Rynarzewo, chodniki, mieszkanka, dziecko, bariery architektoniczne
By chodniki nie były zastawione
Mieszkanka Rynarzewa, która ma niepełnosprawne dziecko, nie dość, że musi zmagać się z barierami architektonicznymi, to jeszcze z zastawionymi przez sklepikarzy chodnikami. Władze zapowiadają interwencję.
Dorota Filas, mama niepełnosprawnej Zuzi, podczas zebrania Stowarzyszenia Inicjatyw Rozwoju Rynarzewa (27 marca) poruszyła temat barier architektonicznych, które utrudniają rodzicom i opiekunom poruszanie się po Rynarzewie. Poruszanie utrudniają dodatkowo ci właściciele sklepów, którzy przed sklepami wystawiają towar i blokują przejście na chodniku.
Jak wyjaśniła mieszkanka Rynarzewa, tak jest m.in. na Rynku. Kiedy idzie z córką południową pierzeją Rynku, w związku z zastawionym chodnikiem musi zejść na jezdnię, a tam jeżdżą pojazdy skręcające z krajowej piątki na parking. Ten skręt wymuszają postawione przez GDDKiA słupki. Dodała, że jest to niebezpieczne, a chodniki w związku z tym powinny umożliwiać przejście pieszym.
O zgodę na zajęcie pasa drogowego bądź też pasa chodnikowego prowadzący sklep musi zwrócić się do Urzędu Miejskiego. Kierownik referatu dróg w Urzędzie Miejskim w Szubinie Wiesław Stepczyński powiedział, że żadnej zgody Urząd nie wydawał. Natomiast zastępca burmistrza Szubina Mariusz Piotrkowski zapowiedział, że sprawa zastawionych chodników zostanie wyjaśniona.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1155 (14/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze