscowi farmaceuci nie wiedzą, ile średnio takich klientów jest w miesiącu. Zwłaszcza, że obecnie korzystają oni z aptek w wielu miejscowościach. Barcinianie jeżdżą nie tylko do Żnina, może nawet częściej do dyżurujących nocą aptek w Bydgoszczy oraz w Inowrocławiu. Zamiast Żnina nocą wybierają Inowrocław zwłaszcza piechcinianie, gdyż mają tam bliżej. W Piechcinie jest jedna apteka i jeden punkt apteczny czynne wyłącznie za dnia.
Karol Gapiński
Pałuki nr 992 (7/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze