Barcińska sekcja Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych podsumowała sezon lotów 2024. Ponad 100 dyplomów i kilkadziesiąt pucharów trafiło do rąk hodowców, których gołębie potrafiły wypuszczone z klatek w Niemczech, czy Holandii, wrócić do rodzinnego gniazda w kilka godzin.
24 listopada członkowie barcińskiej sekcji Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych podsumowali sezon 2024. Był to rok wyjątkowy dla hodowców z Barcina i okolic. Po raz pierwszy ich pupile startowały do lotów wraz z gołębiami hodowców z sekcji Mogilno i sekcji Strzelno. Z tej przyczyny, że barcinianie postanowili przyłączyć się do struktur Oddziału Mogilno PZHGP. W poprzednich latach, pomijając zeszły rok, który był przejściowy i nie byli zrzeszeni w żadnym oddziale, hodowcy z Barcina należeli do struktur szubińskich ich związku.
W mogileński oddziale skupiającym teraz sekcje w Mogilnie, Strzelnie i Barcinie jest ponad 100 hodowców, w tym w sekcji barcińskiej 24. Największe indywidualne hodowle tych członków liczą nawet powyżej 100 gołębic i gołębi w różnym wieku. W skład prezydium zarządu barcińskiej sekcji wchodzą prezes Wiesław Witkowski, skarbnik Stefan Dylewski i sekretarz Stanisław Tabaczyński.

Bartosz Kokocha dźwiga największy z pucharów za loty gołębi pocztowych z sekcji hodowców w Barcinie w sezonie 2024 fot. Karol Gapiński
Dwaj pierwsi na niedzielnej uroczystości w "Starym Kinie" wręczali najlepszym hodowcom puchary i dyplomy za wyniki ich skrzydlatych podopiecznych w sezonie 2024. Pomagała im również reprezentująca burmistrza Michała Pęziaka skarbnik gminy Joanna Żmudzińska. Szefowa gminnych finansów była pod wielkim wrażeniem ilości pucharów i dyplomów, które wylatały gołębie. Uczestnicy spotkania uczcili minutą ciszy pamięć tych hodowców, którzy od nas odeszli w ostatnich miesiącach.
Każdy wynik dający miejsce w czołówce był rzeczywiście uhonorowany przynajmniej dyplomem. Było tych dyplomów ponad 100, a pucharów kilkadziesiąt. W 2024 r. odbyło się 13 lotów gołębi dorosłych i 5 lotów gołębi młodych. Loty gołębi dorosłych odbywały się na dystansach 100 do 800 km. Przy czym jest to mierzone w linii prostej, a jak szczegółowo przebiega lot każdego gołębia, tego nie sposób precyzyjnie określić. Wiadomo, że instynkt każe każdemu z nich wracać do swego gniazda, ale po drodze są różne sytuacje. Zwłaszcza w ostatnich kilku latach jest wiele sygnałów zakłócających nawigację ptakom. Jest to związane z działaniami wojennymi. Ponadto ptaki mogą omyłkowo dołączyć się do jakiegoś innego stada, dajmy na to uczestników lotu organizowanego w tym samym czasie przez hodowców ze Śląska. Zanim gołąb barciński zorientuje się, że leci z innymi, ale nie w tym kierunku, w którym ma lecieć, to czasami nadkłada po kilkadziesiąt kilometrów i wpływa to na jego czas. Gołębie latają za dnia. Startują z samego rana. Najdłuższe z lotów kwalifikowanych mają start w Holandii. Dystans 800 km najszybsze gołębie pokonują w 9 - 10 godzin. Jeśli chodzi o gołębie młode, to rywalizacja objęła ptaki urodzone w bieżącym roku. Dystanse ich lotów wynosiły od 100 do 30 km.

Członkowie sekcji barcińskiej z pucharami za sezon 2024, choć nie wszystkie byli w stanie chwycić w ręce, by stanąć do wspólnego zdjęcia ze skarbniczką gminy Joanną Żmudzińską fot. Karol Gapiński
W kategorii gołębi dorosłych - typowane tytuł mistrza zdobył Bartosz Kokocha, tytuł vice czempionów zdobył duet hodowców Lech Osiński i Edmund Zwardoń, a trzecie miejsce Rajmund Ratajski.
W kategorii gołębie dorosłe open (z całości): I. Bartosz Kokocha; II. Lech Osiński i Edmund Zwardoń; III. Stanisław Tabaczyński.
Tytuł najlepszej lotniczki wśród samic zdobyła gołębica Bartosza Kokochy, a najlepszym lotnikiem wśród samców był gołąb Rajmunda Ratajskiego.
W kategorii młodych typowanych: I Rajmund Ratajski; II. Stefan Dylewski; III. Łukasz Szczepankiewicz.
W kategorii gołębi młodych open (z całości): I Rajmund Ratajski; II Stefan Dylewski; III. Bartosz Kokocha
W kategorii czempionów - lotników sklasyfikowano gołębice i gołębie z rocznika 2024 wspólnie. Tytuł czempiona zdobył Stefan Dylewski; vice czempiona - Rajmund Ratajski, a trzecie miejsce - Łukasz Szczepankiewicz.
Biorąc pod uwagę wszystkie osiągnięcia w tym sezonie, królem hodowców barcińskich okazał się Bartosz Kokocha. Zdobył on najwięcej miejsc w czołówce, a puchar - za to duży - odebrał tylko jeden. Nie chciał trofeów za każdą kategorię lotów, bo te nagrody nie mieściłyby się u niego na półkach.
Podsumowując sezon Stefan Dylewski nie krył dumy zwłaszcza z osiągnięć barcińskich hodowców w kategoriach gołębi dorosłych. Stwierdził, że także biorąc pod uwagę wyniki całego Oddziału Mogilno, hodowcy z Barcina zajęli większość czołowych miejsc w lotach właśnie gołębi dorosłych. Natomiast w kategoriach gołębi młodych takiej dominacji barcinian w oddziale co prawda nie było, ale to też jest dobrze dla ducha rywalizacji.
Wiesław Witkowski i Stefan Dylewski podziękowali za wsparcie dla sekcji, które otrzymuje ona z budżetu gminy Barcin. To pozwala też uhonorować w sposób należyty trud hodowców. A jest on nie mały, bo to nie tylko codzienna opieka i doglądanie ptaków, ale też ponoszone wysokie koszty karmy, czy elektrolitów dla gołębi, zwłaszcza przed ich startami na najdłuższych dystansach.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze