Do Janowca Wielkopolskiego powrócił cykl spotkań zatytułowanych Z przyrodą za pan brat. Niech żałują wszyscy ci, którzy nie dotarli na pierwsze z nich. Oprócz wielu cennych informacji na temat grzybów organizatorzy serwowali także jajecznicę z aromatycznymi borowikami, która podbiła podniebienia smakujących.
Od ubiegłego roku spotkania przyrodnicze odbywają się dzięki współpracy i zaangażowaniu Urzędu Miejskiego w Janowcu Wlkp., Fundacji na Rzecz Ochrony Pałuckich Sów Uszatka oraz Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury. Po kilkumiesięcznej przerwie, 15 września w sali konferencyjnej janowieckiej Wieży Ciśnień ich kolejną edycję zainaugurował wykład Darz grzyb - szanuj dary lasu, jak sama nazwa wskazuje - poświęcony tematyce mykologicznej, a więc grzyboznawstwu. Wykład poprowadziła Anna Sawala-Smoter - prezes fundacji Uszatka.
Osoby (tym razem było ich niewiele), które zdecydowały się spędzić fragment piątkowego popołudnia z przyrodą za pan brat, wzbogaciły się o nową wiedzę na temat grzybów, a także odświeżyły tę już posiadaną. Anna Sawala-Smoter przybliżyła zgromadzonym cykl rozwojowy grzybów i charakterystykę ich odmian jadalnych oraz trujących. Przestrzegała przez zabieraniem z lasu okazów, które wzbudzają choć najmniejszą wątpliwość zbierającego. Jeżeli jednak decydujemy się na ten krok - warto odwiedzić najbliższą Stację Sanitarno-Epidemiologiczną. Tam każdy zainteresowany otrzyma bezpłatną specjalistyczną poradę w zakresie określenia przynależności gatunkowej danego grzyba.
Wykładowczyni obaliła również mit, dotyczący tego, że grzyby nie posiadają składników odżywczych. Otóż zawierają ich całkiem sporo. W swoim składzie mają białko, błonnik, sole mineralne, witaminy z grupy B1, B2, C i E. Są źródłem potasu, fosforu, magnezu, wapnia, żelaza czy cynku.
W kolejnej części spotkania Anna Sawala-Smoter skupiła się na przedstawieniu grzybów, które są bardzo oryginalne w swojej formie, a co więcej - można je spotkać w polskich lasach. Próchilec do złudzenia przypominający ludzką dłoń, jadalna czasznica olbrzymia osiągająca średnicę nawet 70 cm czy czerwony okratek australijski, wyglądający jak macki ośmiornicy zrobiły wrażenie na wszystkich.
Organizatorzy pomyśleli również o tematycznym poczęstunku. Dla wszystkich uczestników wydarzenia przygotowano jajecznicę, w której zdecydowanie dominował smak borowików. Serwował ją Damian Smoter.
Zgodnie z zapowiedzią kolejne spotkanie z cyklu Z przyrodą za pan brat dotyczyć będzie kurzego inwentarza.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze