Reklama

Chcą szerzej i równo, a nie przekładania łbów

Mieszkańcy ul. Konopnickiej chcą, aby po przebudowie była ona nie tylko równa, ale też z szerszą nawierzchnią do jazdy samochodami i z równym chodnikiem

          fot. Karol Gapiński

ul. Konopnickiej, Żnin, ratusz, plan, przebudowa, mieszkańcy
     Chcą szerzej i równo, a nie przekładania łbów
    Ratusz w Żninie planuje przebudowę ul. Konopnickiej. Mieszkańcy chcą, aby nawierzchnia jezdni była równa, a jej szerokość większa niż obecnie. Ich zdaniem, przełożenie kocich łbów, co planuje Urząd Miejski, nie zagwarantuje poprawienia funkcjonalności ulicy. - Ratusz skupia się na estetyce, a funkcjonalność nie ma większego znaczenia. My się z tym nie zgadzamy. Żnin ma już doświadczenia z rynkiem. Został zrobiony ładnie, ale jest martwy i pusty - uważają mieszkańcy.

     Mieszkańcy ul. Konopnickiej w Żninie obawiają się, że po planowanym remoncie będzie ona zbyt wąska na potrzeby ruchu samochodowego. O remoncie mówi się już kilka lat i w tym roku - jak mówili Zdzisław Bąk i Jacek Kujawa - przebudowa ma być wykonana. Tyle tylko, że mieszkańcy wciąż nie wiedzą, jakie są ostateczne założenia co do tego remontu. Od wielu miesięcy wysyłają liczne pisma do Urzędu Miejskiego z zapytaniami w tej sprawie. Koncepcje dotyczące remontu ulegały jednak zmianie. Mieszkańcom wydawało się, że po spotkaniu w ratuszu w lipcu zeszłego roku ich postulaty zostaną uwzględnione. Teraz jednak nie są już tego tacy pewni. - Zmieniła się w Urzędzie Miejskim ekipa rządząca i wygląda na to, że koncepcja też się zmieniła. My chcemy, aby droga była szeroka i podobnie chodnik. Tymczasem gmina zakłada przełożenie tylko istniejących kocich łbów jeszcze z czasów niemieckich. To nie gwarantuje według nas dobrej perspektywy dla naszej ulicy, zwłaszcza że współcześnie nawet nie ma speców od brukarstwa, którzy potrafiliby sobie należycie poradzić z ułożeniem tej kostki. Są to duże, nieforemne kocie łby, a nie jednolita, jednowymiarowa kostka polbrukowa - mówi Zdzisław Bąk. Jego zdaniem optymalnym rozwiązaniem jest, jeśli nie kostka polbrukowa, to po prostu asfalt położony na istniejących kocich łbach.
     Jan Gatka, najstarszy mieszkaniec ulicy podkreśla, że potrzebny jest porządny, szeroki chodnik, bo w kilku blokach i domkach jednorodzinnych na tym osiedlu mieszka dużo osób starszych, dla których niewygodny chodnik jest problemem, bo ciężko się po nim poruszać.
     Mieszkańcy zwracają uwagę, że wcześniej na ulicy była wykonywana wymiana fragmentów wodociągu. Część kocich łbów wybrano, chodnik też został rozebrany. Dodatkowo wzdłuż jednej strony ulicy rośnie rząd starych, częściowo już spróchniałych klonów. Ich korzenie powodują wybijanie kostki brukowej z nawierzchni. Paweł Wróblewski mówi, że 2 lata temu kupił samochód i już ma zniszczone amortyzatory. - Proszę pana, to jest tor testowy dla mechaników samochodowych. Jak oni coś zrobią w samochodzie, to przyjeżdżają tutaj właśnie zrobić test, czy wskutek przejazdu przez Konopnickiej nic się nie urwie - opowiadają mieszkańcy ulicy położonej w sąsiedztwie brzegu Dużego Jeziora Żnińskiego w północnej części miasta.
     Przebudowę ulicy pod koniec swej kadencji obiecywał burmistrz Leszek Jakubowski, który urodził się w tej części miasta. Obiecywał uwzględnić postulaty dotyczące poszerzenia ulicy. - Chodzi nam o to, żeby miała te 6 m szerokości, jak dochodząca do niej ul. Bohaterów. Nasza ulica ma 4 m - mówi Jacek Kujawa.
     Jest on członkiem wspólnoty na ul. Konopnickiej 2. Mieszkańcy tego bloku wysyłali liczne pisma z pytaniami do Urzędu Miejskiego i nie otrzymywali odpowiedzi. W zeszłym miesiącu wysłali kolejne pismo i chcą wiedzieć, dlaczego odpowiedzi na poprzednie nie dostawali. Przede wszystkim jednak chcą wiedzieć, w jakim stopniu wnioski mieszkańców co do zakresu remontu są uwzględniane. A jeśli nie są, to mieszkańcy chcą poznać uzasadnienie.
     Mieszkańcy chcą, by remont poprawił funkcjonalność ulicy, a nie tylko jej wygląd zewnętrzny. Poza tym, jakkolwiek na spotkaniu w ratuszu obiecywano im przed prawie rokiem uwzględnienie ich wniosków, to jednak teraz żadnych gwarancji nie mają. Nadal zaś wnioskują o wycinkę drzew i poszerzenie jezdni na całej długości. To istotne, gdyż według nich remont zakładany jest tylko od skrzyżowania z ul. Bohaterów wzdłuż bloków od ich frontów, a już nie za szczytem, w kierunku ul. Staszica. Pozostawienie drzew, zdaniem mieszkańców, ograniczy przejezdność ulicy. Może ona będzie ładnie wyglądała, jak rynek po rewitalizacji, ale będzie niefunkcjonalna, jak ten rynek, a tego oni nie chcą.
     Poza tym mieszkańcy chcą wiedzieć, czy murek oporowy wzdłuż bloków w górnej części ulicy należy do gminy, czy do wspólnot mieszkaniowych. W przekonaniu mieszkańców wspólnoty nr 2, murek należy do sąsiednich wspólnot, a nie do gminy, dlatego ratusz nie powinien go remontować za pieniądze gminne. Taki zbędny ich zdaniem wydatek spowoduje, że pieniędzy nie starczy na wyremontowanie ulicy na całej długości. Mieszkańcy wspólnoty nr 2 uważają, że murek jest niepotrzebną, architektoniczną barierą i utrudnia równoległe parkowanie samochodów. Dlatego wnioskują o rezygnację z jego odbudowy.
     10 kwietnia z upoważnienia burmistrza Roberta Luchowskiego odpowiedź dla mieszkańców wspólnoty nr 2 podpisał Mirosław Gatka, sekretarz gminy. W piśmie czytamy, że modernizacja ulicy była przedmiotem wielostronnych analiz, pod kątem różnych propozycji składanych przez mieszkańców w zakresie rozwiązań technicznych, rodzaju nawierzchni, kwestii zieleni i organizacji ruchu. Dlatego ratusz podjął ponowną weryfikację przyjętych rozwiązań projektowych.
     Ustalono, że wycinka zostanie przeprowadzona - potrzeba wykarczowania 9 drzew. Zostanie też zaprojektowany chodnik z kostki polbrukowej o szerokości 2 m w obramowaniu z istniejącego krawężnika kamiennego, wyniesionego 12 cm ponad rzędną jezdni. Nawierzchnia jezdni ma być wykonana jednak z istniejącej kostki brukowej w obramowaniu krawężnikiem kamiennym z odzysku, w stopniu optymalnym pod kątem szerokości części jezdni.
     - To są sformułowania, które nic nie rozjaśniają. Wygląda raczej na to, że nasze wnioski nie są uwzględnione i faktycznie ma być uwzględniona odgórnie w ratuszu przyjęta koncepcja. Po przełożeniu ta kostka będzie wyglądała gorzej niż obecnie. Wystarczy porównać te same kocie łby na Bohaterów. Tam nie były ruszane i biorąc oczywiście pod uwagę wiek tej nawierzchni, jest ona dość równa i przejezdna. A na naszej ulicy robili w późniejszych latach przełożenia związane z wykonywaniem infrastruktury podziemnej i po położeniu na powrót kostki, już nawierzchnia nie jest taka równa - uważają mieszkańcy ul. Konopnickiej.
     Ponadto ratusz planuje przyjęcie profilu jezdni daszkowego z odprowadzeniem wód deszczowych do zaprojektowanych wpustów ulicznych. Natomiast wciąż kwestią do wyjaśnienia jest ustalenie lokalizacji murku granicznego i odtworzenie go z nowych, gotowych elementów architektonicznych. Poza tym dopiero pomiary geodezyjne rozstrzygną, czy murek znajduje się na terenie wspólnot mieszkaniowych, czy w pasie drogowym.
     - To jakaś kpina. Co to za Urząd, skoro nie wiedzą, do kogo należy murek. Przecież dysponują wszelkimi mapkami geodezyjnymi i zresztą wystarczy popatrzeć, że te murki, postawione jeszcze przez Niemców, gdy budowali ulicę, stanowią naturalną granicę terenu przed każdym blokiem - uważa Zdzisław Bąk.
     - Mapki geodezyjne zawsze stanowią podstawę do planowania inwestycji, natomiast dobrą praktyką jest weryfikowanie granic działek na etapie rozpoczynania inwestycji. Dlatego odpowiednie pomiary geodezyjne, by poznać stan faktyczny, zostaną przeprowadzone na etapie realizowania inwestycji. Podkłady geodezyjne z lat czterdziestych wskazują, że murek leży dokładnie na granicy - 10 cm po stronie wspólnot a 10 cm na działce gminnej. Zakres robót, w tym usunięcie drzew, zapewne spowoduje konieczność odtworzenia murka chroniącego skarpę. Zaprojektowany chodnik będzie wygodny i funkcjonalny, zgodnie z sugestiami mieszkańców, a przypomnę, że w poprzednim projekcie o chodniku nie było mowy. Odnośnie możliwości parkowania, to przypomnę, że funkcjonuje również nowy parking nieopodal, między ul. Konopnickiej a ul. Orzeszkowej - informuje Paweł Sikora, rzecznik prasowy burmistrza Żnina
     Tymczasem Urząd Miejski we wspomnianym piśmie poinformował mieszkańców wspólnoty Konopnickiej 2, że przedstawione ustalenia będą wymagały zmiany w opracowanym wcześniej projekcie. Jednak przebudowa ul. Konopnickiej jest zaplanowana w tegorocznym budżecie gminy i zadanie to jest wykonalne.
     - Niestety, nas to nie przekonuje. Po pierwsze, nie wiadomo jeszcze, czy w końcu nie stwierdzą, że jednak konieczność wprowadzania zmian spowoduje odsunięcie terminu realizacji zadania. Po drugie zaś, nie otrzymujemy konkretnych odpowiedzi na nasze wnioski, więc powątpiewamy w to, czy nasze wnioski faktycznie są brane na poważnie pod uwagę. Boimy się, że jest wręcz przeciwnie, że po prostu Urząd ma jakąś koncepcję, która bez względu na nasze wnioski i tak będzie zrealizowana - podsumowali mieszkańcy, z którymi spotkaliśmy się na ul. Konopnickiej.
     Film w zakładce Filmy.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1211 (9/2014)

Reklama

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości