Taryfy, Szubin, woda, ścieki
5 groszy więcej za wodę i 35 więcej za ścieki
Od 1 września w gminie Szubin będą obowiązywać nowe taryfy za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. Dzisiaj nad projektem uchwały dyskutować będą radni, którzy i tak nie mają wpływu na wysokość taryf.
Nawet jeżeli odrzucą uchwałę, to taryfy będą obowiązywać, ponieważ kluczowym w całym procesie ustawania taryf jest dotrzymanie przez spółkę 70-dniowego terminu złożenia wniosku u burmistrza. Ten wymóg został spełniony, a Artur Michalak wniosek zaopiniował pozytywnie. Niemniej przedstawiciele Komunalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Szubinie: główna księgowa Danuta Tyczyńska i Wawrzyniec Owczarzak przyszli na posiedzenie komisji gospodarki komunalnej, mieszkaniowej, ładu i porządku publicznego.
Mieszkańcy gminy Szubin zapłacą za wodę o 5 groszy więcej (netto) i 35 groszy (netto) więcej za ścieki. Danuta Tyczyńska powiedziała, że podwyżka taryf jest konieczna, ponieważ wzrosły koszty związane z dostarczeniem wody i odprowadzeniem ścieków. Została tak zaplanowana, by jak najmniej jej skutki odczuli mieszkańcy. Podwyżka wody wyniesie 1,5%, a ścieków 5,56%. Główna księgowa powiedziała, że straty spółki na wodzie wyniosły 45.000 zł, a na ściekach 32.000 zł Spółka osiągnęła zysk 234.000 zł, ale na wykonywaniu zleceń i napraw. Główną przyczyną wzrostu kosztów jest fakt, iż spółka przejmuje infrastrukturę (linie wodociągowe i kanalizacyjne), a od tego trzeba uiścić podatek i odpisać amortyzację. Spółka jednak ze środków z odpisów amortyzacyjnych stara się inwestować.
Radny Maciej Rejment w trakcie dyskusji zasugerował, by spółka wykonując prace remontowe i konserwatorskie sieci kanalizacyjnej i wodociągowej korzystała z usług podmiotu zewnętrznego. To obniżyłoby koszty utrzymania w gotowości ekipy pracowników, którzy - jak nie ma awarii - nie pracują. Główna księgowa powiedziała, że ci sami pracownicy w tym czasie wykonują zlecenia zewnętrzne, dzięki którym spółka osiąga dochody. Dodała, że stan zatrudnienia w spółce, która obsługuje cztery gminy, i tak jest mały. - Nie widzę możliwości, by ścisnąć i skompensować koszty osobowe. Jest się co uwijać, by utrzymać spółkę w takim stanie - powiedziała Danuta Tyczyńska.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1224 (30/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze