Poprosił o karę w zawieszeniu i grzywnę
Alfred L. przyznaje się i poddaje
Już pierwszego dnia procesu w sprawie byłego dyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Piechcinie oraz tamtejszej filii Centrum Kształcenia Ustawicznego w Żninie i byłego radnego Barcina stało się jasne, że kolejnych posiedzeń nie będzie. Wyrok zapadnie już w najbliższy czwartek.
Alfred L. po wyjściu z sali sądowej odpowiada na pytania reporterki jednej z rozgłośni radiowych. Na pierwszym planie pełnomocniczka prawna reprezentująca interesy Alfreda L Oskarżonych było 5 osób. Jako główny siedział na ławie oskarżonych Alfred L. Usłyszał w poniedziałek z ust prokuratora rejonowego w Szubinie ponad 30 zarzutów korupcyjnych, poświadczania nieprawdy i posiadania w swoim mieszkaniu drobnej ilości marihuany. Przyznał się przed Sądem Rejonowym w Szubinie do wszystkich zarzutów, pomimo że w postępowaniu przygotowawczym zgadzał się tylko z niektórymi. Poprosił o możliwość dobrowolnego poddania sie karze.
Zaproponował sobie karę 2 lata pozbawienia wolności warunkowo zawieszonej na okres próby 5 lat, karę grzywny - prosząc jednocześnie, aby nie przekraczała 9.000 zł, bo jest on w trudnej sytuacji finansowej - i jako kolejna karę zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w publicznych szkołach, przedszkolach i innych placówkach oświatowych przez 5 lat.
Mecenas reprezentująca interesy byłego przewodniczącego komisji rewizyjnej w Radzie Miejskiej prosiła też, aby sąd nie obciążał jej klienta kosztami procesowymi. Jak powiedział przewodniczący składu orzekającego Jacek Tadych, to już jest kwestia decyzji przede wszystkim sądu, a nie porozumienia między oskarżonym a prokuraturą.
Prokurator przystał na warunki proponowane przez oskarżonego i jego pełnomocniczki, podkreślił jednak, że Alfred L. musi oddać te pieniądze, które pozyskał w wyniku działań korupcyjnych.
Prokuratura wyliczyła jednak wysokość żądanego odszkodowania, które ma jej zdaniem zapłacić były dyrektor łącznie 550 stawek po 20 zł każda, co dawałoby 11.000 zł łącznej kwoty.
Również 4 oskarżonych o nakłanianie Alfreda L. do wystawiania fałszywych zaświadczeń o pobieraniu nauki w CKU, ażeby uniknąć dzięki nim służby wojskowej, przyznało się w całości do winy, czego nie uczynili wcześniej w postępowaniu przygotowawczym. Zaproponowali dla siebie wyroki 3 miesięcy i w jednym przypadku 1 roku również w zawieszeniu na 2 i 3 lata. Także i w tym przypadku prokurator zgodził się na taki wymiar kary. W sprawie było więcej oskarżonych o udzielanie, obiecywanie udzielenia Alfredowi L. korzyści majątkowych za fałszowanie świadectw szkolnych i zaświadczeń o pobieraniu nauki i nakłanianie byłego dyrektora do wydania takich fałszywych zaświadczeń. Wszystkie te osoby jednak już wcześniej złożyły wniosek o dobrowolne poddanie sie karze, co zostało przyjęte. Teraz mieli pełnić rolę świadków w procesie Alfreda L., ale do tego nie dojdzie.
Werdykt sądu sędzia przewodniczący ogłosi w czwartek 25 lutego o 12.00. Wyrok, mimo że będzie efektem dobrowolnego poddania się karze nie będzie jeszcze wyrokiem prawomocnym.
Więcej na temat procesu Alfreda L. napiszemy w najbliższym wydaniu tygodnika Pałuki, 25 lutego.
Karol Gapiński, 22 II 2010
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze