Na janowieckim cmentarzu
Zginęły pasyjki i litery
Złodzieje powyrywali i skradli z pomników krzyże z wizerunkami Jezusa, litery oraz mosiężną różę. Część pasyjek i liter porzucili przy cmentarnych alejkach. Łączne straty wyceniono na 2.450 zł.
„Losem człowieka jest człowiek” - to epitafium wyryte na nagrobku Andrzeja Kanclerza. Z nagrobka skradziona została pasyjka. Przy grobie stoi brat Andrzeja - Wojciech Kanclerz.
Po pasyjce pozostały dziurki służące do jej zamocowania Niezależnie od tego, czy zniszczone zostały groby ich bliskich, czy zupełnie nieznanych im osób, mieszkańcy Janowca przeżywali to zdarzenie: - Jak można tak zdewastować groby, powyrywać i powyrzucać wizerunki ukrzyżowanego Jezusa? Nic nie tłumaczy takiego zachowania, a policja powinna za wszelką cenę dopaść i skazać winnych takich zniszczeń - mówili. Inni pytali, jak w takim czasie, kiedy przeżywa się Drogę Krzyżową, ktoś może wyrywać krzyże z nagrobków.
BEZ SŁÓW
Z filarów na grobie śp. Heleny i Kazimierza Michałków pasyjka zginęła już drugi raz. - Poprzednio dwa lata temu skradziono pasyjkę z grobu teściów. Następną mąż ze swym bratem dodatkowo - oprócz mocowania - przykleili, ale jak się okazało i to nie uchroniło jej od kradzieży - mówi Katarzyna Michałek.
Na grobie śp. Józefa Biruli pasyjkę oderwano z krzyża. Syn Stanisław Birula przyznaje, że jeśli nawet wśród znalezionych pasyjek, jakie zabezpieczyła policja, uda się odszukać tę z grobu ojca, to trudno będzie ją ponownie zamontować, bo zostały uszkodzone mocowania.
- Brak mi słów, jestem przerażony tym, co się stało i to w takim miejscu - mówił.
Z grobu śp. Zofii i Wincentego Langowskich zginął duży, mosiężny krzyż z pasyjką. - Straszne i przykre dla rodzin spoczywających tam bliskich - mówi Alfreda Langowska. Opowiada, że znalazła na cmentarzu łącznie sześć małych pasyjek, które przekazała policji i zgłosiła kradzież na grobie teściów.
- Razem pracowałyśmy, znałyśmy się ponad 30 lat. Przychodzę się tu pomodlić, ale dziś nie mogę... Jak można krzywdzić tych, których już nie ma? Czy taki sprawca nie boi się Boskiej sprawiedliwości? - mówiła kobieta.
Z kamiennego krzyża zginął mosiężny krzyż z wizerunkiem Jezusa Z kamiennego krzyża zginął mosiężny krzyż z wizerunkiem Jezusa Proboszcz parafii św. Mikołaja w Janowcu ks. Andrzej Szczepaniak wspólnie z policją pracował na cmentarzu. Dzięki prowadzonej przez proboszcza dokumentacji wskazanie osób opiekujących się zdewastowanymi nagrobkami nie stanowiło problemu. - Tu większe znaczenie dla rodzin opiekujących się grobami ma wymiar duchowy i fakt, że stało się w Wielki Piątek - mówi ksiądz proboszcz i dodaje, że jego zdaniem sprawcy dewastacji i kradzieży działali bez planu, kradli z grobów położonych w różnych miejscach. Liczniejsze zniszczenia pomników od strony bramy bielawskiej wskazywać mogą, że sprawcy weszli tamtędy i niszczyli głównie groby w nowej części cmentarza, z dala od ulicy Gnieźnieńskiej i znajdującej się tam całodobowej stacji benzynowej.
DOCHODZENIE
Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie, poinformował, że ustalono 55 grobów, z których skradziono głównie krzyże i litery. Policja ustaliła 52 groby z brakującymi elementami, dodatkowe trzy okradzione z elementów mosiężnych groby zgłosili opiekujący się nimi. Straty łącznie oszacowano na 2.450 zł. - Prowadzone jest dochodzenie w sprawie, rozpatrywany jest szeroki zakres - od chuligańskiej dewastacji po celowe działanie, a dodatkowym elementem może być też fakt, że miało to miejsce w Wielki Piątek - powiedział rzecznik KPP nadkom. Krzysztof Jaźwiński.
Część skradzionych pasyjek jest zabezpieczona przez policję. Kiedy będzie można odszukać wśród nich tę z grobu bliskich, policja jeszcze nie może powiedzieć.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1002 (17/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze