Reklama

Zatrzymany dzięki reakcji matki

Obnażanie w sieci
     Zatrzymany dzięki reakcji matki
     Ofiarami pedofila z Olsztyna były dziewczynki z całej Polski w wieku od 10 do 15 lat. Wykorzystując łączą internetowe kazał im się obnażać i cieszył się widokiem ich intymnych części ciała. Jedną z ofiar była dziewczynka ze Żnina, która odmówiła dalszych, bardziej wyuzdanych form obnażania. Kiedy pedofil zaczął ją szantażować, że jej nagranie rozpowszechni w sieci, o sprawie opowiedziała matce.

     Proceder, w którym trzydziestodziewięcioletni Janusz B. z Olsztyna korespondował z dziewczynkami, wykorzystując do tego komunikatory internetowe, trwał od listopada 2008 roku. W tym czasie nawiązał kilkanaście znajomości z dziewczynkami z całej Polski. Interesował się dziewczętami w wieku od 10 do 15 lat. Podszywał się pod różne osoby, głównie rówieśniczki. Namawiał dziewczęta, by rozbierały się przed kamerą swojego komputera, który miał zainstalowany program Skype. Materiały nagrywał.
     - Był bardzo sugestywny, że potrafił namówić małoletnie do obnażania swojego ciała - mówi prokurator Wojciech Jabłoński, szef żnińskiej prokuratury.
     W sidła olsztyńskiego pedofila wpadła również mieszkanka Żnina, uczennica jednej ze szkół podstawowych. Nie wiedziała z kim ma do czynienia. Kiedy zrozumiała, że coś jest nie w porządku i chciała zerwać kontakt, mężczyzna zaczął domagać się coraz bardziej wyuzdanych form obnażania. Groził dziewczynce, że jej wstydliwe zdjęcia opublikuje w internecie i będą mogli je obejrzeć koleżanki i koledzy. Ofiara pedofila opowiedziała o zajściu matce. Ta natychmiast powiadomiła funkcjonariuszy żnińskiej policji. Zboczeniec został zatrzymany. Sąd na wniosek żnińskiej prokuratury zastosował wobec Janusza B. tymczasowy areszt na 3 miesiące.
     - Stosował wobec małoletniej groźbę polegającą na umieszczeniu jej zdjęć pornograficznych w internecie zmuszając do pokazywania części intymnych. Utrwalał treści pornograficzne z udziałem małoletnich, sprowadzał za pomocą programu w celu rozpowszechniania pliki zawierające treści pornograficzne z udziałem małoletnich - wylicza Wojciech Jabłoński. I przyznaje, że pedofila udało się zatrzymać tylko dzięki temu, że dziewczynka ze Żnina o zdarzeniu opowiedziała swojej matce. Gdyby nie to, proceder mógłby trwać nadal, a pedofil mógłby łapać w swoją sieć kolejne nieletnie ofiary.
     Prokurator przestrzega rodziców, których pociechy korzystają z komputera z kamerą internetową, bo nie zawsze służy ona właściwym celom. Dlatego warto zainteresować się, czym dzieci zajmują się, korzystając z komputera, a przede wszystkim z internetu.
     Pedofilowi z Olsztyna grozi do 10 lat więzienia.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 991 (6/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości