Trwają procedury związane z wyrażeniem zgody przez władze Szubina i powiatu nakielskiego na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej w Rynarzewie. Tym razem Samorządowe Kolegium Odwoławcze podało w wątpliwość decyzję burmistrza Ignacego Pogodzińskiego.
Wydawało się, że batalia o budowę stacji bazowej telefonii komórkowej w Rynarzewie dobiegła końca, jednak trwa. W kwietniu pisaliśmy, że pani wojewoda Ewa Mes uchyliła decyzję starosty nakielskiego Tadeusza Sobola z 5 stycznia zezwalającą na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej przy ul. Mickiewicza w Rynarzewie. Starosta miał rozpatrzyć całą procedurę wydania zgody na budowę raz jeszcze. Zrobił to i 29 maja znów zatwierdził projekt budowlany i wydał zgodę na budowę masztu z antenami telefonicznymi. Mieszkańcy, którzy nie chcą w swoim sąsiedztwie masztu, znów odwołali się od decyzji starosty, ale tym razem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO zawiesiło postępowanie odwoławcze, bo dopatrzyło się nieprawidłowości w trybie wydawania przez starostę pozwolenia na budowę.
Starosta nakielski wydaje pozwolenie na budowę w oparciu o decyzję burmistrza o lokalizacji inwestycji celu publicznego. W decyzji z 11 marca 2011 roku burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński ustalił nieprzekraczalną linię zabudowy (linię, poza którą nie można budować stacji) w odległości 3,5 metra od granicy działki, na której jest droga. SKO jest zdania, że obiekty budowlane winny być usytuowane w odległości 6 metrów od krawędzi jezdni. I dlatego SKO zbada sprawę raz jeszcze.
- Tylko gdzie tam jest krawędź jezdni? - pyta Zbigniew Behnke, naczelnik wydziału gospodarki przestrzennej szubińskiego Urzędu Miejskiego. Ulica Mickiewicza jest drogą publiczną, ale gruntową. - Czekamy na rozstrzygnięcie SKO - dodał Zbigniew Behnke.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze przedłużyło termin załatwienia tej sprawy do 28 września.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1069 (32/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze