Marek Kozłowski ze Żnina otrzymał zlecenie od bydgoskiej firmy na sprzątanie placu Zamkowego po zakończonym handlu na targowisku. Oprócz pustych kartonów, resztek liści po warzywach, wieszakach po odzieży na sprzedaż itp., zajmuje się też zamiataniem piasku i kurzu z placu. Zauważa on, że mieszkańcy do koszy ulicznych wrzucają worki ze śmieciami ze swoich domów.
fot. Karol Gapiński
Żnin, śmieci, burmistrz, firma, Koral, sygnały
Walka z obierkami w ulicznych koszach
Burmistrz usprawiedliwia firmę Koral, ale zastrzega, że bacznie się przygląda, jak podchodzi ona do swoich obowiązków, które polegają na opróżnianiu żnińskich koszy ulicznych. To, że niektóre z nich bywają przepełnione, jest winą mieszkańców, którzy do koszy ulicznych wyrzucają śmieci z gospodarstw domowych.
W ostatnich tygodniach otrzymywaliśmy sygnały, że firma opróżniająca kosze uliczne na terenie Żnina nie wywiązuje się należycie ze swoich zadań. Firma Koral z Bydgoszczy usługę wykonuje na zamówienie gminy Żnin. Już na początku burmistrz Robert Luchowski przyznał, że również do Urzędu Miejskiego dochodziły sygnały o nierzetelnym wykonywaniu zamówienia. Wówczas ze żnińskiego ratusza na adres firmy wysłano pismo dyscyplinujące, w którym ostrzeżono wykonawcę, że w razie ponownych zastrzeżeń umowa z Koralem zostanie zerwana. Burmistrz zapowiadał, że w takim przypadku zlecenie otrzyma firma, która przedstawiła drugą najkorzystniejszą ofertę w przetargu na opróżnianie żnińskich koszy.
Marzena Kuźniarek zapewnia, że wszystkie śmieci, które ona i inni pracownicy robót interwencyjnych zbierają wprost z ulicy wywożone są do pojemnika, który stoi przy ratuszu
fot. Karol Gapiński
W związku z ponownymi sygnałami o nierzetelnym wykonywaniu usługi przez firmę Koral, burmistrz przyznał, że dochodziły do niego takowe i teraz, ale na pewno sytuacja nie jest tak zła, jak wtedy, kiedy firma dopiero wchodziła na teren Żnina.
Robert Luchowski powiedział, że ma informacje, iż firma opróżnia kosze dość regularnie, choć pewne zastrzeżenia wciąż są. Burmistrz stwierdził, że problemem jest wyrzucanie przez mieszkańców miasta śmieci domowych do ulicznych koszy. Sygnalizują to nawet zatrudnieni w ramach robót publicznych pracownicy sprzątający śmieci z chodników. Bywa tak, że firma opróżnia kosze, a chwilę później mieszkańcy wynoszą na ulice całe worki z domowymi śmieciami i wrzucają je do pojemników. Kosze uliczne są małej pojemności i jeden taki worek z domowymi odpadami potrafi od razu wypełnić cały pojemnik.
Zapytaliśmy burmistrza, czy powodem wyrzucania śmieci z domu do koszy ulicznych może być zbyt mała częstotliwość wywozu odpadów z posesji, czym zajmuje się Zakład Oczyszczania Miasta Świdnica. - Nie, tutaj nie chodzi o częstotliwość wywozu. To po prostu wynika z braków w kulturze osobistej niektórych ludzi - skwitował burmistrz Żnina.
Fakt wyrzucania śmieci bytowych do koszy ulicznych potwierdza również Marzena Kuźniarek, która jest zatrudniona w ramach prac społecznie użytecznych i wraz z czwórką innych pracowników interwencyjnych zajmuje się sprzątaniem śmieci z chodników. Dodajmy w tym miejscu, że śmieci zamiatane z ulic trafiają do kontenera przy ratuszu, skąd później zabiera je ZOM Świdnica. Marzena Kuźniarek podkreśla, że dużym problemem jest to, że przechodnie drobnych śmieci, a zwłaszcza niedopałków papierosów nie wyrzucają do koszy ulicznych, tylko wprost na chodnik. - Czasami jest tak, że idziemy i sprzątamy ul. Śniadeckich, następnie Kościuszki, a gdy po wykonaniu tego odcinka wracamy znów przez ul. Śniadeckich, to tam już na chodniku fruwa pełno papierów. A przecież kosze są po to, żeby wyrzucać tam papierki czy to po lodach, czy niepotrzebne paragony - mówi Marzena Kuźniarek.
Fakt wyrzucania toreb ze śmieciami domowymi do koszy ulicznych potwierdza Marek Kozłowski ze Żnina. Na zlecenie firmy Koral zajmuje się on sprzątaniem w dni targowe placu Zamkowego po zakończonym handlu. Firma bowiem w zleceniu od gminy ma również wpisany obowiązek sprzątania placu w dni targowe. Poza tym - jak przyznaje Marek Kozłowski - szefostwo firmy z Bydgoszczy zleca mu czasami pomoc w opróżnianiu także koszy ulicznych w soboty. W ten dzień tygodnia firma Koral też jest zobowiązana opróżniać kosze w Żninie, ale nie zawsze dysponuje wystarczającą liczbą pracowników. Wtedy na ratunek wzywany jest Marek Kozłowski. Część śmieci z ulic po wysegregowaniu (przeważnie puszki, butelki) wykorzystuje on za zgodą szefa, ażeby spieniężyć w punkcie skupu. Swoją pracę Marek Kozłowski wykonuje przy wykorzystaniu małego wózeczka, który ciągnie za sobą. - Dbam o to, żeby w Żninie nie zrobiło się tak ze śmieciami, jak kiedyś było w Neapolu. Ja przynajmniej mogę sobie w ten sposób trochę zarobić na życie - śmieje się Marek Kozłowski.
Kwestia transportowania śmieci z koszy ulicznych też nie podoba się niektórym osobom. Dochodzą do nas głosy, że pracownicy firmy odpady zebrane z koszy wrzucają do zwykłej furgonetki, a nie do specjalistycznego samochodu z automatyką do opróżniania pojemników.
Wojciech Skwarczyński, prezes firmy Koral, zapewnił nas, że samochód wykorzystywany w Żninie jest przystosowany do wywozu śmieci. Została wydana zgoda na takie jego użytkowanie. Samochód ma zamykaną klapę. Zdaniem Wojciecha Skwarczyńskiego jest to nawet korzystniejszy dla wyglądu miasta sposób wywożenia śmieci z koszy ulicznych, bo pojedyncze papiery nie uciekają na wietrze.
Na pytanie, czy firma stosując taki, a nie inny pojazd do wywozu śmieci z koszy spełnia warunki zawarte w specyfikacji zamówienia, burmistrz nie odpowiedział, ale zapewnił, że Piotrowi Ostrowskiemu, kierownikowi wydziału ochrony środowiska, zleci zbadanie tej sprawy.
Szef firmy realizującej usługę dla Urzędu Miejskiego w Żninie potwierdził, że problemem jest bardzo częste, wręcz uporczywe wynoszenie przez mieszkańców z prywatnych posesji worków ze śmieciami i wrzucanie ich do koszy ulicznych, które do tego celu nie służą. - My znajdujemy tam nie tylko butelki, ale też obierki od ziemniaków, a wiadomo, że to nie są śmieci uliczne, tylko z domu. Poza tym te kosze wykorzystują też firmy do wyrzucania swoich śmieci. W dwóch przypadkach udało mi się wyśledzić po rodzaju tych odpadów, że za ich wyrzucenie odpowiadał jeden sklep oraz bank. W koszu znaleźliśmy stare formularze z tego banku. Te sprawy, gdy możliwy jest do ustalenia sprawca wyrzucenia konkretnych śmieci, zgłaszamy straży miejskiej do ukarania. I tak też było w tych dwóch przypadkach - powiedział Wojciech Skwarczyński. Dodał, że prawdopodobną przyczyną wyrzucania lub nawet pozostawiania worków z odpadami domowymi przy koszach ulicznych jest niezrozumienie przez mieszkańców kwestii opłaty za wywóz śmieci z prywatnych posesji i mieszkań. Często na posesji jest zbyt mało pojemników. Jeśli pojemnik wypełni się przed terminem wywozu śmieci przez ZOM Świdnica, to niektórzy myślą, iż za postawienie przy pełnym pojemniku dodatkowego worka z nadmiarem odpadów będzie pobierana dodatkowa opłata. Tak zaś nie jest, gdyż opłata śmieciowa dla gospodarstw domowych naliczana jest w oparciu o liczbę mieszkańców i nie ma znaczenia to, że w którymś okresie dana posesja uzbiera więcej śmieci niż mieści pojemnik.
Szef firmy Koral odniósł się również do przyczyn pierwszego pisma dyscyplinującego, które firma otrzymała z Urzędu Miejskiego w Żninie. - To było tak, że w pierwszych dniach nie mieliśmy jeszcze podpisanej umowy jako nowy wykonawca, a poprzednia firma już tego nie robiła. Stąd powstał problem. Ja zdaję sobie sprawę, że będą do nas uwagi. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w sytuacji, gdy o zamówienie ubiegało się kilka podmiotów, to ktoś może kwestionować jakość naszego wykonania. Ale my mamy doświadczenie. Wcześniej sprzątaliśmy m.in. blisko 200 dworców. Teraz, jeśli chodzi o kompleksową usługę dla miasta, to Żnin jest naszym jedynym klientem. Staramy się to robić dobrze i sumiennie - zapewnił Wojciech Skwarczyński.
Burmistrz zapowiedział, że sytuacji będzie się przyglądał. Podtrzymał swoją pierwszą zapowiedź, iż nie zawaha się wypowiedzieć umowę, jeśli nie będzie usatysfakcjonowany ze sposobu realizacji zadania.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1214 (20/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze