Apelacja oskarżonych w aferze kolejkowej uznana
Wyrok do poprawki
Po niemal 5 latach sprawa byłego prezesa Żnińskiej Kolei Powiatowej, księgowej spółki oraz żnińskiego przedsiębiorcy będzie ponownie rozpatrywana.
Andrzej P. został prezesem Żnińskiej Kolei Powiatowej w 2002 roku, u jej zarania. Dwa lata później został zatrzymany i stracił tę pracę. W 2005 roku rozpoczął się proces Andrzeja P., Bożeny N., księgowej Żnińskiej Kolei Powiatowej oraz Andrzeja B., właściciela drukarni w Żninie. Ich akt oskarżenia liczył kilka stron i zawarty został w jedenastu punktach. 4 maja tego roku Sąd Rejonowy w Żninie wydał wyrok w tej sprawie.
WYROK ŻNIŃSKIEGO SĄDU
Andrzej P. został uznany winnym tego, że dopuścił do prowadzenia ksiąg rachunkowych niezgodnie z prawem, nakazał głównej księgowej usunięcie z dochodów wpływów za bilety, aby uniknąć płacenia podatku dochodowego, kazał księgować wypłaty z wyprzedzeniem, aby również uniknąć płacenia podatku za dany miesiąc, polecił sporządzenie drugiej, nierzetelnej księgi druków ścisłego zarachowania i kazał usunąć wpisy o pobranych przez siebie biletach do sprzedaży. Zdaniem sądu, oskarżony miał wywozić do swojego miejsca zamieszkania i tam ukrywać druki ścisłego zarachowania. Sąd uznał go za winnego przywłaszczenia sobie pieniędzy ze sprzedaży nigdzie nie ewidencjonowanych biletów. Przy okazji ukarano go za posiadanie pirackich programów komputerowych.
Andrzej P. uniewinniony został z zarzutu, że działając wspólnie i w porozumieniu z Andrzejem B. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej zaksięgował w spółce fałszywe faktury za wykonane usługi przez firmę Andrzeja B. (wg aktu oskarżenia oryginał faktury wystawionej ŻKP miał opiewać na dużo wyższą kwotę, niż kopia o tym samym numerze księgowana w firmie Andrzeja P.). Oskarżony takim działaniem miał - zdaniem prokuratury - niekorzystnie rozporządzać mieniem na prawie 4 tys. zł. Wyjaśnienia, dlaczego został uniewinniony i jak to się stało, że zarzut nie potwierdził się, w uzasadnieniu majowego wyroku nie było Były prezes uniewinniony został również z zarzutu narażenia spółki na straty poprzez sprzedaż materiałów z rozbiórki wagonów po niekorzystnych cenach (tu również uzasadnienie uniewinnienia nie jest znane).
Andrzej P. dostał karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata i karę grzywny oraz zakaz pełnienia stanowisk kierowniczych w spółkach handlowych, cywilnych i przedsiębiorstwach prowadzonych w formie indywidualnej działalności na 2 lata.
Andrzej B. został uznany winnym wydrukowania fałszywych biletów i skazany za to na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz karę grzywny. Przedsiębiorca został uniewinniony z zarzutów wystawienia Żnińskiej Kolei Powiatowej fałszywych faktur (przyczyny uniewinnienia nie zostały wskazane przez sąd).
Bożena N. została uznana winną tego, że prowadziła księgi wbrew ustawie o rachunkowości, niechronologicznie prowadziła wpisy w księgach, doprowadziła do błędnej numeracji druków ścisłego zarachowania, nieprawidłowo sporządzała raporty kasowe, nie księgowała faktur, usuwała z dochodów kwoty, jakie wpływały za bilety, wynagrodzenia księgowała z wyprzedzeniem, by nie płacić podatku oraz sporządziła notatkę służbową nie tylko ze wsteczną datą, ale przekazała w niej nieprawdziwe treści. Otrzymała karę 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata i karę grzywny, a także zakaz pełnienia stanowiska głównej księgowej na 2 lata.
WNIOSEK O APELACJĘ
Andrzej P. i Henryk Biniek, obrońca Bożeny N., wnieśli apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Żninie. Były prezes zarzucał sądowi, że pozbawił go prawa do obrony oraz, że nie poinformował stron o zmianie kwalifikacji zarzucanych mu czynów (chodziło o to, że prokuratura wskazała, iż oskarżony poprzez swoje działania naruszył kodeks karny, natomiast sąd uznał, że złamał ustawę o rachunkowości). Andrzej P. wskazywał też, że sąd wydał wyrok nie opierając się na konkretnych dowodach. Były prezes wniósł o zmianę wyroku i uniewinnienie lub ponowne przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji. Obrońca oskarżonej księgowej wskazywał m.in. na fakt skazania swojej klientki za inne przestępstwo niż zarzucane. Wniósł o zmianę wyroku przez umorzenie postępowania.
OPINIA APELACJI
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uznał, że apelacje są zasadne. Wskazał, że sąd w Żninie powinien zebrać dowody potrzebne do ustalenia okoliczności popełnienia przestępstwa. Ponadto sąd powinien należycie rozważyć i ocenić dowody, wyjaśnić wszystkie wątpliwości i w uzasadnieniu wyroku się do nich ustosunkować. Sąd winien też wyjaśnić, dlaczego jedne dowody przyjął, a inne odrzucił. Sąd Okręgowy przyznał też rację oskarżonym, że ocena dowodów była pobieżna, że niedostatecznie zostało wyjaśnione, dlaczego jedne dowody zostały uznane za wiarygodne, a inne nie. Ponadto sąd w Żninie zmienił opis czynów przypisanych oskarżonym w wyroku w stosunku do tego, co było w akcie oskarżenia. Nie wykazał, dlaczego uznał księgową winną naruszenia przepisów art. 77 ustawy o rachunkowości. Sąd Okręgowy uznał, że ustalenia dotyczące winy Andrzeja B. są lakoniczne.
Dlatego wyrok został uchylony i przekazany do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Żninie.
Po decyzji bydgoskiego sądu Andrzej P. oświadczył nam: - Odnoszę wrażenie, że Sąd Rejonowy w Żninie przez cztery i pół roku trwania procesu traktował mnie jako skazanego, a nie jako oskarżonego. Nie mam zamiaru się poddawać.
Pierwsza rozprawa przed Sądem Rejonowym w Żninie odbędzie się 11 stycznia.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 985 (52/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze