Reklama

Ceny paliw w dół, opłata za śmieci w górę

Władysław Warchulski - kierownik oddziału ZOM w Żninie i jego zastępca Maciej Hyla zapewniają, że to nie z ich powodu wzrosła cena za śmieci, którą płacą żninianie. Dlatego panowie apelują, by pretensji o to mieszkańcy nie kierowali do nich. Tak się bowiem dzieje od stycznia, gdy gmina podniosła stawki swoim mieszkańcom.  fot. Karol Gapiński Władysław Warchulski - kierownik oddziału ZOM w Żninie i jego zastępca Maciej Hyla zapewniają, że to nie z ich powodu wzrosła cena za śmieci, którą płacą żninianie. Dlatego panowie apelują, by pretensji o to mieszkańcy nie kierowali do nich. Tak się bowiem dzieje od stycznia, gdy gmina podniosła stawki swoim mieszkańcom.  fot. Karol Gapiński

Żnin, radny, umowa, ZOM Świdnica
    Ceny paliw w dół, opłata za śmieci w górę
     9,79 złotych od osoby za miesiąc - tyle za wywóz odpadów liczy sobie na podstawie umowy z gminą Żnin firma ZOM Świdnica. Bez znaczenia, czy ta osoba oddaje śmieci zbierane selektywnie, czy w całości zmieszane. W tę kwotę ZOM wlicza sobie jeszcze obsługę PSZOK. Tymczasem gmina pobiera od mieszkańców 12 i 26 złotych za miesiąc. Mimo to nie wiadomo, czy system będzie się bilansować.

     Z inicjatywy szefów komisji ochrony środowiska oraz budżetu i gospodarki w Radzie Miejskiej, Leszka Kowalskiego i Adama Kowalewskiego, w zeszłym tygodniu doszło do spotkania radnych i burmistrza Żnina z zarządem spółki Zakład Oczyszczania Miasta Świdnica. Ta firma od połowy 2013 r. realizuje dla gminy Żnin usługę odbioru odpadów komunalnych. Od początku 2015 r. realizuje to zadanie w myśl drugiej umowy (po przetargu wygranym latem 2014 r.) i będzie to czyniła do końca 2016 r. Burmistrz Żnina Robert Luchowski zapowiada, że do realizowania usługi śmieciowej od początku 2017 r. będzie gotowa spółka komunalna Żnina. Dariusz Żurawicki, prezes jednej z nich, a mianowicie PUK, w który kilka tygodni wcześniej została przekształcona inna spółka miasta - PGM, był obecny na spotkaniu radnych z zarządem ZOM: Rafałem Żurakowskim - prezesem i Rafałem Majtczakiem z nadzoru inwestorskiego ZOM Świdnica. Wszystko wskazuje na to, że to PUK, a nie WIK, jak przewidywał burmistrz kilka miesięcy wcześniej, może być tą spółką komunalną, która zostanie wdrożona do realizowania od 2017 r. usługi śmieciowej.

Według sprawozdania ZOM Świdnica w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Żninie wydzielonych zostało w 2015 r. 18 ton odpadów wielkogabarytowych, 83,14 ton odpadów zielonych, 157,68 ton odpadów budowlanych i rozbiórkowych, 8,44 tony szkła, 7,10 ton tworzyw sztucznych, 7,06 ton makulatury i papieru, 25,66 ton opon oraz 1,62 tony zużytych sprzętów elektrycznych i elektronicznych. Z racji funkcjonowania PSZOK gmina nie ponosi dodatkowych kosztów, gdyż są one wkalkulowane w miesięczną opłatę za odbiór i zagospodarowanie odpadów dla ZOM Świdnica.          (kg)

     Chcą renegocjacji, bo paliwo staniało
     Jednak Leszek Kowalski i pozostali radni, którzy zaprosili zarząd ZOM na posiedzenie komisji, nie mieli zamiaru straszyć tego usługodawcy spółką komunalną, która w przyszłości wyeliminuje go ze żnińskiego rynku śmieciowego. Ich zamiarem było jedynie dowiedzieć się, czy zarząd ZOM Świdnica widzi jakąś szansę renegocjacji aktualnie obowiązującej umowy, która jest niekorzystna dla gminy Żnin. Chodzi o to, że realnie spadają koszty realizowania przez ZOM Świdnica usługi. Leszek Kowalski wyliczył, że w połowie 2014 r. olej napędowy kosztował 5,30 zł/l, a obecnie średnia z 3 miesięcy to 4,04 zł/l. W przypadku cen hurtowych, jakie może wynegocjować sobie ZOM, ta cena może być zdaniem Leszka Kowalskiego jeszcze niższa nawet o złotówkę. - Nawet jednak, jeśli weźmiemy pod uwagę, że wtedy, gdy firma wygrywała przetarg, olej napędowy kosztował 5,30 zł, a teraz 4,04 zł/l, to oznacza, że faktycznie koszty w paliwie firma ma niższe o ponad 20%, a dla gminy koszty nie spadają. Co więcej, jako Rada Miejska musieliśmy podwyższyć opłaty śmieciowe pobierane od mieszkańców, by w ogóle to zadanie bilansowało się w budżecie gminy - powiedział Leszek Kowalski, przewodniczący komisji ochrony środowiska w Radzie Miejskiej Żnina.
     Przed spotkaniem Adam Kowalewski, szef komisji budżetu i gospodarki w Radzie, poprosił burmistrza o opinię prawną dotyczącą możliwości renegocjacji umowy z ZOM, a także o koszty obsługi systemu gospodarki odpadami komunalnymi, bilans kosztów na koniec roku i kwoty zaległości.
     Burmistrz odpowiedział, że kwestie ewentualnych zmian w umowie są cały czas konsultowane z prawnikami. Natomiast koszty związane z obsługą systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w gminie Żnin w 2015 r. wyniosły 74.785,74 zł, jeśli chodzi tylko o koszty pracownicze. Są to 2 etaty wraz z wymaganymi świadczeniami i składkami. Z kolei 2.644.760,65 zł to koszty poniesione w 2015 r., a związane bezpośrednio z odbiorem i zagospodarowaniem śmieci. W tej kwocie jednak zawiera się opłata za grudzień 2014 r. według poprzedniej umowy z ZOM, nieuwzględnione są opłaty za grudzień 2015 r. Dlatego faktyczny koszt poniesiony na usługę śmieciową w 2015 r. należy przyjąć w kwocie 2.723.414,40 zł. Taki wynik daje kwota miesięcznej transzy dla ZOM, którą płaci gmina Żnin - 226.951,20 zł x 12 miesięcy. Dodatkowe koszty gminy to także usługi bankowe - 24.000 zł i usługi pocztowe - 11.289,60 zł. Podsumowując, koszt systemu gospodarowania śmieciami w 2015 r. wyniósł na terenie gminy Żnin 2.754.835,99 zł, jednak koszt faktyczny funkcjonowania systemu w ubiegłym roku to 2.833.489,74 zł.
     Koniec roku na minusie, początek na plusie
     Tymczasem na 31 grudnia 2015 r. Urząd Miejski zanotował wpłaty w wysokości 2.646.741,94 zł, jednakże zaznaczyć trzeba, że suma ta obejmuje również wpłaty dokonane w 2015 r., ale dotyczące wcześniejszych zaległości powstałych od momentu rozpoczęcia funkcjonowania całego systemu, czyli od 1 lipca 2013 r. Jednak podając tę kwotę trzeba jeszcze wziąć pod uwagę fakt zmiany terminu płatności w październiku 2015 r. i związaną z tym jednorazową, podwójną opłatą (pisaliśmy o tym we wrześniu ub.r.). Urząd Miejski w Żninie oszacował, że w związku z podwójną płatnością dodatkowy wpływ na rachunek w październiku 2014 wyniósł około 200.000 zł. Biorąc to wszystko pod uwagę bilans systemu gospodarowania odpadami w 2015 r. wynosi 2.446.747,94 zł - 2.833.489,74 zł = - 386.741,80 zł.
     Na koniec ub.r. systemem było objętych 21.085 osób, w tym 19.258 osób (91,34%) zbierało swoje odpady selektywnie. Zaległości na koniec 2015 r. wynosiły 387.499,75 zł, a wygenerowane zostały przez 1.929 podmiotów, w tym zaległości poniżej 100 zł wynosiły 41.789,46 zł i dotyczyły 1.202 podmiotów. Tych dłużników nie należy traktować jako notorycznie uchylających się od uiszczania opłaty, a niedobór może dotyczyć najczęściej tego faktu, że mieszkańcy uiszczali opłaty po starej stawce, a Rada Miejska uchwaliła podwyżki.
     Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2016 r. płaci się 12 zł od osoby, gdy zbiera ona śmieci selektywnie lub 26 zł, gdy odpadów nie segreguje. Są to stawki za każdy miesiąc. Już wiadomo, że w styczniu jeszcze bardziej zwiększył się odsetek selektywnie zbierających odpady - do 93.28%, czyli 19.558 osób na 20.966 wszystkich objętych w gminie Żnin systemem. Skarbnik gminy Żnin Aleksandra Szpek na zebraniu komisji przekazała też optymistyczną informację, że na początku roku straty zostały zniwelowane, a nawet jest nadwyżka. Jednak od razu dodała, że nie należy tego poczytywać za stały trend, bo tak to jest ze wszystkimi wpłatami od podatników, że na początku danego roku one są przeważnie wyższe niż w trakcie kolejnych miesięcy. Wynika to najczęściej z tego, że z nowym rokiem podatnicy uiszczają chętniej opłaty z wyprzedzeniem, np. za cały kwartał, a niektórzy od razu nawet za cały rok, by później mieć to z głowy. Za to później również gminna kasa nie odnotowuje od nich już żadnych wpływów.

Reklama

     ZOM gotów do rozmów

     Rafał Żurakowski, prezes ZOM Świdnica, zapewnił radnych Żnina i burmistrza, że firma ta jest otwarta na rozmowy, jeśli chodzi o ewentualność renegocjacji obecnie obowiązującej umowy. Wprawdzie w tej chwili nie był przygotowany, jeśli chodzi o wyliczenia, by wdawać się w szczegółowe negocjacje, ale wyraził gotowość spotkania się z burmistrzem Żnina i przedyskutowania jakiegoś rozwiązania. Prezes ZOM Świdnica podkreślił również, że paliwo, choć jest ważnym elementem składającym się na koszty usługi odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych, nie jest jedynym, a nawet nie najważniejszym. Koszty paliwa są dopiero na trzecim miejscu w kalkulacji wszystkich kosztów usługi. Prezes dodał, że firma ZOM Świdnica w związku z przygotowywaniem się do realizowania usługi na terenie kilku gmin na Pałukach dołożyła około 1.500.000 zł do oddziału ZOM w Żninie. Rafał Żurakowski zaznaczył jednocześnie, że nie ma żadnej mowy o tym, że firma może sobie odbić te nakłady w cenie usługi. Gdyby tak było, to ta cena okazałaby się za wysoka dla gminy, a wielu jej mieszkańców nie byłoby na nią stać, zaś samej firmie trudno byłoby z taką ofertą rywalizować z innymi usługodawcami. Rafał Żurakowski podkreślił kilka razy, że ZOM zależy na tym, żeby nadal pozostawać kontrahentem gminy Żnin w zakresie realizowania usługi śmieciowej.
     - Nasz interes idzie w parze, a nie wbrew interesowi gminy Żnin. Nam zależy na pozostaniu na tym rynku - powiedział prezes ZOM Świdnica. Dodał wreszcie, że koszt całej usługi nie jest tak wysoki, jak mógłby być, także dzięki temu, że ceny za wywóz śmieci na teren zakładu Novago Żnin w Wawrzynkach nie zmieniają się. Obecny na spotkaniu prezes Novago Żnin Zbigniew Pałka odrzekł, iż stała cena na składowisku jest możliwa tylko dzięki temu, że odpadów jest dużo, i dlatego też odpowiednio duża jest produkcja paliwa alternatywnego RDF.

Reklama

     Atak burmistrza

     Burmistrz Robert Luchowski najpierw zapowiedział, że spotka się z przedstawicielami ZOM Świdnica, by dyskutować o renegocjacji umowy, ale w pewnym momencie - także ku zdziwieniu niektórych obecnych radnych myślących, że zebranie zmierza w kierunku wypracowania możliwości kompromisu - zaatakował firmę ZOM dość ostrymi słowami. Zaznaczył, że tylko ZOM ma korzyści z umowy ze Żninem, a Żnin nie ma żadnych. Dodał, iż spotka się z zarządem ZOM, ale też niech ów zarząd nie liczy na to, że burmistrz przedstawi im jakąś satysfakcjonującą ich propozycję. To ZOM ma iść na ustępstwa - tego oczekuje włodarz Żnina. W innym przypadku zadanie śmieciowe ma realizować od przyszłego roku spółka komunalna. Kilka chwil później jednak, gdy emocje nieco już z Roberta Luchowskiego opadły, przyznał, iż jeśli chodzi o jakość realizowanej usługi, to on, i jako burmistrz, i jako mieszkaniec objęty systemem odbioru odpadów jest z ZOM Świdnica w zasadzie zadowolony. Kilka dni później zapytany, czy już ustalił oficjalny termin spotkania z zarządem ZOM w celu renegocjacji umowy, odrzekł, że nie, ale ma się ono odbyć pod koniec lutego.

Reklama

     Jeśli chodzi o umowę, którą podpisała gmina z ZOM - jak podkreśla kierownictwo tej firmy - to w Urzędzie Miejskim została ona skonstruowana. To w Urzędzie Miejskim opracowano oczekiwania od wykonawcy, a ten tylko dostosował swoją ofertę pod kątem tych oczekiwań.
     Radnych Żnina pytaliśmy, dlaczego burmistrz zakłada, że nawet jeśli uda się przygotować spółkę komunalną do realizowania odbioru odpadów, to na pewno będzie to robiła od 1 stycznia 2017 roku? Przecież jest ustawa o zamówieniach publicznych i nie jest powiedziane, że spółka komunalna wygra przetarg na realizowanie usługi. Radni Marek Zieliński oraz Leszek Kowalski wyjaśnili nam, że obecnie trwają prace w Sejmie nad zmianą przepisów i być może usługa odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych nie będzie musiała być zamawiana wyłącznie w trybie przetargu.
     ZOM wyliczył na 9,79 zł, a żninianie płacą 12 lub 26 zł
     Tymczasem otrzymaliśmy sygnały, iż oddział żniński ZOM Świdnica od początku roku jest bombardowany telefonami od zbulwersowanych mieszkańców gminy Żnin. - Są to telefony czasami tylko z pytaniami, prośbami o wyjaśnienia, a czasami ostrzej wyrażane pretensje, kierowane bezpośrednio do nas. Mieszkańcy zarzucają nam, że to przez nas wzrosła opłata śmieciowa w tak znaczący sposób. Dlatego informujemy, że my żadnych ruchów cenowych nie wykonywaliśmy. Cena usługi odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych jest z naszej strony taka sama dla gminy Żnin, jaka obowiązywała przez cały 2015 r. - przekazali Władysław Warchulski, kierownik żnińskiego oddziału ZOM i jego zastępca Maciej Hyla.
     ZOM średnio odbiera w Żninie 450 do 500 ton miesięcznie tylko odpadów zmieszanych. Do tego dochodzą odpady selektywnie zbierane i obsługa PSZOK. Ponadto ZOM odkupił wcześniej od dawnego PUK pojemniki na odpady. Są one cały czas wykorzystywane, ale też podlegają systematycznej wymianie. Są metalowe i powoli rdzewieją. Trzeba je wymieniać na plastikowe.
W drugim przetargu przeprowadzonym przez gminę Żnin latem 2014 r. ZOM wyliczył swoje koszty w wysokości 9,79 zł miesięcznie od osoby. Są to wszystkie koszty - zarówno odbioru śmieci od tych, którzy segregują je, jak i od tych, którzy oddają wyłącznie zmieszane, a także koszty PSZOK. Tymczasem obecna stawka, którą gminie płacą miesięcznie ci mieszkańcy, którzy selektywnie zbierają swe odpady, wynosi 12 zł. Pozostali płacą nawet 26 zł, a tymczasem koszty ZOM nadal wyliczone są na 9,79 zł od każdej osoby. Co zatem z pozostałą częścią opłaty śmieciowej? Otóż koszty gminy są wyższe, bo trzeba opłacić pracowników, którzy obsługują system, a część mieszkańców zalega ze swoimi płatnościami.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1253 (7/2016)

Reklama

Film w zakładce Filmy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości