Reklama

4 maja 2010 roku w Gąsawie już minął

Gdy przeszłość staje się przyszłością (i odwrotnie)
     4 maja 2010 roku w Gąsawie już minął
     A 22 lutego 2010 r. wójt Gąsawy Zdzisław Kuczma wezwał jednego ze świadków - w sprawie toczącego się ponownie postępowania dotyczącego wycinki drzew - do stawienia się w urzędzie 19 marca 2009 r.

    Sprawa rozpoczęła się w 2007 r. Wójt Gąsawy zawiadomił policję o wycięciu 37 olch, 1 jesiona oraz 10 brzóz i 33 sosen w Rozalinowie bez wymaganej zgody z Urzędu Gminy. Wójt na podstawie przeprowadzonego postępowania administracyjnego wymierzył w czerwcu 2008 r. Leszkowi Maciejewskiemu za wycięcie drzew karę pieniężną w wysokości 487.534,24 zł. Leszek Maciejewski odwołał się od tej decyzji. Została ona uchylona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze i Wojewódzki Sąd Administracyjny.
    Wójt nie zamierza jednak ustąpić, ale pisma, jakie wysyła w tej sprawie, pełne są dziwnych dat - na przykład 10 marca 2010 r. wójt Zdzisław Kuczma powoływał się na wznowione postanowieniem z 4 maja 2010 r. postępowanie:
    Dnia 17 kwietnia 2009 roku państwo Danuta i Leszek Maciejewscy zwrócili się do wójta gminy Gąsawa z wnioskiem o wznowienie postępowania zakończonego decyzją ostateczną wójta gminy Gąsawa z dnia 23 czerwca 2008 roku. (...) W wyniku tego postanowieniem wójta gminy Gąsawa z 4 maja 2010 roku postępowanie zostało wznowione. Decyzją wójta gminy Gąsawa z 4 czerwca 2009 roku stwierdzono brak podstaw do uchylenia decyzji ostatecznej z 23 czerwca 2008 roku oraz odmówiono uchylenia przedmiotowej decyzji - czytamy w uzasadnieniu do decyzji wójta z 10 marca 2010 r.
    Leszek Maciejewski podkreśla, że to nie są jedyne błędy w pismach z Urzędu Gminy w Gąsawie. Otóż 22 lutego 2010 r. wójt wezwał jednego ze świadków - w sprawie toczącego się ponownie postępowania dotyczącego wycinki drzew - do stawienia się osobiście w urzędzie w celu złożenia zeznań w dniu 19 marca 2009 r.
    W związku z tym 25 marca Leszek Maciejewski złożył pismo w Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Bydgoszczy. Czytamy w nim: Jako osoba niepełnosprawna, która otrzymała niepełnosprawną decyzję Zdzisława Telesfora Kuczmy z dnia 10 marca 2010 roku, który umorzył w orzeczeniu i uzasadnieniu postępowanie z dnia 4 maja 2010 roku, proszę o przyznanie środków na stworzenie specjalnego kalendarza dla wójta lewitującego po nieznanych bytach oraz jednocześnie o ujęcie go w rozpisce nie tylko na rok 2010, ale i 2011. Dodatkowym argumentem przemawiającym za stworzeniem specjalnego kalendarza o specjalnej trosce typu np. gregoriańskiego stworzyć typ telesforiański jest fakt wezwania pana O. pismem sygnowanym na dzień 22 lutego 2010 roku, a wzywającym go pod rygorem na dzień 19 marca 2009 roku. Świadek wyraził obawę, ażeby następne wezwanie nie było na wrzesień 1939 roku, gdyż nie chce odpowiadać za wywołanie wojny światowej i oświadczył, że nie ma wolności Davida Copperfielda ani Chucka Norrisa.
    Zdaniem Leszka Maciejewskiego pokazuje to bałagan w Urzędzie Gminy w Gąsawie. Dodaje, że błędnie wystawiona decyzja nie ma mocy prawnej.
    Wójt Zdzisław Kuczma powiedział nam, że błędy w pismach nie zmieniają faktu, że Leszek Maciejewski wyciął drzewa bez wymaganego pozwolenia. Przyznał, że SKO skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Za pomyłki w datach pracownik - jak określił to wójt - już oberwał. - Miał tak w komputerze i nie poprawił - mówi wójt i zaznacza, że posiada dowody, z których wynika, iż Leszek Maciejewski te drzewa wyciął.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 947 (14/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości