Kontuzje i kartki osłabiły skład Jakuba Grzelczaka.
Drugi wiosenny pojedynek w grupie kujawsko-pomorskich czwartoligowców zakończył się trochę niespodziewanie. Na murawie lidera rozgrywek pojawili się piłkarze Noteci Łabiszyn. Co prawda przegrali, ale zaledwie 0:1 po trafieniu Jaskuły. To drugi bardzo dobry pojedynek łabiszyńskich podopiecznych Jakuba Grzelczaka i Kamila Kali oraz identyczna, niska porażka z bydgoskim Chemikiem. Jesienią tylko rykoszet z rzutu wolnego zapewnił chemikom wygraną. Pozostaje czekać na zwycięstwo.
Nie wiadomo jak mecz by się zakończył, gdyby w sobotę, na boisku pojawili się nieobecni z powodu kartek bądź kontuzji Cistowski, Słowiński, Babiarz, Potempa. Są podstawowymi i ważnymi graczami. Na rozgrzewce urazu doznał Szymon Babiarz, którego zastąpił Stanisław Jabłoński. Zadebiutowali Burkiewicz oraz Teo Sangawa. W składzie można zauważyć młodzieżowców, czyli Cistowskiego, Słowińskiego, Potempę, Adamskiego i wypożyczonego z Chemika Olejniczaka.
Noteć: Bagiński, Mikołaj Winiecki (Teo Sangawa), Lewandowicz, Majchrzak, Mateusz Winiecki, Kuba Jabłoński, Burkiewicz, Miłek, Hanyżewski, Stanisław Jabłoński, Kociniewski. Rezerwowi: Lewandowski, Sadowski, Kopczyński, Filipczak, Jakubowski, Babiarz.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze