Reklama

Chińskie centrum handlowe

Czeski film
     Chińskie centrum handlowe
     Już dziś w budynku po dawnej introligatorni będzie można kupić chińskie cudeńka. Pomieszczenie wydzierżawił chińskiej firmie Jan Kopczyński. Starosta Zbigniew Jaszczuk wyjaśnia, że do Jana Kopczyńskiego zostało zaadresowane pismo z żądaniem zdania kluczy od introligatorni.

    O wątpliwościach dotyczących budynku po dawnej introligatorni w Żninie pisaliśmy pod koniec marca. Przypomnijmy, że z zapisów w księdze wieczystej wynika, że budynek stoi na działce nr 718 (innej niż cały budynek drukarni) i że stanowi własność Skarbu Państwa. W 1960 roku Skarb Państwa wykupił tę działkę od Heleny, Kazimierza i Karola Derechów oraz Janiny Bachory. W 1991 roku teren drukarni wraz z nieruchomościami wykupił od Skarbu Państwa Jan Kopczyński. Twierdzi, że razem z drukarnią kupił introligatornię, bo stanowiło to jedną własność. O odzyskanie introligatorni stara się spadkobierca, wójt Rokietnicy Bartosz Derech. Mieszkanka Żnina Ewa Rogalińska wynajęła w 2005 roku od Jana Kopczyńskiego introligatornię i prowadziła w nim hurtownię odzieży. W budynek zainwestowała 75.000 zł. Była też zainteresowana kupnem introligatorni, kiedy taką ofertę złożył jej Jan Kopczyński. Dowiedziała się jednak, że budynek jest własnością Skarbu Państwa, dlatego nie mogła go kupić. Ma żal do Jana Kopczyńskiego, że została przez niego oszukana. Podniosła również alarm, że Jan Kopczyński dokonuje remontu w budynku, który należy do Skarbu Państwa. Sprawę zbadali pracownicy Starostwa Powiatowego w Żninie. Kiedy stwierdzili, że nieruchomość została poddana samowolnemu remontowi, starosta Zbigniew Jaszczuk złożył doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającym na naruszeniu własności Skarbu Państwa. Do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę Jan Kopczyński wstrzymał prace na parterze budynku.
    Tymczasem sprawa znów nabrała rozmachu. Ewa Rogalińska poinformowała nas, że prace zostały wznowione, a na budynku pojawił się szyld informujący, że w introligatorni powstanie chiński sklep.
- Znów włamał się do budynku starosty. I teraz, wynajmując pomieszczenie Chińczykom, będzie jeszcze na tym zarabiał i się ze wszystkich śmiał. Starosta powinien energicznie w tej sprawie zadziałać. Budynek introligatorni jest własnością Skarbu Państwa. Mam wypis gruntowy i numer działki. Nie wiem, czy ten pan Azjata jest zorientowany, do czyjego budynku wszedł, czy wie, że budynek nie jest własnością pana Kopczyńskiego. To tylko kwestia czasu kiedy to centrum mody chińskiej zostanie otwarte. Nie wiem, czy starosta nie potrafi się tą sprawą zająć? - dziwi się Ewa Rogalińska.
    Nasza rozmówczyni podkreśla, że w świetle prawa właścicielem introligatorni nie jest Jan Kopczyński, dlatego uważa, że włamał się do własności Skarbu Państwa.
    - Starosta jest włodarzem tego budynku. Powinien zadbać o to, by sprawa jak najszybciej się zakończyła. On jako reprezentant Skarbu Państwa powinien o to mienie dbać. To nie ja powinnam go informować o tym, co się tam dzieje. Tam codziennie powinna być komisja i to kontrolować. Dlaczego niektórzy stoją ponad prawem? - pyta Ewa Rogalińska.
    Na piętrze budynku introligatorni trwają ostatnie przygotowania do otwarcia chińskiego centrum handlowego. Otwarcie planowane jest dziś. Kupić będzie można chińską odzież, buty, zabawki, sprzęt AGD i inne. Sklep prowadzić będzie firma Chiny Fei Long spółka z o.o. Podczas naszej wizyty panie układały ostatnie kreacje na wieszakach. Prezes firmy, Chińczyk nie wyraził zgodę na wykonanie zdjęć przed otwarciem sklepu. Mówił, że będzie można je wykonać w czwartek.
    Starosta Zbigniew Jaszczuk wyjaśnia, że do Jana Kopczyńskiego zostało zaadresowane pismo z żądaniem zdania kluczy od introligatorni, usunięcia szyldu i wykonania porządku.
    - Ten budynek nie jest jego, lecz Skarbu Państwa. Szyld ma zdjąć i udostępnić klucze, by można tam było wejść. To jest budynek Skarbu Państwa, więc będziemy się interesować, co się tam dzieje - tłumaczy starosta.
    Stanisław Ludkiewicz, p.o. kierownik wydziału geodezji, kartografii, katastru i nieruchomości wyjaśnia, że Jan Kopczyński ma 7 dni, by złożyć wyjaśnienia. - On naruszył prawo Skarbu Państwa - dodaje Stanisław Ludkiewicz.
    Zbigniew Napierała, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie wie, że w budynku będzie prowadzona działalność gospodarcza. Dodaje, że sprawa dotycząca ustanowienia własności badana jest przez prokuraturę.
    - Jeśli coś tam się stanie, to będziemy reagować. Najpierw niech odpowiednie organy orzekną, czyją to jest własnością - mówi Zbigniew Napierała.
    Postępowanie dotyczące naruszenia własności Skarbu Państwa jest w toku.
    Z Janem Kopczyńskim nie udało nam się skontaktować.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 954 (21/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości