Jednym z założeń Zielonego Ładu i w myśl wprowadzonej przez Unię Europejską strategii Od pola do stołu następuje ograniczenie (do 2030 roku) o 50%, a w niektórych przypadkach o 65%, stosowania środków ochrony roślin. Od 2020 roku, decyzjami Komisji Europejskiej, sukcesywnie wycofywane są substancje czynne zawarte w środkach ochrony roślin. Przy czym wycofanie jednej substancji zazwyczaj wiąże się z zakazem stosowania co najmniej kilku, a nawet kilkudziesięciu środków, w których składzie występuje dana substancja. Lista dozwolonych produktów z roku na rok zmniejsza się. Czy rolnicy lub sadownicy będą mieli czym chronić swoje plantacje? Czy wprowadzone zostały w zamian jakieś alternatywne środki?
LATA 2020-2023
W ciągu ostatnich kilku lat wycofano łącznie 29 substancji czynnych. W roku 2020 było to 9 substancji, m.in. desmedifam - bardzo popularna substancja stosowana w uprawie buraka cukrowego zawarta w środkach Belvedere Forte, Betanal Maxx Pro, czy grzybobójczy chlorotalonil (np. środek Bravo). Wycofano także owadobójczy dimetoat (Danadim, Bi 58, Hunter S). W roku 2021 zakazano stosowania kolejnych 8 substancji, m.in. owadobójczej beta-cyflutryny - występującej np. w środku Bulldock, chlorosulfuronu (np.Chisel) - stosowanego w jesiennych herbicydach zbożowych czy zwalczającego uciążliwego słodyszka w rzepaku tiachloprydu (Proteus). W roku 2022 zakazem objęto następnych 9 substancji, np. owadobójczą alfa-cypermetrynę . Natomiast w 2023 r. z półek zniknęły kolejne 3 substancje (m.in. grzybobójczy prochloraz - np. Artemis. Nie użyjemy już owadobójczego Dursbana czy popularnego Pyrinexu. Te działania wnoszą wiele zmian, zarówno dla rolników, jak i samych konsumentów.
ROK BIEŻĄCY I PRZYSZŁY
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikowało na swojej stronie internetowej listę substancji czynnych, których sprzedaż od roku 2024 roku jest zakazana. Znajdują się tam terminy do których środki ochrony roślin zawierające zakazane substancje będą musiały zostać sprzedane i zużyte.
Bentiawalikarb - fungicyd stosowany w walce z zarazą ziemniaczaną i mączniakiem rzekomym. Środki ochrony roślin zawierające tę substancję i wprowadzone do obrotu do 13 czerwca 2024 r. mogą być sprzedawane do 13 listopada 2024 r., a stosowane, przechowywane i unieszkodliwiane do 13 grudnia 2024 r.
Mepanipirym - stosowany w zwalczaniu szarej pleśni w truskawkach (np. środek Frupica) wprowadzony do obrotu do 20 listopada 2024 r. może być sprzedawany do 20 kwietnia 2025 r., a stosowany, przechowywany i unieszkodliwiony do 20 maja 2025 r.
Dimetomorf - stosowany w zwalczaniu chorób grzybowych w ziemniaku i cebuli np. Cabrio Duo. Środki ochrony roślin zawierające tę substancję, a wprowadzone do obrotu do 20 listopada 2024 r., mogą być sprzedawane do 20 kwietnia 2025 r., a stosowane, przechowywane i unieszkodliwiane do 20 maja 2025 r.
S-metolachlor (np. popularny Lumax) - zwalczający jednoliścienne chwasty w kukurydzy. Uznany za rakotwórczy we Francji i zakazany tam już w 2003 roku - obecnie (od 23 lipca br.) nie może już być stosowany także w Polsce.
Metiram - fungicyd stosowany przez producentów ziemniaków i cebuli (np. Polyram). Środki ochrony roślin zawierające tę substancję, wprowadzone do obrotu do 28 maja 2024 r., mogą być sprzedawane do 30 września 2024 r., a stosowane, przechowywane i unieszkodliwiane do 28 listopada 2024 r.
Klofentezyna (np. środek Apollo) - insektycyd służący np. do zwalczania przędziorka owocowca w uprawie jabłoni. Środki z tej grupy wprowadzone do obrotu do 11 maja 2024 r. mogą być sprzedawane do 31 sierpnia 2024 r., a stosowane, przechowywane, unieszkodliwiane do 11 listopada 2024 r.
Pozostałe substancje wycofane w tym roku, których już nie wolno stosować:
Abamektyna (np. środek Avid) - szeroko stosowana w rolnictwie i ogrodnictwie do zwalczania różnych szkodników, takich jak przędziorki, roztocza, mszyce, gąsienice, pluskwiaki i inne owady. Była także używana w leczeniu niektórych pasożytów u zwierząt, takich jak bydło i owce.
Ipkonazol - na bazie tej substancji zbudowanych było 5 zapraw nasiennych zbóż i kukurydzy, która skutecznie chroniła rośliny na starcie przed chorobami grzybowymi. O tą substancję walczyli przedstawiciele Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych. Bezskutecznie.
Dimoksystrobina - to substancja czynna stosowana do zwalczania chorób grzybowych w rzepaku m.in. zgnilizny twardzikowej i szarej pleśni. To kolejny cios dla producentów rzepaku, bo to właśnie w tej uprawie lista środków ochrony roślin się bardzo zmniejszyła, a ochrona jest coraz trudniejsza. Są to np. takie preparaty jak: Filan, Inferno czy Prescot. Środki zawierające tę substancję powinny być unieszkodliwione do 31 lipca 2024 r.
Triflusulfuron-metyl - popularna i skuteczna substancja zwalczająca m.in. samosiewy rzepaku w uprawie buraka cukrowego (popularne Safari czy Setar). Nie wolno go już stosować - termin minął 20 sierpnia 2024 r.
CO DALEJ?
Działania Komisji Europejskiej mają na celu wyeliminować substancje, które mogłyby okazać się szkodliwe dla środowiska i zdrowia. - W Polsce do stosowania dopuszczone są tylko te środki, które są zatwierdzone przez KE. Wycofano wiele substancji aktywnie czynnych, które występują w środkach o różnych nazwach handlowych. Tendencja jest taka, aby ograniczyć stosowanie środków ochrony roślin i stosować je tylko wtedy, gdy przekroczony zostanie próg ekonomicznej szkodliwości, czyli wtedy, gdy dany agrofag bezwzględnie zagraża uprawie - powiedział Cezary Myszkowski, p.o. kierownik żnińskiego oddziału Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Nowych substancji aktywnych, na miejsce tych wycofanych z użycia, nie przybywa w satysfakcjonującym tempie. To z kolei może prowadzić do wyższych cen za substancje, które posiadają nadal zezwolenia. Przeszkodą w rejestracji nowych są przede wszystkim koszty. Z tego względu w ostatnich latach stawia się raczej na badania nad biologicznymi środkami, a także nad hodowlą nowych, odpornych odmian roślin. Problemy ze skutecznością oraz charakter nowszych preparatów, które z reguły cechują się krótszym działaniem, doprowadzić mogą do wzrostu zużycia środków ochrony roślin, a co za tym idzie, wzrostu kosztów produkcji. Zwiększone koszty produkcji w konsekwencji odbiją się również na konsumentach. Problemy z ochroną roślin finalnie mogą wpłynąć na obniżenie plonów, a co za tym idzie doprowadzić do spadku opłacalności produkcji. - Obecnie, ze względu na sporą ilość wycofanych substancji czynnych zawartych w środkach ochrony roślin ochrona plantacji nie jest taka prosta. Często potrzeba większej ilości zabiegów, aby zwalczyć dany agrofag, ponieważ zdarza się, że środki nie są aż tak skuteczne. Sporo problemów sprawiło wycofanie niektórych zapraw stosowanych w przypadku materiału siewnego. Obecnie ochrona np. rzepaku przed śmietką kapuścianą wymaga innego i wcześniej wdrożonego systemu jej zwalczania. Na razie jednak jesteśmy jeszcze w stanie dobrać rolnikowi odpowiednie środki ochrony danej rośliny, aby uzyskał on jak najlepsze plony - mówi Krzysztof Skibiński, doradca z działu środków ochrony roślin firmy InterVax Żnin. Już teraz występują problemy ze zwalczaniem wielu szkodników, chwastów czy chorób grzybowych ze względu na mniejszą ilość grup chemicznych stosowanych środków, co prowadzi do wzrostu odporności agrofagów. - Tragedia, nie mamy już czym pryskać. Moim zdaniem nie zmierza to w dobrym kierunku. Choroby grzybowe i szkodniki niszczą nasze uprawy. Na środki które pozostały rośliny się uodporniły. Plon mamy coraz niższy i gorszej jakości. Słyszałem, że niedługo wprowadzony ma być elektroniczny rejestr oprysków. Prowadzenie go to będzie spory problem dla rolników - obawy wyraził plantator cebuli i buraka cukrowego. Katarzyna Bachan - specjalistka z działu ochrony roślin i nawozów z oddziału PIORiN w Żninie tak wypowiada się na ten temat: - W czasie przeprowadzanych przez nas kontroli rolnicy, a zwłaszcza sadownicy, zgłaszają problemy, że przez wycofywanie substancji aktywnie czynnych nie mogą pozbyć się szkodników czy skutecznie zapobiegać chorobom grzybowym. Jednak musimy stosować się do Ustawy o środkach ochrony roślin. Wycofane środki zostały uznane w trakcie nowoczesnych badań za szkodliwe. Jeżeli rolnik jest w posiadaniu środka przeterminowanego albo wycofanego z użycia bezwzględnie musi go unieszkodliwić poprzez oddanie go do firmy specjalizującej się w tego typu działalności, np. bydgoski "Remondis". Rolnik musi to zrobić na własny koszt. Nie wolno takiego środka stosować ani wyrzucać do kosza na odpady zmieszane. Jeżeli rolnik zastosuje środek zawierający substancję wycofaną, to próby pobrane w trakcie naszej kontroli wykażą jego obecność, co będzie wiązało się z konsekwencjami.
W Polsce w 2021 r. średnie zużycie substancji czynnej w przeliczeniu na hektar wynosiło 2,3 kg, czyli mniej niż średnia unijna wynosząca 3,2 kg/ha. Wg. tych danych Polska nie była nawet w pierwszej 10 państw, w których zużywa się najwięcej środków ochrony roślin. Na zdecydowanym prowadzeniu znajdowały się Niderlandy, Cypr, Irlandia, Belgia i Włochy (dane FAO na 2021 rok).
Dorota Kapłońska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze