Pryszczyca jest wysoce zaraźliwą i niebezpieczną chorobą wirusową zwierząt dzikich i gospodarskich, takich jak: bydło, świnie, owce, kozy. W ostatnich dniach jej 6 ognisk wykryto na Słowacji i 4 na Węgrzech. Zagrożenie jest na tyle duże, że minister rolnictwa Czesław Siekierski powołał sztab kryzysowy. Służby pracują w stanie podwyższonej gotowości. Wzmożono rygorystyczne kontrole na południowej granicy kraju. Prowadzone są liczne działania prewencyjne, aby uniknąć przeniesienia się wirusa do Polski. W przypadku wybuchu choroby tysiące zwierząt będzie musiało zostać wybitych.
Choroba ostatni raz w Polsce wystąpiła w 1971 r. Kraj, w którym się pojawi, narażony jest na bardzo duże straty ekonomiczne w przemyśle mięsnym oraz hodowli. Straty te powodowane są upadkami zwierząt, kosztami likwidacji ognisk choroby oraz wypłacanych odszkodowań, a także wstrzymaniem obrotu i eksportu zwierząt z gatunków wrażliwych, mięsa tych zwierząt oraz produktów od nich pozyskiwanych. Głównym objawem pryszczycy są pęcherze występujące w jamie gębowej, na wargach, języku, w okolicy otworów nosowych oraz na wymieniu, strzykach czy w okolicach racic. Towarzyszy im podwyższona temperatura, ślinienie, utrudnione przeżuwanie, kulawizny czy sztywny chód. Zwierzęta młode natomiast często padają z powodu zapalenia mięśnia sercowego bez innych oznak choroby. W przypadku zaobserwowania ww. objawów należy natychmiast zgłosić je lekarzowi weterynarii, policji lub władzom gminnym.
Ludzie są także wrażliwi na zakażenie, jednakże pryszczyca nie jest dla człowieka śmiertelna i zwykle przebiega łagodnie. Źródłem zakażenia może być mięso, mleko i jego przetwory, pasza, woda, podłogi, pastwiska, skóra, wełna, ręce i odzież obsługi oraz środki transportu. Zakażone i chore na pryszczycę zwierzęta wydalają wirusa z wydychanym powietrzem, wydzielinami oraz wydalinami. Największa koncentracja wirusa znajduje się jednak w płynie surowiczym pojawiających się pęcherzy. Wirus jest szczególnie niebezpieczny z tego powodu, że wydalany jest przez zakażone zwierzę na ok. 4 dni przed wystąpieniem u niego objawów chorobowych.
W Polsce obowiązuje zakaz transportu bydła, owiec, kóz i świń oraz produktów pochodzenia zwierzęcego, a także obornika, słomy i siana z tych terenów Słowacji i Węgier, które objęte są ogniskami pryszczycy oraz ze stref buforowych, bezpośrednio związanych z potwierdzonymi ogniskami. Poza tymi terenami transport ww. zwierząt czy produktów możliwy jest tylko na wyznaczonych przejściach granicznych, na których rozstawiono bramki i maty dezynfekcyjne, a służby weterynaryjne prowadzą całodobowe dyżury.
Obecnie trwają szkolenia rolników, hodowców i środowisk branżowych dotyczące choroby i zasad bioasekuracji, o których bezwzględne stosowanie apelują służby. Najważniejsze z nich to mycie i dezynfekcja urządzeń mających kontakt ze zwierzętami, mycie i dezynfekcja rąk, całkowita zmiana obuwia i odzieży przed i po obsłudze zwierząt, stosowanie mat dezynfekcyjnych, ograniczenie odwiedzin osób postronnych, izolacja nowo zakupionych sztuk od pozostałego stada przez 14 - 21 dni. Izolacja dotyczy też zakupionej paszy czy ściółki. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Żninie Andrzej Domagalski zaleca: - Wirus jest naprawdę groźny i bardzo łatwo można go przenieść. Bezwzględnie nie należy kupować bydła niewiadomego pochodzenia, a tylko od sprawdzonych i uczciwych podmiotów. Najlepiej byłoby jednak wstrzymać się z zakupem do czasu ustabilizowania się sytuacji epizootycznej.
Dorota Kapłońska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze