Reklama

Rodzinna Gąsawka po raz dziewiąty - kajaki, zabawa i spotkanie kilku pokoleń

Czterdziestu uczestników, od 7-latka po 86-latka, wyruszyło kajakami ze Żnina do Wenecji. IX Rodzinny Spływ Kajakowy Gąsawką był jednak czymś więcej niż wyprawą po pałuckich jeziorach. Potomkowie rodzin Skarbińskich i Kledzików z Chomiąży Szlacheckiej przyjechali na spotkanie z różnych stron Polski i Niemiec, a jedna z uczestniczek – aż z Long Island w USA.

IX Rodzinny Spływ Kajakowy Gąsawką odbył się w dniach 1–2 sierpnia. Jego uczestnicy przyjechali z Borówca, Brandenburga, Gablina, Gniezna, Konina, Nekli, Poznania, Szamocina, Swarzędza, Śmieszkowa, Świecia i Włoszanowa. W ten sposób rodzinna tradycja po raz kolejny stała się okazją do spotkania osób, które na co dzień dzielą setki, a czasem tysiące kilometrów.

Ze Żnina do Wenecji

W sobotę rano 40 dorosłych i dzieci stawiło się na przystani Centrum Sportów Wodnych nad Jeziorem Małym Żnińskim. Stamtąd rozpoczęła się kajakowa część spotkania.

Reklama

Tego dnia na jeziorze odbywały się również zawody pływackie o mistrzostwo Polski. Ich trasa, wyznaczona bojami, przebiegała przez środkową część akwenu. Kajakarze popłynęli więc wzdłuż północno-zachodniego brzegu, tak aby obie imprezy mogły odbywać się bez wzajemnych kolizji.

Jednym z najbardziej widowiskowych momentów spływu było spotkanie na Jeziorze Skarbienickim. Załogi połączyły tam kajaki w rodzinną „wielokajakową tratwę” i zrobiły wspólne zdjęcia.

Dalej trasa prowadziła w stronę Wenecji. Metą była przystań Ośrodka Wypoczynkowego „Przystań Wenecka” nad Jeziorem Weneckim, który stał się jednocześnie bazą całego rodzinnego spotkania.

Reklama

Od 7 do 86 lat

Po kajakach i wspólnym posiłku nie było mowy o odpoczynku. Organizatorzy przygotowali trzy gry sprawnościowe oraz – po raz pierwszy w historii rodzinnych spływów – imprezę na orientację.

Wiek nie miał tu większego znaczenia. Najmłodszy uczestnik liczył 7 lat, najstarszy – 86, a w przygotowane konkurencje z dużym zaangażowaniem włączyli się przedstawiciele wszystkich pokoleń.

Był również konkurs krajoznawczy poświęcony Pałukom. Pomiędzy konkurencjami znalazł się czas na kąpiel w jeziorze, spacery i przede wszystkim rodzinne rozmowy. Sobotę zakończyło wspólne ognisko i śpiew.

Reklama

Niedziela już bez wioseł

Drugi dzień spotkania miał spokojniejszy charakter. W niedzielę uczestnicy wzięli udział we mszy świętej w kościele w Wenecji, a następnie wybrali się do Interaktywnego Muzeum Rybactwa w Biskupinie.

Spływ zorganizowali Barbara i Jerzy Szocińscy z Włoszanowa, którzy przygotowali również konkursy oraz imprezę na orientację. Uczestnicy otrzymali materiały promocyjne, foldery, mapy i drobne upominki.

Partnerami wydarzenia byli Wydział Promocji Starostwa Powiatowego w Żninie oraz burmistrz Janowca Wielkopolskiego. Do przeprowadzenia spływu wykorzystano 22 kajaki z wyposażeniem, odpłatnie wypożyczone z Centrum Sportów Wodnych. Transport uczestników z Wenecji na miejsce startu w Żninie zapewniła firma Handlomix.

Reklama

Organizatorom sprzyjała też pogoda. Choć prognozy zapowiadały burze, dwa dni rodzinnego spotkania przebiegły przy pięknej aurze.

Dziewiąta edycja spływu po raz kolejny połączyła dwie rzeczy, które są jego istotą: rodzinne spotkanie potomków Skarbińskich i Kledzików oraz wspólne odkrywanie Pałuk – tym razem z perspektywy kajaka.

(d)

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/08/2026 18:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości