Reklama

Wycięte drzewa nie z tej strony łąki

Ciąg dalszy sprawy

    Wycięte drzewa nie z tej strony łąki

     - Zamierzam dochodzić, czy mam prawo do swojej własności mając akt prawny - mówi Piotr Stefaniak, mieszkaniec Skórek.

     Sprawę Piotra Stefaniaka mieszkańca Skórek przedstawialiśmy w 2, 3 i 4 numerze Pałuk. Opisaliśmy wydarzenia z 1999 roku, kiedy to po licznych apelach do Urzędu Gminy w Rogowie o wycinkę drzew i krzewów uniemożliwiających rolnikom dojazd na łąki, wycięte zostało zadrzewienie na prywatnym gruncie Piotra Stefaniaka. W pismach do Urzędu samorząd wsi apelował o wycinkę drzew i krzewów na drodze gminnej znajdującej się z prawej strony łąki Piotra Stefaniaka. Do wycinki bez wiedzy właściciela łąki wyznaczono zadrzewienie rosnące po lewej stronie łąki. Po wytyczeniu drogi właściciel łąki interweniował na policji i w Urzędzie Gminy. Z powodu braku ustawowych znamion wykroczenia - jak twierdzi policja - sprawa nie trafiła do kolegium. Piotr Stefaniak złożył pismo do prokuratury, w którym doniósł o popełnieniu przestępstwa. Otrzymał z prokuratury postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia.

     Właściciel łąki dochodząc swych praw złożył w styczniu tego roku ponownie w Ośrodku Zamiejscowym Prokuratury Rejonowej w Szubinie z siedzibą w Żninie pismo, w którym zawiadamiał o przestępstwie dokonanym na jego własności. Zdaniem Piotra Stefaniaka Mieczysław K. i Józefa B. bezprawnie wytyczyli drogę i zajęli część jego własności na drogę wydając polecenie wycięcia 36 olch i wierzb.

Reklama

     Przed kilkoma dniami z prokuratury nadeszła odpowiedź. Kierownik Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Rejonowej w Szubinie z siedzibą w Żninie Wojciech Jabłoński informuje w niej, że sprawa dotycząca wycięcia 36 drzew i krzewów była przedmiotem postępowania, które zostało prawomocnie zakończone postanowieniem z 29 maja 2001 roku. W odpowiedzi poinformowano, że Piotr Stefaniak może skutecznie dochodzić swych praw w trybie postępowania administracyjnego.

     Jak twierdzi właściciel łąki Piotr Stefaniak, jeszcze w tym tygodniu spotka się z dzielnicowym Waldemarem Kowalewskim w celu spisania protokółu i skierowania sprawy do sądu.

Reklama

     - Zamierzam dochodzić, czy mam prawo do swojej własności mając akt prawny. Nie życzę sobie, żeby na moim gruncie osoby postronne bez mojej wiedzy i zgody wchodziły i wytyczały, a w rezultacie wydawały polecenie wycinki drzew na moimi gruncie - powiedział Piotr Stefaniak. - Nie dam się zastraszyć - dodał.

     Jak dowiedzieliśmy się od poszkodowanego, jego matka Jadwiga Stefaniak również skieruje sprawę do sądu, gdyż twierdzi, że Józefa B., nie mówiła prawdy podając, że w dniu wycinki dzwoniła i informowała Jadwigę Stefaniak o terminie i godzinie wycinki.

Reklama

     O dalszym przebiegu sprawy będziemy informowali.  

Sylwia Wysocka

Pałuki nr 522 (8/2002)

 

 

 

 

 

Inne teksty na ten temat:

Droga przesunęła się naturalnie

Droga się przesunęła, właściciel gruntu nie chce

36 drzew? 3 gałęzie?

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości