Reklama

Dla działek mniejszych niż 1 hektar

Mieszkańcy Pałuk mieli i nadal mają okazję odczuć na własnej skórze, co oznacza termin: dostosowywanie się do norm europejskich.

     W Urzędzie Miejskim w Żninie w ostatnich dniach przed referatem, zajmującym się podatkiem rolnym i od nieruchomości spotkać można było kolejki, w których mieszkańcy gminy oczekiwali nieraz po kilka godzin.
     Przyczyną tych niedogodności jest obowiązująca od tego roku zmieniona ustawa o podatku od nieruchomości i rolnym, w myśl której rolnicy oraz właściciele posesji zobowiązani zostali do wypełnienia nowego typu formularzy, na podstawie których podatki będą wyliczane.  
     Skarbnik gminy Żnin pani Barbara Radke-Wesołowska wyjaśniła, że zmiany dotykają przede wszystkim właścicieli gruntów o powierzchni mniejszej niż 1 hektar. Osoby te do tej pory płaciły podatek od nieruchomości, natomiast w myśl nowych regulacji prawnych teraz mogą płacić także podatek rolny, w przypadku, gdy ich grunty sklasyfikowane zostały w ewidencji geodezyjnej jako rolne.  
     - Do końca lutego musimy podzielić wszystkich podatników na klasy płatnicze, i określić wymiar podatków - informuje pani skarbnik.- Pierwszą ratę podatku, według stawek zatwierdzonych przez Radę Miejską trzeba będzie zapłacić do 15 marca.  
     Formularze, które należy wypełnić, urząd wysłał już do wszystkich zainteresowanych, którzy w ciągu dwóch tygodni mają obowiązek je wypełnić. Jak się jednak okazuje w praktyce, wypełnienie tych deklaracji nie jest takie proste. W Żninie deklaracje przyjmują trzy pracownice urzędu, mają one pełne ręce roboty, pomagając, zwłaszcza rolnikom nie przywykłym do posługiwania się NIP-em, wypełnić druki.     
     Wiele problemów z wypełnieniem deklaracji podatkowych, dotyczących obliczenia podatku od nieruchomości i podatku rolnego, mieli również mieszkańcy gmin Janowiec Wlkp. i Rogowo.
     W Janowcu w wypełnieniu rubryk mieszkańcom pomagała Danuta Sztuba i Zofia Ludkiewicz. Zdaniem tych urzędniczek podatnicy mieli wiele problemów ze złożeniem deklaracji, począwszy od Numeru Identyfikacji Podatkowej, przez klasyfikacje gruntów aż po prawo własności.
     - Zwłaszcza starsi ludzie nie znali NIP-ów, niektórzy nie wiedzieli nawet co to jest i tu zaraz w pierwszej rubryce rodził się problem - mówi Zofia Ludkiewicz.
     - W wykazach z geodezji szukałyśmy i szukamy nadal klas danych gruntów. Wielu mieszkańców tej gminy jeszcze nie złożyło tych dokumentów w urzędzie, mimo, że mieli na to dwa tygodnie od czasu otrzymania druków. Ludzie nie mogli pogodzić się z tym, iż mając mniej niż 1 ha gruntu mają płacić podatek rolny przy glebie sklasyfikowanej, a nie jak dotychczas tylko podatek od nieruchomości. Osoby te nie uważają się za rolników, wobec czego nie zgadzają się z tym, że mają płacić podatek rolny - mówi Danuta Sztuba. Podatnicy nie muszą płacić podatku od budynków nie związanych trwale z gruntem, a więc tych nie posiadających fundamentów jak np. niektóre garaże czy szopy.
     Urzędniczki zapewniają, że podatek rolny, przed którym bronią się mieszkańcy jest korzystniejszy od poprzednio płaconego podatku od nieruchomości. Wykaz gruntów i nieruchomości na formularzach jest też okazją do uregulowania praw własności.     
     W Rogowie również nie brakło kolejek do referatu spraw finansowych i referatu rolnictwa.
     Danuta Kaczmarek i Renata Biniek odbierały formularze, próbowały wytłumaczyć  niejasności, a tych nie było mało. Wanda Grześkowiak wyjaśniała sprawy dotyczące klasyfikacji gruntów. Przed drzwiami tych biur od samego rana ustawiały się kolejki mieszkańców.
     Podobnie jak i w innych gminach prawie każdy punkt deklaracji stwarzał problemy. Najczęściej były to sprawy dotyczące klasyfikacji gruntów, sprawy własności zwłaszcza w sytuacji gdzie przed ślubem był już pewien areał, żona wniosła dodatkowy, a później jeszcze wspólnie dokupiono ziemi.
     - Mieszkańcy stali w kolejkach, wypełnienie całości deklaracji u wielu powodowało duże problemy, ale dobrze że przyszli, pytali. Zależało im na tym, by wypełnić druki prawidłowo. Znacznie więcej problemów zrobiłyby błędnie wypełnione deklaracje w związku z którymi musielibyśmy wysyłać informacje o błędach i nakazach korekty - powiedziała skarbnik gminy Barbara Nowak.
     Oczekujący w kolejce zarówno w Żninie, Janowcu, jak i w Rogowie narzekali na zmiany jakie wprowadzono w związku z rozliczeniem podatku. Duże niezadowolenie budziło oczekiwanie w kolejce.
     - Czekamy tu już ponad godzinę i niech pani nie pyta o nazwisko, jestem zwykłym rolnikiem nie kimś znaczącym, kto z pewnością nie musi stać w kolejce - powiedziała zbulwersowana oczekiwaniem w Żninie kobieta.
     - Rolnik, mimo że sam nie będzie miał za chwilę co do garnka włożyć będzie musiał zatrudnić sekretarkę do wypełniania tych wszystkich papierów jakie na nas nakładają, czy w gminie nie wiedzą jakie mamy klasy gruntów? - zastanawiał się oczekujący w kolejce.
     Bardziej optymistycznie nastawieni byli starsi ludzie, którzy te kilkunasto- czy kilkudziesięciogodzinne kolejki porównywali do całych nocy czy dni kiedy musieli stać po mięso, cukier czy węgiel. To właśnie najczęściej oni doceniali urzędników za to, że im pomogą, wytłumaczą, sprawdzą.

Sylwia Wysocka
współpraca mz.
Pałuki nr 572 (5/2003)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości