Rada Nadzorcza Pałuckiego Centrum Zdrowia jednomyślnie stwierdziła, że - w rozumieniu obowiązujących przepisów - nie doszło do stosowania mobbingu wobec pracowników administracji żnińskiego szpitala. "- Mam nadzieję że pani inspektor PIP bardziej wnikliwie zajmie się problemem mobbingu w szpitalu" - przekazała nam jedna z autorek listu sygnalizującego mobbing w PCZ, Ewa Galas-Gąsior.
Pod koniec czerwca informowaliśmy o czterech pracownicach szpitala, które otrzymały zwolnienia lekarskie – albo był to rozstrój nerwowy, albo złe samopoczucie wywołane wydarzeniami w czasie pracy i tym podobne przypadki.
Te oraz inne wydarzenia spowodowały 23 czerwca 2026 r. wysłanie przez Ewę Galas-Gąsior oraz Krystynę Wieczorek, które niedawno jeszcze pracowały w żnińskim szpitalu (pierwsza jako zastępca dyrektora, druga – jako szefowa kadr) pisma do Rady Nadzorczej PCZ dotyczącego zgłoszenia niepokojących zjawisk w zakresie zarządzania personelem oraz podejrzenia działań mogących nosić znamiona mobbingu.
Obie panie są osobami przez wiele lat związanymi zawodowo ze Szpitalem w Żninie i pismo swe wysłały z tego powodu, że zależy im na dobru placówki, jej pracowników oraz pacjentów.
Pisały: „Według relacji pracowników oraz obserwacji osób zatrudnionych w Szpitalu, od pewnego czasu dochodzi do sytuacji, które mogą naruszać godność pracowników i negatywnie wpływać na ich zdrowie psychiczne. Wśród najczęściej zgłaszanych problemów wymieniane są podnoszenie głosu na pracowników, stosowanie presji psychicznej, nieobiektywne, krzywdzące ocenianie pracowników, publiczne krytykowanie i poniżanie personelu oraz tworzenie atmosfery strachu i niepewności w miejscu pracy.
Szczególny niepokój budzi fakt, że główna księgowa oraz pracownica działu kadr przebywają obecnie na zwolnieniach lekarskich. Ponadto w ostatnim czasie jedna z pracownic sekretariatu, po głośnej awanturze wywołanej przez Prezes Zarządu, zasłabła podczas wykonywania obowiązków służbowych, w wyniku czego została hospitalizowana. Wśród pracowników pojawiają się obawy, że sytuacje te mogą mieć związek z wysokim poziomem stresu występującym w środowisku pracy.
Coraz częściej sygnalizowane są również problemy związane z atmosferą panującą w placówce. Pracownicy wskazują na pogarszające się relacje służbowe, stopniowe, celowe obniżanie samooceny pracownika, przez ciągłe negowanie posiadanych kwalifikacji i umiejętności, wieloletniego doświadczenia, posiadanej wiedzy. Wśród załogi Szpitala narasta poczucie braku bezpieczeństwa oraz obawy przed zgłaszaniem swoich problemów i uwag dotyczących funkcjonowania zakładu pracy.”
Według autorek skala zjawiska wskazuje na potrzebę rzetelnego i obiektywnego zbadania sytuacji przez właściwe organy Spółki i prosiły o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego.
Niewykluczone, że anonimowa ankieta dotycząca mobbingu, jaka od poniedziałku przeprowadzana jest przez Państwową Inspekcję Pracy jest pewnym efektem tego pisma. Od pracowników szpitala otrzymujemy informacje, że pomimo pewnej rezerwy i ograniczonego zaufania, jakie mają wobec PIP, ankieta została przez wiele osób wypełniona.
Pismo zostało rozpatrzone przez Radę Nadzorczą na posiedzeniu w dniu 9 lipca. Jak udało nam się ustalić, na posiedzeniu tym (brał w nim udział także przedstawiciel Zarządu Powiatu w Żninie) „przeprowadzono postępowanie wyjaśniające”. Wysłuchano wyjaśnień prezeski zarządu Justyny Lubki. Wysłuchano także „grupę pracowników”.
W efekcie Rada Nadzorcza Pałuckiego Centrum Zdrowia jednomyślnie stwierdziła, że - w rozumieniu obowiązujących przepisów - nie doszło do stosowania mobbingu wobec pracowników administracji żnińskiego szpitala. W skład Rady Nadzorczej PCZ wchodzą: przewodniczący Bogusław Szymczak (radca prawny) oraz członkowie: Tomasz Barczak (obecnie przewodniczący Rady Powiatu w Mogilnie), Roman Rezulak (przedsiębiorca z branży rolnej) oraz Roman Pawłowski (były dyrektor PCZ w Żninie).
Jedna z autorek listu, Ewa Galas-Gąsior, oceniła odpowiedź Rady Nadzorczej następująco: - Na spotkanie nie została zaproszona żadna z czterech osób, które ostatnio poniosły szkody moralne, nie zagłębiano się w także w opisane przez "Pałuki" przypadki. Odpowiedź mnie nie satysfakcjonuje, ale nie będę korespondencji kontynuować. Mam nadzieję że pani inspektor PIP bardziej wnikliwie zajmie się problemem mobbingu w szpitalu.
Dominik Księski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze