Reklama

Wspólnota krzywo patrzy na ogrodzenie Domu Kultury

Skarga na burmistrza i panią dyrektor
     Wspólnota krzywo patrzy na ogrodzenie Domu Kultury
     Wspólnota mieszkaniowa z ul. Kcyńskiej 15 poskarżyła się wojewodzie na burmistrza Szubina i dyrektora Szubińskiego Domu Kultury. Twierdzą, że zostali oszukani, bo granica podziału geodezyjnego nie przebiega tak, jak sugerowali.

Po prawej blok wspólnoty mieszkaniowej, po lewej Szubiński Dom Kultury, na wprost nowe ogrodzenie, które zostało - zdaniem wspólnoty - postawione niezgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z urzędnikami. Pas zieleni między płotem a budynkiem wspólnoty w części należy do gminy, a w części oddany jest w wieczyste użytkowanie Szubińskiemu Domowi Kultury. fot. Remigiusz Konieczka

     O sprawie podziału terenu między blokiem przy Kcyńskiej 15 a Szubińskim Domem Kultury pisaliśmy już na początku tego roku. Przypomnijmy zatem, że wspólnota mieszkaniowa dysponuje gruntem tylko pod blokiem, a jego granica biegnie przy ścianach nieruchomości. Mieszkańcy już w 2001 roku zwrócili się do ówczesnego Zarządu Miasta o przekazanie gruntu gminnego, który znajduje się przed blokiem. Mieszkańcy chcieli mieć do dyspozycji teren zieleni, na którym mogliby np. spędzać czas wolny. Wtedy zarząd nie wyraził zgody na przekazanie tego terenu. W międzyczasie część została przekazana w użytkowanie wieczyste Szubińskiemu Domowi Kultury.
    W 2009 roku wspólnota mieszkaniowa ponowiła starania o to, aby nabyć teren przed blokiem. W styczniu ubiegłego roku złożyła wniosek do burmistrza z propozycją podziału działki 1675/9 znajdującej się przed ich blokiem, a także uchwałę wspólnoty dotyczącą nabycia tego terenu. Burmistrz Ignacy Pogodziński na początku marca zeszłego roku zaproponował podział terenu, który różnił się od wizji lokatorów. W maju 2009 r. odbyły się dwa spotkania urzędników z mieszkańcami, na jednym z nich Alina Gordon, dyrektor Szubińskiego Domu Kultury, przedstawiła nową propozycję związaną z przejęciem i użytkowaniem gminnego terenu przed blokiem. Granica między tym, co chciałaby kupić wspólnota, a tym, co użytkuje Dom Kultury, przebiegać miała wzdłuż kolektora, na części będącej w użytkowaniu wieczystym. Mieszkańcy z tą propozycją nie zgodzili się, bo wg niej granica nie przebiegałaby równolegle do ich budynku i z jednej strony byłaby węższa, a z drugiej szersza. Jednak - jak twierdzi Zbigniew Behnke, naczelnik wydziału gospodarki przestrzennej - była to odpowiedź ustna, a na piśmie nic do urzędu nie wpłynęło. Dezaprobata mieszkańców co do tych propozycji wpłynęła do urzędu dopiero 20 października 2010 r. Z czego ona wynikała?
    Już w ubiegłym roku Alina Gordon, dyrektor Szubińskiego Domu Kultury, miała zarezerwowane środki na budowę ogrodzenia i utwardzenie terenu przy Domu Kultury. W związku z tym na początku roku ogłosiła przetarg na podział nieruchomości będącej w jej użytkowaniu wieczystym. Teren został podzielony. Płot został wybudowany, a teren w części utwardzony. Inwestycja musiałaby być w tym roku przeprowadzona, gdyż w przeciwnym razie dokumentacja techniczna straci ważność. Nadal część, która została za płotem, patrząc od strony SzDK, jest w wieczystym użytkowaniu Domu Kultury.
    18 września wspólnota mieszkaniowa poskarżyła się wojewódzkiemu inspektorowi nadzoru budowlanego na bezprawne działanie Szubińskiego Domu Kultury oraz urzędu i rażące naruszenie prawa. W skardze mieszkańcy twierdzili, że w trakcie przekazywania mieszkań komunalnych wspólnocie, gmina nie zapewniła terenu do prawidłowego funkcjonowania wspólnoty, że wspólnota na wniosek ze stycznia zeszłego roku nie otrzymała żadnej odpowiedzi, że jako strona nie wiedzieli nic o planowanym podziale terenu przy Domu Kultury i że odpowiednio wcześniej nie zostali poinformowani o planowanej inwestycji i o wprowadzeniu wspólnoty w błąd.

Na zielono został oznaczony teren gminny, a na żółto teren w użytkowaniu wieczystym przez Szubiński Dom Kultury. Nowa granica została nakreślona czerwoną kreską. Jeśli wspólnota (działka nr 1679/1) będzie chciała wykupić teren przed blokiem, to najpierw dyrektor Domu Kultury będzie musiała zrzec się użytkowania wieczystego, a potem gmina będzie musiała dokonać kolejnego podziału terenu oznaczonego na rysunku cienką zieloną linią. fot. mapy Remigiusz Konieczka

    Od wojewódzkiego skarga została skierowana do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Nakle. Ten stwierdził między innymi, że wspólnota nie powinna czuć się oszukana, ponieważ w świetle przepisów prawa nie jest stroną postępowania i o podziale nieruchomości ani o przetargu nie musiała być informowana. A to dlatego, że teren wspólnoty z terenem Domu Kultury rozdziela działka, która jest własnością gminy. Wspólnota byłaby stroną, gdyby bezpośrednio sąsiadowała z działką SzDK.
    Mieszkańcy na początku października napisali protest do wojewody kujawsko-pomorskiego na bezprawne działania Urzędu Miasta i Gminy w Szubinie, a zwłaszcza Szubińskiego Domu Kultury. Chodzi o uszczuplenie ostatniego skrawka zieleni i likwidację ogrodzenia metalowego, likwidację ławek, trzepaka, rusztowań na suszenie bielizny i likwidację murowanego śmietnika. Zaprotestowali przeciw nakazowi rozbiórki starego ogrodzenia i przeniesieniu murowanego śmietnika. Stwierdzili, że zostali oszukani przez urząd i Szubiński Dom Kultury, bo podział terenu miał przebiegać wzdłuż kolektora ściekowego, a tak nie jest, bo biegnie po ukosie, co powoduje konieczność pobudowania ogrodzenia w nowym miejscu, nad kolektorem kanalizacyjnym, bez cokołu betonowego. Taki przebieg granicy - zdaniem wspólnoty - spowoduje brak możliwości nowej lokalizacji śmietnika ze względu na to, że będzie on zbyt blisko okien.
    Efekt powyższych działań Urzędu i SzDK jest taki, że mieszkańcy bloku - w większości bezradni emeryci i wdowy w podeszłym wieku - będą mieszkali w zamkniętym getcie ze znacznie uszczuploną zielenią, z utwardzonymi pod oknami chodnikami, istniejącym parkingiem przed SzDK, utwardzonym terenem SzDK i budynkiem domu kultury pod oknami - czytamy w proteście.
    Pismo wojewoda skierował do przewodniczącego Rady Miejskiej, a ten przekazał do rozpatrzenia przez komisję komunalną, której przewodniczącym jest Marek Gajewski. Przewodniczący powiedział nam, że komisja uznała skargę wspólnoty za bezzasadną, bo burmistrz w tej sprawie nie jest stroną, a Szubiński Dom Kultury musi zadbać o swój wizerunek i rozwój i stąd konieczność postawienia ogrodzenia i utwardzenia terenu. Dzisiaj o skardze będą dyskutować radni Rady Miejskiej w Szubinie i podejmą decyzją, czy jest zasadna, czy też nie.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 977 (44/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości