PIW, weterynaria, akcja protestacyjna
Weterynaria protestuje
Inspektorat weterynarii w Żninie przyłączył się do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Nie skutkuje to trudnościami w obsłudze klientów. - Normalnie pracujemy. Nam nawet nie wolno strajkować - mówi powiatowy lekarz weterynarii Maciej Joachimowski.
Dlatego też pracownicy przyłączyli się i poparli akcję protestacyjną, a nie strajk. Akcja protestacyjna polega na oflagowaniu siedziby Powiatowego Inspektoratu Weterynarii i wywieszeniu transparentu informującego o tym, że protest trwa. Jego genezy należy szukać w Wolsztynie. Tam 26 czerwca odbyło się spotkanie środowiska weterynaryjnego, na którym zawarto Porozumienie Wielkopolskie.
I to właśnie ono jest głównym inicjatorem akcji protestacyjnej.
Porozumienie Wielkopolskie lekarzy weterynarii powstało w celu przeciwstawienia się postępującej pauperyzacji zawodu lekarza weterynarii i pracowników Inspekcji Weterynaryjnej oraz działających w jej imieniu urzędowych lekarzy weterynarii.
Ta niewielka, zaledwie kilkutysięczna grupa lekarzy jest odpowiedzialna za sprawne funkcjonowanie państwa w aspekcie bezpieczeństwa żywności pochodzenia zwierzęcego i zwalczanie groźnych chorób zakaźnych, w tym chorób odzwierzęcych. Inspektorzy weterynaryjni i lekarze urzędowi nadzorują na co dzień pracę ważnego sektora gospodarki produkującego żywność pochodzenia zwierzęcego, której wysoka jakość umożliwia wprowadzanie jej na rynki unijne oraz krajów trzecich. Zwalczając choroby zakaźne, jak wścieklizna, gruźlica, bruceloza, wysoce zjadliwa grypa ptaków, świńska grypa czy afrykański pomór świń, lekarze chronią zdrowie publiczne i zapobiegają ogromnym stratom gospodarczym - czytamy w komunikacie Porozumienia Wielkopolskiego.
W akcji protestacyjnej chodzi przede wszystkim o poziom wynagrodzeń.
Nierewaloryzowane od ośmiu lat wynagrodzenia pracowników Inspekcji Weterynaryjnej, powodują permanentne obniżanie ich poziomu życia w porównaniu do innych zawodów, istotnych dla funkcjonowania państwa. Zdecydowana większość inspektorów weterynaryjnych i pozostałych pracowników inspekcji nadal zarabia znacznie mniej, co jest źródłem frustracji i traktowania tego zajęcia jako tymczasowe, zwłaszcza przez młodych pracowników do momentu znalezienia innej lepiej wynagradzanej pracy - dowiadujemy się z komunikatu.
Z pracy w inspektoratach weterynarii odeszło prawie 6% lekarzy ze względu na niskie zarobki. Spadek wartości średniego wynagrodzenia w inspektoracie w stosunku do płacy minimalnej wyniósł ponad 60%. Stagnacja w poziomie wynagrodzenia i problemy kadrowe to tylko część tego, co trapi inspektoraty weterynaryjne w Polsce, w tym inspektorat żniński. Zadania stawiane przed inspektoratami rosną (ot, choćby ASF), ale za tym nie idą środki za wykonaną pracę.
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Żninie Maciej Joachimowski powiedział, że inspektorat przyłączył się do akcji protestacyjnej.
Żnin dotykają te same problemy, co cały kraj. Jednak protest kończy się na oflagowaniu i wywieszeniu transparentu. Inspekcja pracuje normalnie, bo - jako służba cywilna - nawet nie może podjąć strajku.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1224 (30/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze