Afera kolejkowa
Andrzej P. nie może doczekać się wyroku
Sąd nie mógł kontynuować procesu w sprawie nieprawidłowości w Żnińskiej Kolei Powiatowej, ponieważ na rozprawę nie stawił się biegły.
Sprawa nieprawidłowości w Żnińskiej Kolei Powiatowej to jedno z dłuższych postępowań toczących się ostatnio w żnińskim sądzie. Andrzeja P. byłego prezesa kolejki zatrzymano na początku 2005 roku i postawiono mu zarzut nieprawidłowości w spółce.
Na wczorajszej rozprawie miał pojawić się biegły Rafał Kowalczyk, od którego sąd oczekuje opinii uzupełniającej. Biegły się nie stawił. Przysłał pismo, w którym poinformował sąd o swojej absencji.
Sędzia Łukasz Bem poinformował, że z laboratorium kryminalistycznego wróciły taśmy, które zostały poddane ekspertyzie wyeliminowania zakłóceń. Sędzia przyznał, że dźwięk jest czytelniejszy. Przypomnijmy, iż o włączenie do sprawy jako dowodu taśm z nagraniami, na których były prezes Żnińskiej Kolei Powiatowej miał skłaniać pracownice do rozliczenia nieponumerowanych biletów, wnioskowała prokuratura. Na następnej rozprawie strony zadecydują, czy nagranie zostanie odsłuchane, czy dowód zostanie przyjęty bez jego przesłuchiwania.
Andrzej P. wnioskował, by do akt sprawy dołączyć protokoły z posiedzeń rady nadzorczej ŻKP. Sąd przychylił się do wniosku. Andrzej P. wyjaśnił Pałukom, że złożył taki wniosek, ponieważ po jego aresztowaniu wiele stron protokołów z posiedzeń rady nadzorczej zginęło. Kolejna rozprawa została zaplanowana na 16 listopada i wszystko wskazuje, że tego dnia zostanie zamknięty przewód sądowy.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 924 (943/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze