Krzysztof Pejka pytał wiceministra rolnictwa o stan prac nad ustawą o spółdzielniach rolniczych
fot. Remigiusz Konieczka
Królikowo, spółdzielnia, ustawa, Kazimierz Plocke
W stronę spółdzielni
W przyszłości rolnicy będą mogli zrzeszać się w spółdzielnie. Podmioty te nie tylko zajmowałyby się skupem płodów rolnych, ale również przetwórstwem i dystrybucją na rynek. Powstaje ustawa o spółdzielniach, ale szczegóły nie są znane.
Podczas spotkania z Kazimierzem Plocke, sekretarzem stanu w ministerstw e rolnictwa i rozwoju wsi, Krzysztof Pejka, dzierżawca gospodarstwa w Chraplewie, zapytał o prace nad ustawodawstwem dotyczącym tworzenia spółdzielni. Nadmienił, że jedynym motorem napędzającym działalność grup producenckich są dotacje. Należałoby, zdaniem Krzysztofa Pejki, pomyśleć o stworzeniu prawa spółdzielczego, napisanego z myślą o rolnikach i skierowanego do rolników. Chodzi o to, by przedłużyć produkcję z gospodarstw rolnych w stronę przetwórstwa i dystrybucji żywności. Spółdzielnia zatem zrzeszałaby rolników, producentów żywności, mogłaby ją przetwarzać i wprowadzać na rynek.
Wiceminister rolnictwa przyznał, że przygotowywane jest prawo mające na celu stworzenie warunków rolnikom, by mogli produkować i wprowadzać na rynek swoje produkty.
Minister rolnictwa zdecydował o tym, by powstał w jego resorcie wydział do spraw spółdzielczości rolniczej. Jest nawet tworzony projekt ustawy o spółdzielniach.
- W poprzednim systemie idea spółdzielczości została wypaczona - mówił Kazimierz Plocke. - Trzeba do tego wrócić, ale w innej formie. Też się opowiadam za tą formą gospodarowania.
Wiceminister wyjaśnił, że w gospodarce rynkowej podstawą działalności spółki jest osiągnięcie zysku. W spółdzielni zysk nie jest podstawowym kryterium działalności, tylko zbiorowe zaspokojenie interesu członków spółdzielni. Zatem trzeba stworzyć takie mechanizmy, które pozwalałyby dbać o interesy rolników i stwarzały spółdzielniom szanse na rozwój. Jednak szczegółów związanych z projektem ustawy o spółdzielniach, terminów związanych z jej uchwaleniem, nie podał.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1137 (48/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze