Swoje życie zawodowe i rodzinne związała z gminą Łabiszyn. Jej dom rodzinny był w Smogorzewie, choć urodziła się w Mokrym w gminie Dąbrowa. Z mężem prowadziła przez lata gospodarstwo w Oporówku, a o 23 lat mieszka w Barcinie. Gminna Rada Seniorów w Barcinie właśnie postanowiła w sposób bardzo uroczysty świętować urodziny stulatki i zorganizowała je w auli ratusza.
Swoje życie zawodowe i rodzinne związała z gminą Łabiszyn. Jej dom rodzinny był w Smogorzewie, choć urodziła się w Mokrym w gminie Dąbrowa. Z mężem prowadziła przez lata gospodarstwo w Oporówku, a o 23 lat mieszka w Barcinie. Gminna Rada Seniorów w Barcinie właśnie postanowiła w sposób bardzo uroczysty świętować urodziny stulatki i zorganizowała je w auli ratusza.
Dokładnie sto lat temu, 12 lutego 1925 r. w domu państwa Ossowskich w Mokrym, niedaleko Dąbrowy przyszła na świat dziewczynka, której nadano imiona Aniela Stefania. Była drugim z pięciorga dzieci. Rodzina Ossowskich to ludzie zasłużeni dla ruchu ludowego w Polsce. Zwłaszcza duże zasługi oddał dla Polski stryj pani Anieli, Leon Ossowski, ale nie tylko on, bo i inni członkowie rodziny byli również powstańcami wielkopolskimi.
Rodzina Anieli Ossowskiej w 1926 r. przeprowadziła się do Smogorzewa pod Łabiszynem, gdzie tata pani Anieli, Stefan kupił gospodarstwo. W wieku 16 lat, w czasie okupacji niemieckiej Aniela została zabrana do przymusowej pracy na gospodarstwie niemieckiego rolnika w Gulczewie (obecnie gmina Barcin). Później wróciła do Smogorzewa. Po zakończeniu wojny uczyła się w szkole rolniczej w Krotoszynie pod Barcinem. Była to szkoła z internatem i nie musiała w związku z tym dojeżdżać codziennie z oddalonego o kilkanaście kilometrów Smogorzewa. W czasach szkolnych poznała Mieczysława Buczkowskiego z Ojrzanowa. Zakochali się i pobrali. Ich ślub odbył się w kościele pw. św. Mikołaja w Łabiszynie 20 czerwca 1948 r. Zakupili własne gospodarstwo w niedalekim Oporówku, które wspólnie prowadzili do 1986 r., kiedy to zmarł pan Mieczysław. Później to rodzinne gospodarstwo prowadził Stanisław, jeden z dwóch synów pani Anieli. Dzisiaj Stanisław niestety już nie żyje, ale gospodarstwo pozostaje w rodzinnych rękach. Pani Aniela bowiem oprócz dwóch synów (Włodzimierz, który mieszka w Poznaniu był oczywiście na setnych urodzinach mamy), doczekała się 7 wnucząt i 16 prawnuków.

Uczestnicy uroczystości 100 urodzin Anieli Buczkowskiej na wspólnym zdjęciu z jubilatką fot. Karol Gapiński
Po przejściu na emeryturę Aniela Buczkowska postanowiła przeprowadzić się do miasta i wybrała Barcin. Kupiła sobie mieszkanie w bloku i mieszka tutaj od 23 lat. Jej setne urodziny postanowił zorganizować wspólnie z Urzędem Stanu Cywilnego w szef Gminnej Rady Seniorów Andrzej Szczepański. w środę12 lutego dotarła tutaj oczywiście jubilatka, jej najbliżsi, burmistrz Michał Pęziak i jego zastępca Hubert Łukomski oraz przewodnicząca Rady Miejskiej Agnieszka Sulecka. Wszyscy mieli dla pani Anieli kwiaty i upominki oraz listy okolicznościowe. Także zastępca dyrektora KRUS w Bydgoszczy Maciej Maciejewski i kierowniczka placówki w Żninie, Magdalena Kruszka. O jubilatce nie zapomniało też kierownictwo Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej na czele z dyrektorką tej instytucji Izabelą Kujawą. Pani Aniela korzysta w codziennym życiu z pomocy opiekunek zatrudnionych w M-GOPS. Instytucja ta też ma nadzieję, że któregoś dnia dzisiejsza jubilatka odwiedzi Dzienny Dom Pobytu Zacisze, działający przy M-GOPS, aby podzielić się z seniorami swoimi życiowymi doświadczeniami.
Aniela Buczkowska to ostoja cierpliwości i miłości, jak czytamy w liście skierowanym do niej przez władze Barcina. Poświęciła się pracy na roli i przede wszystkim swojej rodzinie. To są dla niej najistotniejsze wartości, które wyniosła z własnego domu rodzinnego. Obecnie lubi prenumerować i czytać gazety, zresztą nie potrzebuje do tego nawet okularów. Jest w świetnej kondycji, specjalnej diety nie stosuje, choć ceni sobie wszystko to, co proste, naturalne, nieprzetworzone. Interesuje się polityką oraz zielarstwem. Nie tylko czyta czasopisma i książki poświęcone ziołolecznictwu, ale stosuje nabytą wiedzę w praktyce. To zdaniem jej bliskich też ma niebagatelny wpływ na długowieczność pani Anieli. Do tego dochodzi życiowy optymizm i częste kontakty z rodziną i przyjaciółmi, którzy regularnie odwiedzają ją w domu. Zaznaczmy, że w rodzinie Anieli Buczkowskiej nie było dotychczas przypadków długowieczności. Stąd też tak liczne pytania o jej przepis na długie życie.
Uczestnicy uroczystości w auli w barcinie dwukrotnie odśpiewali jubilatce 200 lat i spełnili toast szampanem za jej zdrowie. W najbliższych dniach pani Aniela będzie jeszcze świętowała swoje 100 urodziny w gronie rodzinnym.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze