10 czerwca 2026 r. w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Żninie odbyło się spotkanie autorskie z pochodzącym z Mięcierzyna profesorem Ignacym Lewandowskim w związku z wydaniem jego „Pamiętnika wiejskiego syna Ziemi Pałuckiej”.
Promocja biografii pałuckiego profesora miała miejsce w styczniu tego roku na Uniwersytecie Adama Mickeiwicza w Poznaniu. Z tą właśnie uczelnią prof. Ignacy Lewandowski związany był przez wiele lat.
Ten wybitny filolog klasyczny jest autorem 24 książek i ponad 130 artykułów z zakresu literatury rzymskiej i literatury polsko-łacińskiej, w tym monografii, przekładów dzieł antycznych i nowołacińskch oraz podręczników. Warto dodać, że współpraca ze Żnińskim Towarzystwem Kultury zaowocowała wydaniem trzech monografii poświęconych Sławnym Żninianom (Klemensowi Janickiemu - 2016, Erazmowi Glicznerowi - 2021, Mikołajowi Kotwiczowi - 2024). W 2022 r. podczas XXIX. sesji Rady Powiatu odebrał tytuł „Zasłużony dla Powiatu Żnińskiego”.
Serdeczność i skromność profesora były odczuwalne przez wszystkich uczestników spotkania w żnińskiej bibliotece. Można było wręcz odnieść wrażenie, że prof. Ignacy Lewandowski czuje się nieco skrępowany tym, że swoją osobą i dorobkiem absorbuje czas kolegów profesorów oraz mieszkańców Pałuk, którzy tak licznie przybyli na spotkanie. Tymczasem dla zgromadzonych była to prawdziwa przyjemność i zaszczyt uczestniczyć w tak doniosłym wydarzeniu, zwłaszcza w roku, w którym Profesor obchodzić będzie swój 90. jubileusz urodzin, przypadający w listopadzie.
Organizatorami spotkania promującego „Pamiętnik wiejskiego syna Ziemi Pałuckiej” był Stefan Czarnecki, prezes honorowy Żnińskiego Towarzystwa Kultury oraz Beata Czaczyk, dyrektor Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Żninie przy wsparciu pracowników książnicy. Rozmowę z profesorem poprowadził, jak zawsze z humorem Stefan Czarnecki, który nie krył swego zdenerwowania, iż przyszło mu prowadzić dialog z tak zacnym i wybitnym profesorem.
Do Żnina tego wieczoru zjechali profesorowie i pracownicy naukowi z Wielkopolski na czele z prof. Aleksandrem Wojciechem Mikołajczakiem i prof. Kazimierzem Ilskim. Obecna była także Aneta Piechocka-Sterczała z Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk wraz z małżonkiem oraz Sławomir Erkiert – Dyrektor Wydawnictwa Naukowego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Żnińskie władze samorządowe reprezentowała Olga Berdysz - zastępca Burmistrza Żnina oraz Monika Andruszkiewicz – kierownik Wydziału Turystyki, Promocji i Rozwoju Gminy Żnin. W spotkaniu uczestniczył także Marek Wilgórski – prezes Żnińskiego Towarzystwa Kultury, a także liczni mieszkańcy Pałuk.
- Proszę Państwa, Pan Profesor Ignacy Lewandowski podczas ostatniego spotkania w bibliotece obiecał, że wspólnie z naszą książnicą będzie obchodził swoje 90. urodziny. Słowa dotrzymał i jest u nas w połowie roku, a urodziny ma pod koniec, więc spodziewamy się kolejnej wizyty i kolejnego spotkania autorskiego i kolejnej książki – powiedziała dyrektorka biblioteki Beata Czaczyk.
Stefan Czarnecki stwierdził, że profesor Lewandowski swoją potęgę i sławę buduje przez skromność. - Profesor Ignacy Lewandowski to synonim młodości w sercu, witalności, energii i pracowitości. I proszę państwa, ja myślę, że obecność pana profesora tutaj i te jego cechy będą emanowały na nas wszystkich. I po tym spotkaniu wyjdziemy młodsi, bardziej jeszcze pracowici i bardziej skromni – usłyszano.
Uczeń i najbliższy współpracownik pałuckiego profesora prof. Aleksander Wojciech Mikołajczak, ze wzruszeniem opowiedział o „Pamiętniku wiejskiego syna Ziemi Pałuckiej”, w którym zawarte zostało bogate, niemal 90-letnie życie prof. Ignacego Lewandowskiego.
- Szanowni Państwo, ta książka, którą tutaj widzimy, jest to wyjątkowe dzieło, nie tylko dlatego, że dokumentuje długie, owocne życie Pana Profesora Lewandowskiego, ale jest to książka szczególna z tego względu, że stanowi przesłanie. Przesłanie, które Pan Profesor w niej zawarł, dotyczące najwyższych wartości i jednocześnie można powiedzieć spojrzenia na humanistykę, która coraz bardziej odchodzi już w przeszłość – powiedział prof. Aleksander Wojciech Mikołajczak i dodał, że dla prof. Lewandowskiego humanistyka stanowiła nie tylko zawód, ale nić i sens życia, a jego wszystkie książki czy artykuły, które napisał są mądrą refleksją nad ludzkim życiem. Prof. Mikołajczak stwierdził, że humanistyka powinna objaśniać świat w perspektywie wartości, które życie ludzkie czynią istotnym, ważnym i pięknym. - Niestety trzeba powiedzieć, że zmiany, jakie następują dzisiaj w kulturze nie służą takiemu rozumieniu humanistyki. Dlatego czytanie tej książki przywraca tej właśnie nauce o człowieku, o wartościach, jej właściwy wymiar. Dlatego, że Pan Profesor Ignacy Lewandowski żył jak renesansowy humanista, jak właśnie Janicki, dlatego, że praca naukowa była dla niego w jakimś mierze sensem życia i miarą życia. To nie było zajmowanie się pisarzami dawnymi tekstami. To było szukanie w nich istoty i prawdy ważnej również dla nas dzisiaj. I to jest najważniejsze przesłanie tej książki. (…) Dlatego polecam Państwu jej przeczytanie, nie tylko, żeby poznać drogę życia Pana Profesora, ale żeby wsłuchać się w to przesłanie, które jest tak ważne w naszych tak zagubionych, tak niebezpiecznych czasach. Gdzie mamy szukać nadziei? Nadziei powinniśmy szukać w mądrości. Nadziei powinniśmy szukać w wierze. A mądrość i wiara w tej książce, w tych pamiętnikach są razem ze sobą połączone i stanowią fundament życia Pana Profesora Lewandowskiego. To właśnie jest zawarte w tej książce. Czytając ją wchodzimy w świat wartości, nie tylko życia Pana Profesora Lewandowskiego, ale w świat wartości, które są dzisiaj zagrożone. Świat wartości, które trzeba bronić. I to był sens twórczości naukowej Pana Profesora – powiedział prof. Aleksander Wojciech Mikołajczak, który dodał, że z wypiekami na twarzy ten pamiętnik opracowywał.
Prof. Ignacy Lewandowski wysłuchawszy poemów na swój temat z wrodzoną skromnością stwierdził, że o sobie mówić nie będzie za dużo, ale wspominał swoich nauczycieli i profesorów, którzy od dzieciństwa kształtowali jego drogę życiową. - To nie jest tak, że z nieba wszystko spadło. Od mojej babci i od rodziców rzeczywiście dużo skorzystałem w życiu. Przecież to była bieda wielka. W Mięcierzynie pod lasem jeden hektar ziemi. Ta chatka gliniana, razem ze zwierzętami, z kurkami, które uwielbialiśmy jako dzieci. A wiedzieliśmy, że przynoszą jajka, które lubiliśmy. Jako dzieciak, muszę powiedzieć, nigdy nie otrzymałem lania. Ani ja, ani moje siostry. Takie coś nie istniało. Nie chce się wierzyć, ale nigdy. Ani babcia, ani dziadek, ani wujowie, z którymi mieszkaliśmy, ani matka, ani ojciec, nigdy nie bili dzieci – wspominał profesor Ignacy Lewandowski, który wychowany został w atmosferze miłości. Usłyszano od niego, że żeby pracować trzeba być naukowo człowiekiem wolnym, zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. - Bo my sami możemy siebie zakłamać. To jest jedna rzecz. To jest zrozumiałe. Może nie dla wszystkich, ale to jest zrozumiałe. Tak mi się wydaje. Powinno być zrozumiałe. Po drugie, trzeba mówić prawdę, pokochać prawdę, nawet bardziej niż przyjaciółkę, niż kolegów. I być człowiekiem, ludzkim i mądrym. Nie tylko trzeba mieć tę wiedzę jakąś, bo wiedza to jest za mało. Trzeba mieć mądrość, bo mądrość powie: „ Ja nie mogę zabijać tego dzieciaka małego, albo strzelać do drugiego, jak to w czasie wojny się robi. Że. Trzeba być mądrym., żeby rozumieć, że tego nie mogę – stwierdził profesor z Pałuk.
Podczas spotkania wiersze poświęcone prof. Ignacowi Lewandowskiego zaprezentowali pałuccy regionaliści, a jednocześnie członkowie Żnińskiego Towarzystwa Kultury - Zbigniew Grabowski i Katarzyna Rodziewicz. Z kolei wiersz, który został umieszczony w „Pamiętniku wiejskiego syna Ziemi pałuckiej” autorstwa prof. Wiesława Malinowskiego przeczytała pracowniczka biblioteki Katarzyna Pańkowska-Potempa.
Był to wieczór pełen wzruszeń i życzeń dla pałuckiego filologa klasycznego. Olga Berdysz, zastępca Burmistrza Żnina wraz z Moniką Andruszkiewicz, kierownik Wydziału Turystyki, Promocji i Rozwoju Gminy Żnin, pogratulowała profesorowi kolejnej książki. - Ale pozwolę sobie przede wszystkim podziękować też za to, że Pan Profesor ma tę chęć dzielenia się ze wszystkimi tutaj ogromną wiedzą, prawdą i mądrością życiową (…) I za to wszystko dziękuję i życzymy zdrowia przede wszystkim i wiary w to, że jeszcze ta książka będzie i się zobaczymy - usłyszano.
Głos zabrał także prof. Kazimierz Ilski, który powiedział, że prof. Ignacy Lewandowski często do niego dzwoni, by porozmawiać. – Każda z tych rozmów ma swoją temperaturę, wagę. Ona nie dotyczy spraw banalnych, lecz dotyczy świata polityki, świata literatury. (…) W tej pięknej, bohaterskiej pilności Pana profesora jest inspiracja, aby porzucać myśli banalne, zajmować się tym, co może przynieść więcej innym, a na końcu nam samym. Pisząc powiem, formułujemy obrazy świata, tworzymy je po to, aby się nimi najpierw nacieszyć na własnym biurku, potem w przestrzeni publicznej, a potem jeszcze raz o tym myśleć, czy to się powiodło. Takie inspiracje są od Pana profesora i bardzo mu za nie dziękuję – usłyszano.
Prof. Ignacy Lewandowski był bardzo wzruszony tego wieczoru i na zakończenie powiedział: - Serdecznie dziękuję Stefankowi, który przygotował to wszystko. To jest motor dla tego wszystkiego. Dziękuję za udostępnienie tej sali tutaj. Nie spodziewałem się, naprawdę nie spodziewałem się – usłyszano wzruszenie w jego głosie.
Z kolei dyrektorka biblioteki Beata Czaczyk dziękując prof. Ignacemu Lewandowskiego za tak niezwykłe spotkanie, powiedziała m. in.: - Powiedział pan że najważniejsza prawda to jest taka, żeby kochać ludzi. My chcemy, żeby pan wiedział, że my kochamy pana. (…) I liczę na to, że promocja kolejnej książki, którą pan pisze, też będzie miała promocję w naszej książnicy i będzie kolejne tutaj spotkanie z pana udziałem. Ja głęboko w to wierzę i myślę, że znajdą się sponsorzy, którzy tę książkę zechcą jak najszybciej wydać – usłyszano.
Po spotkaniu można było nabyć książkę profesora z dedykacją.
Barbara Filipiak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze