16 lipca zmarł Stanisław Głogowski, były radny Rady Miejskiej w Żninie i członek dawnego Zarządu Miasta i Gminy w Żninie. Był jedną z najważniejszych postaci żnińskiego samorządu w pierwszych latach jego funkcjonowania po przemianie ustrojowej 1989. Radnym był nieprzerwanie od 1990 do 2006 r., w tym przez pewien czas wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej.
Stanisław Głogowski ur. w 1946 r. przez pierwsze 30 lat swego życia był związany z Poznaniem. Do stolicy Pałuk przeprowadził się już jako absolwent Politechniki Poznańskiej i zajął się wraz z żoną Marią działalnością ogrodniczą. Ich firma była przez długie lata jedną z najbardziej cenionych w tej branży w całej okolicy.
W pierwszej kadencji Rady Miejskiej w Żninie (1990–1994) został wybrany z listy Komitetu Obywatelskiego. Podczas inauguracyjnej sesji w 1990 r. to właśnie on zgłosił kandydaturę Jacka Joachimowskiego na burmistrza Żnina, zgodnie z ustaleniami Komitetu Obywatelskiego. Ostatecznie jednak burmistrzem został Leszek Jakubowski. Po latach Stanisław Głogowski bardzo wysoko oceniał właśnie pierwszą kadencję samorządu, podkreślając, że wówczas o decyzjach częściej decydowały argumenty merytoryczne niż polityka. Poza tym radni, jak i zarząd miasta w tamtych latach działali z wyjątkową energią w związku z tym, że przemiany ustrojowe dokonywały się na ich oczach, a oni byli nie tylko ich świadkami, ale uczestnikami. W 1992 r. pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Żninie, co świadczy o zaufaniu, jakim go darzono.
W 1991 r. został powołany do Rady Nadzorczej Zakładu Energetyki Cieplnej i Wodociągów jako przedstawiciel Rady Miejskiej. Przyjaciel Stanisława Głogowskiego i bliski współpracownik w kadencjach samorządu lat dziewięćdziesiątych. Dariusz Kaźmierczak podkreśla niezwykłą wiedzę, zdolność przewidywania zmian Stanisława Głogowskiego, jego "wielkopolskie" podejście do gospodarności i do samorządu. Zdaniem Dariusza Kaźmierczaka to, że dzisiaj w mieszkaniach wielu Żninian - w blokach i nie tylko - ogrzewanych przez dawny ZEC jest ciepło i nie muszą się oni o to ciepło martwić, jest w dużej mierze zasługą właśnie Stanisława Głogowskiego w czasach prywatyzacji tamtego zakładu. Dzisiaj należy działalność Stanisława Głogowskiego w tym zakresie ocenić bardzo wysoko, mimo że wówczas spotykało tego samorządowca wiele nieprzyjemności związanych z prywatyzacją ZEC-u.
Tak przedstawia się chronologicznie ścieżka samorządowej działalności Śp. Stanisława Głogowskiego:
W ostatnich latach Stanisław Głogowski kandydował do Rady Miejskiej z ugrupowania "Niezależni", którego lidererm jest Dariusz Kaźmierczak (mandatu nie uzyskiwał). - Jego śmierć to wielka strata dla Żnina i dla mnie osobista także, bo Stasiu uczył mnie, wówczas jako młodego radnego, poznańskiego podejścia do samorządu. Wniósł do niego znakomity intelekt, a dla mnie było zaszczytem, ze w pewnym momencie mogłem go zastąpić jako przewodniczący komisji budżetu. Kontakt z nim utrzymywałem do końca, on często przychodził do mojej pracy. Rozmawialiśmy o lokalnej polityce i jego wskazówki były dla mnie zawsze cenne. Zawsze trafnie i konkretnie wskazywał najważniejsze sprawy dla naszego miasta i gminy. Bywał nazywany w czasach sprawowania mandatu "Śpiącym Rycerzem". Nie wynikało to jednak z żadnej złośliwości, a tylko z jego sposobu koncentrowania się. Podczas posiedzeń często przymykał oczy i niektórym mogło się wydawać, że on śpi. On jednak zawsze słuchał uważnie i głos zabierał wtedy, kiedy to było istotne dla sprawy. Natomiast zawodowo, w całym Żninie słynne były ciężkie i piękne wieńce od państwa Głogowskich. Ze Stanisławem ostatni raz widzieliśmy się trzy tygodnie temu - mówi Dariusz Kaźmierczak.
Ogrodnictwo państwa Głogowskich od niepamiętnych lat bezpłatnie przekazywało kwiaty z okazji świąt do żnińskiej fary. Stanisław Głogowski nie wyobrażał sobie, aby było inaczej. Mimo, że ze Żninem związał się na stałe dopiero w wieku lat trzydziestu, zawsze odczuwał głęboki związek z tym miastem i jego mieszkańcami. W ostatnich latach zmagał się z ciężką chorobą.
Cześć Jego Pamięci!
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze