MiPBP w Żninie
Brazylia - kraj pełen kontrastów
W poniedziałek odbyło się ostatnie przed wakacjami spotkanie Klubu Podróżnika. Do Brazylii żnińskich podróżników zabrali Jadwiga i Bogdan Jelinkowie. - Pogoda nam sprzyja, dzisiaj jest iście brazylijska, więc możemy jechać do Brazylii - powiedziała na wstępie Jadwiga Jelinek.
Brazylia ponad 300 lat była kolonią portugalską. Do 1763 roku jej stolicą był Salvador, obecnie zaś Brasilia. Swą 10-dniową podróż państwo Jelinkowie rozpoczęli od zwiedzenia Salvadoru i już na samym początku zachwycili się plażą Bahia. - Widoki były przepiękne. Mówią, że plaże Salvadoru są najpiękniejsze - powiedziała podróżniczka. Zobaczyli także kilka miejsc najbardziej istotnych dla Salvadoru, a więc stare miasto (górne), z dzielnicą Pelourinho (pręgierz), zajrzeli do pałacu Palacio Rio Branco - siedziby Generalnego Gubernatora, a także udali się do dolnego miasta przy porcie z słynnym targowiskiem Mercado Modelo. Obejrzeli również barokowe kościoły - katedrę, kościół św. Franciszka, który budowany był przez niewolników oraz najważniejszy kościół w Brazylii - Bonfim. - Ten kościół jest porównywalny do naszej Częstochowy. Przyjeżdżają pielgrzymki z całego kraju prosząc o pracę, zdrowie, o wszystko, o czym marzą. Oni wierzą, że modląc się w tym kościele spełnią się te wszystkie ich życzenia - powiedziała Jadwiga Jelinek.
W starej części miasta rozgrywały się wszystkie ważne wydarzenia historyczne, głównie związane z niewolnictwem. - Na około 5 milionów niewolników sprowadzonych z Afryki do Brazylii większość trafiała do Salvadoru. Tu się odbywał handel niewolnikami - powiedziała podróżniczka. Stąd też właśnie w Salvadorze znajduje się muzeum niewolnictwa założone przez pisarza Jorge Amado, które również zwiedzili żninianie. Podróżników zachwycił pokaz capoeiry będącej połączeniem walki z tańcem oraz niezwykła sprawność młodych tancerzy.
Z Salvadoru podróżnicy popłynęli na dwie wysepki - Frade i Itaparica. - Widoki typowo egzotyczne, a więc palmy i kokosy spadające na głowę - powiedziała pani Jadwiga.
Kolejny etap podróży to Iguacu, gdzie podziwiano spokojnie wijącą się rzekę i jej walkę z 275 progami, liczne wodospady, w tym największy - Diabelską Gardziel. - To jest istny cud natury, tego w żaden sposób opisać się nie da, bezkresna kipiel, a nad nią ulotne tęcze. Na uwagę zasługuje fakt, że to właśnie w Iguacu znajduje się miejsce zejścia się trzech granic: Brazylii, Argentyny i Paragwaju.
W Rio de Janeiro wrażenie na podróżnikach zrobiła granitowa góra Corcovado, na której szczycie stoi 38-metrowy pomnik Chrystusa Zbawiciela oraz Głowa Cukru, czyli góra usytuowana nad Zatoką Guanabara nad Oceanem Atlantyckim. Wjeżdża się na nie kolejką linową. Państwo Jelinkowie zwiedzili także jeden z największych obecnie stadionów świata - Maracana oraz Sambodrom - miejsce, w którym odbywa się najsłynniejszy karnawał świata. Zajrzeli do Katedry Metropolitarnej, kościoła Matki Boskiej Karmelitańskiej, gdzie koronowano cesarzy Pedra I i Pedra II oraz do najstarszego kościoła Mosteiro De Santo Antonio. Odwiedzili także operę Theatro Municipal z początku XIX wieku oraz biblioteki - Bibliotekę Narodową, która jest ósmą co do wielkości w świecie i Bibliotekę Portugalską z XIX w. Będąc w Brazylii podróżnicy nie ominęli Copacabany, znanej na całym świecie 4-kilometrowej plaży, która zaczyna się przy Bulwarze Księżnej Izabeli, a kończy przy Posto Seis.
Ale Brazylia to nie tylko piękna architektura, plaże i zabytki. To także favele tworzone wokół miast, w których zamieszkuje najbiedniejsza ludność. Jedną z takich dzielnic - Santa Marta - odwiedzili państwo Jelinkowie. W samym Salvadorze na 3 mln ludności aż 600 tys. mieszka w favelach.
Członkowie Klubu Podróżnika z zainteresowaniem wysłuchali opowieści o tej niezwykłej i dalekiej podróży, racząc się przy tym brazylijskimi rarytasami na bazie kokosa.
Barbara Filipiak, 7 VI 2011
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze