Reklama

Dariusz Kaźmierczak: - Gdzie regulamin? Andrzej Hłond: - Są kryteria

Żnin, PUP, regulamin, kryteria, spółka jawna
    Dariusz Kaźmierczak: - Gdzie regulamin? Andrzej Hłond: - Są kryteria
     Kilka razy w roku Powiatowy Urząd Pracy przydziela pracodawcom pieniądze na wyposażenie stanowiska pracy. Radny powiatowy Dariusz Kaźmierczak twierdzi, że powinny być rozdzielane według regulaminu, a tego nie ma. Wicestarosta Andrzej Hłond podkreśla, że nie musi być, bo są odpowiednie kryteria. Wytyka radnemu, że na forum Rady interweniuje we własnej sprawie. - Występowałem jako spółka jawna, w której posiadam udziały - odpowiada Dariusz Kaźmierczak.

     - Drugi raz spotkałem się z tym, że w jednostkach samorządowych nie można się od czegoś odwołać albo nie ma odpowiedzi na zasadzie obowiązujących przepisów - powiedział radny Dariusz Kaźmierczak podczas dyskusji na temat wykonania budżetu. Chodziło o to, że - zdaniem radnego - komisja, która opiniuje wnioski o przyznanie dofinansowania, pracuje bez regulaminu i karty charakterystyki oceny wniosku.
     - Nie może być takiej sytuacji, że przedsiębiorcy z terenu powiatu żnińskiego składają wnioski, które są przyjmowane jako poprawne, a następnie dowiadują się pismem w ciągu 30 dni, że wniosek nie został rozpatrzony, bo nie ma pieniędzy. Taka sytuacja jest z punktu przedsiębiorców arogancka. W związku z tym na ostatniej komisji poprosiłem dyrektor, aby przedstawiła mi protokół - nie było. - Poprosiłem o charakterystykę - nie było. W związku z tym, że w samorządzie nie ma możliwości odwołania się od decyzji, to jest to karygodne. Nikt niczego nie oczekuje, tylko transparentnego rozpatrywania wniosków - wyznał radny.
     Powiatowy Urząd Pracy w Żninie przyznaje środki tym pracodawcom, którzy ubiegają się o refundację kosztów na wyposażenie stanowiska pracy. W skrócie można napisać, że pracodawca składa w PUP wniosek, komisja go rozpatruje, a dyrektor PUP podejmuje decyzję o przyznaniu bądź nieprzyznaniu refundacji. W tym roku taki podział środków się odbył i z wnioskiem wystąpiła Magnum - Okręgowa Stacja Kontroli Pojazdów W. Czajka, D. Kaźmierczak spółka jawna. Firma ta nie otrzymała środków, o jakie wnioskowała. I od tej decyzji nie było, zdaniem radnego Rady Powiatu i jednocześnie członka Powiatowej Rady Zatrudnienia, możliwości odwołania.
     I w zasadzie temat nie zostałby zauważony, gdyby na koniec ubiegłotygodniowej sesji Rady Powiatu wicestarosta Andrzej Hłond nie odpowiedział ad vocem radnemu. Przypomniał, że na jednej z poprzednich sesji radny mówił o tym, że zgłaszają się do niego przedsiębiorcy mający uwagi do opinii komisji, a następnie jest składane pismo z uwagami, które składa sam radny - to jaka jest transparentność. - Jeżeli ktoś mówi, że ktoś tam jest niezadowolony, a to jest niezadowolony radny i jego wspólnik - ripostował Andrzej Hłond. - Nigdy na komisji w PUP nie było i nie będzie takiej decyzji, że jak radny złożył wniosek, to musi dostać te pieniądze. Są one bardzo dokładnie omawiane i oceniane. Jeżeli są poprawne wnioski i wystarczające środki, to dostają wszyscy, a jeżeli nie ma, to muszą być przyjęte jakieś kryteria. Nikt z pracodawców nie złożył uwag, z wyjątkiem radnego Kaźmierczaka. Mówimy to wprost i szczerze. Niech ma radny cywilną odwagę, że to dotyczy jego, a nie klamkować się i wysługiwać innymi przedsiębiorcami. Dotyczy to jego sprawy. I w końcu pan dostał, bo w następnym rozdaniu było więcej pieniędzy. Nie wymagajmy od komisji, żebyśmy kogoś preferowali według stanowiska - dokończył wicestarosta.
     - Nie wiem, skąd emocje, ale jest taka sytuacja, że ktoś nie potrafi odpowiadać na zadane pytania. Komisja, która rozpatruje setki tysięcy złotych, nie ma opracowanego regulaminu i nie ma karty charakterystyki wniosku. I to jest podstawowa rzecz. Jeżeli mam się tłumaczyć, to ja nie występowałem jako Dariusz Kaźmierczak, występowałem jako spółka jawna, w której posiadam udziały, więc proszę mi nie mówić, że występowałem jako Dariusz Kaźmierczak, bo nie występowałem i nie klamkowałem się, aczkolwiek grupa ludzi dochodziła do mnie i się pytała, czy jestem w komisji i czy można coś załatwić - mówił radny. Dodał, że zasady gry powinny być znane wcześniej, a nie są.
     Po sesji, w rozmowie z Pałukami Andrzej Hłond powiedział, że zasady gry są znane. Po pierwsze, radny Dariusz Kaźmierczak jako członek Powiatowej Rady Zatrudnienia powinien pamiętać, że podejmował uchwałę w sprawie przyjęcia kryteriów realizacji instrumentów rynku pracy. Kryteriów oceny wniosku o przyznanie refundacji, które stosuje komisja przy opiniowaniu wniosków, jest kilka: przygotowanie planowanego przedsięwzięcia i jakość merytoryczna wniosku, działania na rzecz przygotowania nowego stanowiska, realność i efektywność ekonomiczna planowanego przedsięwzięcia, uzasadnienie celowości zakupów w ramach refundacji, trwałość planowanego miejsca pracy, rodzaj działalności, w ramach której tworzone jest miejsce pracy, pozytywny wynik wizytacji w planowanym do utworzenia miejscu pracy.
     Komisja opiniuje wnioski według wyżej wymienionych kryteriów i innych dostępnych jej ocen i analiz. Posiłkuje się również informacjami na temat zawodów deficytowych czy nadwyżkowych. W tym roku środki były przyznawane dwa razy. Pytania Dariusza Kaźmierczaka dotyczą pierwszego rozdania. Do rozdzielenia była pula 418.000 zł z Funduszu Pracy. Do rozpatrzenia komisja przyjęła 40 wniosków, a pozytywnie zaopiniowała 21 wniosków dotyczących 21 stanowisk pracy. Spośród 19 pracodawców, którzy wówczas nie otrzymali refundacji, 10 korzysta aktualnie z tej formy pomocy. W drugim rozdaniu do dyspozycji komisja miała 276.000 zł z RPO. Dodajmy, że na jedno stanowisko maksymalnie pracodawca może dostać 23.000 zł. Firma Magnum nie otrzymała pieniędzy za pierwszym razem. Otrzymała je w drugim rozdaniu.
     Zastępca dyrektora PUP w Żninie Olga Berdysz wyjaśniła, że pracodawcy przed złożeniem wniosku byli informowani o ograniczonych środkach. Potem, jeśli ich wniosek nie otrzymał pozytywnej decyzji, byli informowani o tym, że będzie dodatkowy nabór. Komisja decydowała się np. na to, by wesprzeć pracodawcę środkami na jedno stanowisko pracy, mimo że złożył wniosek na trzy. Wszystko odbywało się w oparciu o przepisy prawa. Wyjaśniła, że nie ma obowiązku stosowania dodatkowego regulaminu. Komisja opiniuje, ostateczną decyzję podejmuje dyrektor PUP, ale rzadko zdarza się, by były odmienne. Samo przyjęcie wniosku do rozpatrzenia nie oznacza, że będzie udzielona pozytywna odpowiedź.
     Przepisy mówią, że o przyznaniu lub odmowie dyrektor ma obowiązek poinformować wnioskodawcę w formie pisemnej, ale jeśli decyzja jest negatywna, to wymaga ona uzasadnienia. W przypadku odmowy nie przysługuje odwołanie, ponieważ wspomniana odpowiedź nie stanowi decyzji administracyjnej (w rozumieniu KPA). Nie ma procedury odwoławczej. Pracodawca może złożyć w PUP pismo z informacją, że nie zgadza się z decyzją dyrektora, a Urząd się do tego pisma ustosunkuje.

Remigiusz Konieczka

Reklama

Pałuki nr 1273 (27/2016)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości