W piątek 11 marca Jednostka Ratownictwa Specjalnego w Kowalewku zorganizowała kolejną misję humanitarną do ogarniętej wojną Ukrainy. Dotarli do Lwowa i Łucka, zawożąc tam zgromadzone wcześniej dary, a następnie zabierając do Polski kobiety i dzieci.
Strażacy, którym towarzyszyło dwóch przedsiębiorców ze Żnina, przetransportowali za naszą wschodnią granicę trzema samochodami (jednym z nich był autobus) środki higieny osobistej, żywność i medykamenty. Dotarły one do osób, które pomocy potrzebują najbardziej - do ukraińskiej ludności cywilnej i żołnierzy. W zbiórkę tych darów po raz kolejny zaangażowali się mieszkańcy powiatu nakielskiego oraz żnińskiego. - Ich pomoc była przeogromna. Oby ich moce nie słabły, ponieważ będzie ona jeszcze potrzebna przez długi czas - ocenił komendant.
Do Lwowa dotarli bez większych kłopotów, jednak ich wjazd na teren Ukrainy poprzedzony był wieloma kontrolami wojskowymi. - Miasto bardzo się zmienia, militaryzuje. Ludzie budują różnego rodzaju umocnienia - opisywał Krzysztof Napieralski.
Kolejnym celem ich podróży był Łuck, gdzie do miejscowego szpitala dostarczyli środki niezbędne do udzielania pierwszej pomocy medycznej chorym i rannym, natomiast dla Wojsk Obrony Terytorialnej żywność długoterminową. Z Łucka i ze Lwowa zabrali kobiety i dzieci, po czym bezpiecznie przewieźli je na granicę. Następnie jeszcze dwukrotnie wrócili do Lwowa, aby pomóc w ucieczce bezbronnym ofiarom rosyjskiej agresji. W sumie przez granicę przejechało w kilku turach około 150 osób. W drodze powrotnej niektórzy z nich zostali przewiezieni do Warszawy, Torunia, Bydgoszczy i Sępólna Krajeńskiego - tam uchodźcy zostali rozlokowani.
Strażacy nie zapomnieli również o zwierzętach domowych, które, podobnie jak ludzie, cierpią. Dzięki hojności mieszkańców Samoklęsk Dużych i Samoklęsk Małych (gm. Szubin) udało im się zaopatrzyć je w 700 kg karmy.
JRS z Kowalewka zamierza jeszcze ponownie wybrać się do Łucka. - Jesteśmy w trakcie załatwiania odpowiedniej dokumentacji. Chcemy zawieźć wojskowe apteczki pierwszej pomocy dla żołnierzy, w tym opatrunki postrzałowe - zdradził Krzysztof Napieralski.
Reportaż z wyjazdu pojawi się w najbliższym papierowym wydaniu Pałuk oraz e-Pałukach, 17 marca.
Filmy: Wojna i pokój oraz Strażacy z Pałuk z pomocą dla walczącej Ukrainy we Lwowie w zakładce Filmy.
Justyna Kulpińska, 14 III 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze