Reklama

Barcinianin zatrzymany na wschodniej granicy

Podejrzany o zaatakowanie barcińskiej policji
     Barcinianin zatrzymany na wschodniej granicy
     Ponieważ podejrzany o majowy atak z użyciem koktajli Mołotowa na barciński komisariat policji znajdował się od tamtego czasu w ogólnokrajowej ewidencji osób poszukiwanych przez organy ścigania, wpadł podczas kontroli przeprowadzonej przez straż graniczną. Było to w ostatni poniedziałek na przejściu granicznym na wschodnich rubieżach Polski.

     Przypomnijmy, że atak z użyciem ognia, a konkretnie dwóch butelek zapalających, miał miejsce w Barcinie 27 maja około 19:00. Jedna butelka rozbiła się tuż przy ścianie budynku komisariatu, a druga kilkanaście centymetrów od zderzaka radiowozu kia. Część podwozia i zderzaka spłonęła, natomiast ogień powstały po wybuchu drugiej butelki przy ścianie komisariatu nie zdołał zająć budynku. Butelki zostały rzucone od strony przejścia wiodącego na krytą pływalnię. Stało się to na oczach policjantów, którzy wychodzili z komisariatu i zamierzali kontynuować służbę patrolową. Funkcjonariusze rozpoznali twarz uciekającego napastnika. Znali jego tożsamość, był to 19-letni mieszkaniec Barcina Szymon H. Policjanci nie zdołali podczas tamtych dramatycznych zdarzeń ująć sprawcy, bo zmuszeni byli ratować przy użyciu gaśnic płonący radiowóz.
     Od tamtej pory aż do ostatniego poniedziałku trwały w całym kraju poszukiwania podejrzanego o ogniowy atak na barcińską policję. Jego dane znalazły się w centralnym systemie osób poszukiwanych i było jasne, że jakakolwiek kontrola jego dokumentów przez służby mundurowe w całej Polsce ujawni młodzieńca jako poszukiwanego za czyn dokonany 27 maja w Barcinie. Tak się stało  w ostatni poniedziałek na jednym z przejść granicznych na wschodniej granicy. Straż graniczna podczas kontroli stwierdziła, że 19-latek próbujący wyjechać z kraju jest poszukiwany w związku z atakiem ogniowym w Barcinie i został przekazany policji.
     Jak się dowiedzieliśmy od zastępcy szefa Prokuratury Rejonowej w Szubinie i jednocześnie szefa placówki terenowej w Żninie Wojciecha Jabłońskiego, mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i zgodził się na to, że podczas rozprawy przed Sądem Rejonowym w Szubinie dobrowolnie podda się karze na warunkach przedstawionych przez prokuraturę.
     19-latek już usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia i stanął przez prokuratorem, który zastosował wobec Szymona H. dozór policyjny (musi się zgłaszać na policję 3 razy w tygodniu), poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju. Teraz podejrzany poczeka na proces w sądzie. Grozi mu za uszkodzenie mienia kara do 5 lat pozbawienia wolności. Radiowóz, który został uszkodzony podczas majowego ataku, został już naprawiony i wrócił do dyspozycji służb patrolowych w Barcinie.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1015 (30/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości