Reklama

Biorą udział, choć nie są zapisani

Byli przeciwni zawiązywaniu komisji. Po ich powstaniu nie zapisali się do żadnej. Padł wniosek, by ich zmusić.

Zbigniew Magda złożył wniosek zmiany w statucie, by każdy radny musiał być członkiem komisji fot. Sylwia Wysocka

     Dyskusja miała miejsce na sesji Rady Miejskiej Janowca.
     UPRZYWILEJOWANI
     Stanowisko radnego Kazimierza Zabłockiego: troje radnych, którzy nie są członkami żadnej z komisji, jest na pozycji uprzywilejowanej, gdyż tym samym nie narażają się na potrącenia 5% z diety w przypadku nieobecności w obradach. Mowa tu o Aleksandrze Walendowskiej, Marku Rysce i Leszku Grzeczce.
     ALE DLACZEGO
     Przypomnijmy, że ta grupa radnych na początku kadencji była przeciwna zawiązywaniu komisji poza komisją rewizyjną wymaganą prawnie. Pozostałe komisje zdaniem tych radnych są tylko niepotrzebnym tworem i tym samym powodują dodatkowe koszty dla budżetu gminy przez wyższe diety dla ich przewodniczących. Podkreślali też, że komisje i tak zazwyczaj obradują wspólnie, co w zasadzie jest posiedzeniem wszystkich radnych, a ostatecznie uchwały podejmowane są na sesji.
     ZREKOMPENSUJEMY
     Odnosząc się nie do argumentacji trójki radnych, lecz do stanowiska Kazimierza Zabłockiego radny Grzeczka zadeklarował finansową rekompensatę. - W imieniu radnych Aleksandry Walendowskiej, Marka Ryski oraz swoim oświadczam, że jeśli któryś z radnych poczuje się poszkodowanym po potrąceniu 5% diety za nieobecność na komisji, to proszę dać znać, a my ze swojej diety odpalimy stosowną kwotę, która to potrącenie zrekompensuje - mówił radny Grzeczka.
     Radny przytoczył też zapis art. 24 Ustawy o samorządzie gminnym, który mówi, że radny jest obowiązany brać udział w pracach rady gminy i jej komisji oraz innych instytucji samorządowych, do których został wybrany lub desygnowany.
     WNIOSEK O ZMIANĘ
     Radny Zbigniew Magda argumentował, że najważniejszym obowiązkiem radnego jest uczestniczenie w sesjach Rady, a jednym z obowiązków jest również uczestniczenie i praca w komisjach Rady, czego trójka radnych nie robi. - Sądzę, że nikt z nas nie potrzebuje łaski ze strony kogokolwiek, ażeby wyrównywać 5% potrącenia, my to przyjmujemy, że jeśli nie będziemy mieli usprawiedliwienia czy z przyczyn błahych nie będziemy na komisji to te potrącenia będziemy mieli. Nie zgadzam się z tym, by dowolnie interpretować statut i dopasowywać go tak, jak mi jest wygodnie. Stawiam wniosek o zmianę w statucie, która będzie mówiła o tym, że praca w komisjach i zapis do komisji jest obowiązkowy dla każdego radnego - powiedział Zbigniew Magda.

Leszek Grzeczka zapewnił, że jeśli radni dokonają zmiany w statucie, zmuszającej radnych do pracy w komisjach, to zostanie ona zaskarżona fot. Sylwia Wysocka

     BRAĆ UDZIAŁ - A BIERZEMY!
     Leszek Grzeczka zapewnił Zbigniewa Magdę, że nie można zmusić żadnego radnego do członkostwa w komisji, ponieważ żaden przepis tego nie reguluje, a jeśli Rada taką uchwałę podejmie, to zapewne zostanie ona zaskarżona. Odczytał ponownie zapis artykułu ustawy o samorządzie gminnym prosząc radnego Magdę o uważne słuchanie. - Nie jest zapisane, że ma być członkiem komisji, ma obowiązek brać udział w pracach komisji i udział w pracach komisji bierzemy, od tego się nie uchylamy, od początku mówiliśmy, że z pracy nie rezygnujemy, tylko komisje są sztucznymi tworami i to podtrzymujemy - powiedział radny Grzeczka.
     Radny Marek Ryska również nie godził się ze stwierdzeniem radnego Zbigniewa Magdy. - To, że nie głosujemy na końcu obrad na komisjach, nie znaczy, że nie bierzemy udziału w obradach i w pracach. Dyskutujemy, zajmujemy stanowiska i jestem oburzony wypowiedzią, że nie bierzemy udziału w komisjach - podkreślał radny Ryska. Podobnie radna Aleksandra Walendowska nie kryła oburzenia stwierdzeniem Zbigniewa Magdy i poleciła sprawdzić listy obecności z komisji. - Może sporadycznie by się zdarzyło, kiedy nie brałam udziału - mówiła radna Walendowska wnioskując, by nie sugerowano jakoby nie pracowała czy nie uczestniczyła w obradach komisji.
     IMPERATYW
     Stanowisko radnego Zbigniewa Magdy: podobne podejście wszystkich radnych spowodowałoby, że wszyscy wypisują się z komisji i ich nie będzie. W ten sposób merytoryczna praca Rady poza sesjami przestałaby istnieć. - My jednak honorujemy to co jest w statucie i nie obrażam żadnego z was mówiąc, że nie bierzecie udziału w komisjach, bo bierzecie go w określony sposób. Komisje muszą być sformalizowane - mówił Zbigniew Magda.
     MOGĄ, NIE MUSZĄ
     Leszek Grzeczka przytoczył kolejny zapis ustawy o samorządzie, który mówi, że rada gminy ze swojego grona może powoływać stałe i doraźne komisje do określonych zadań, ustalając przedmiot działania oraz skład osobowy. - Mam nadzieję, że kiedyś doczekamy takiej rady, która nie powoła komisji, bo ja nie mówię, że ona nic nie wnosi, bo daje przewodniczącym większe diety i to uważam za główny pożytek komisji - powiedział Grzeczka.
     BEZ DECYZJI
     Mimo wniosków o zaprzestanie odbijania piłeczki i zakończenie dyskusji - trwała ona dalej, nie doprowadzając do niczego. W końcu stwierdzenie Zbigniewa Magdy, że chciałby usłyszeć od radnych konkretne wypowiedzi, a nie tylko uwagę, że na 1 marca nie było na rynku flag. To sformułowanie rozpoczęło niekontrolowaną przez przewodniczącego wymianę zdań. Jednocześnie mówiło kilka osób, nie sposób było zapisać wszystkiego. Tę część sesji zakończył Marek Ryska stwierdzeniem, że te wydarzenia jak i głosowanie nad podwyżką diet z pewnością zainteresują lokalne społeczeństwo.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1312 (14/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości